FC Barcelona poprawiła swoją sytuację finansową, ale wciąż jest ona daleka od optymalnej. Dlatego też klub śledzi okazje rynkowe, w poszukiwania piłkarzy, którzy mogliby wzmocnić kadrę na zasadach wolnego transferu. W czerwcu 2025 roku kilku interesującym graczom kończą się kontrakty z ich obecnymi pracodawcami, co Barça chciałaby wykorzystać.
Najwięcej w tym aspekcie mówiło się o napastniku Lille — Jonathanie Davidzie. Kanadyjczyk ma dopiero 24 lata i świetnie rozwija się w lidze francuskiej, a Barcelona ma na względzie to, że Robert Lewandowski jest u schyłku swojej wybitnej kariery i lada moment trzeba będzie poszukać mu godnego zastępstwa. Kontrakt Jonathana Davida wygasa już w czerwcu przyszłego roku, więc mógłby on trafić na Camp Nou za darmo.
Podobnie wygląda sytuacja Thomasa Parteya, obecnie broniącego barw Arsenalu. Ghańczyk ma doświadczenie w LaLidze, wyniesione z czasów kiedy grał dla Atlético. Jest on dla Artety piłkarzem pierwszego składu, ale do tej pory nie zdecydował się na przedłużenie umowy z londyńskim klubem. Deco ma cenić jego umiejętności i dojrzałość, która przydałaby się w młodym zespole Hansiego Flicka.
Lista wolnych agentów w lecie 2025 roku prezentuje się wyjątkowo okazale, chociaż część z nich z pewnością podpisze nowe umowy ze swoimi klubami, wykorzystując nieuchronność końca kontraktu do wynegocjowania lepszych warunków. Warto jednak monitorować sytuację gwiazd, które mogłyby wzmocnić FC Barcelonę. W przyszłym roku kończą się kontrakty m.in. : Trenta Alexandra-Arnolda, Leroya Sane, Mohammeda Salaha, Alphonso Daviesa, Joshuy Kimmicha, Hueng-min Sona, Kevina de Bruyne, Jonathana Taha, a także... Lionela Messiego czy Neymara.
Którego z wolnych agentów najchętniej zobaczylibyście w Barcelonie? Dajcie znać w komentarzach.
Komentarze (63)