Robert Lewandowski już na poziomie Leo Messiego w strzelonych golach na mecz w LM – granica 100 trafień o krok

Dariusz Maruszczak

2 października 2024, 09:55

Opta, Sport, MD, Transfermarkt

58 komentarzy

Fot. Getty Images

Robert Lewandowski znów powiększył swój dorobek bramkowy w tym sezonie. Polak zanotował dublet w starciu z Young Boys, dzięki czemu zbliżył się do granicy setki trafień w Lidze Mistrzów. Napastnik Barcelony zrównał się z osiągnięciem Leo Messiego w jednej z kategorii strzeleckich, a w innej ustępuje już tylko Cristiano Ronaldo.

Jak podaje Opta, Lewandowski został drugim piłkarzem w historii Ligi Mistrzów, który przekroczył barierę 50 zdobytych bramek po ukończeniu 30. roku życia. Obecnie ma ich na koncie 51 i ustępuje tylko Cristiano Ronaldo (68). Napastnik Blaugrany może przynajmniej bardzo zbliżyć się do osiągnięcia Portugalczyka, choć przebicie go będzie ciężkim wyzwaniem.

Co więcej, Lewandowski zrównał się z samym Leo Messim w zakresie średniej goli na mecz w Lidze Mistrzów (0,79). Biorąc pod uwagę zawodników, którzy zdobyli co najmniej 50 bramek w tych rozgrywkach, jest to najlepszy wynik w historii. Lewy wyprzedza w tym zakresie nawet Cristiano Ronaldo (0,77).

Ogółem Lewandowski ma już na koncie 96 goli w Lidze Mistrzów. 36-latkowi bardzo niewiele brakuje do trzycyfrowej liczby trafień, którą dotąd osiągnęli jedynie Cristiano Ronaldo (140) i Leo Messi (129). Warto jednak dodać, że Portugalczyk i Argentyńczyk występowali w tych rozgrywkach przez 19 i 18 lat, a Lewy „tylko” przez 13 lat (teraz leci 14. rok). Napastnik Barcelony ma jeszcze przynajmniej sześć meczów do rozegrania w obecnej edycji, aby osiągnąć granicę 100 bramek. Dla Lewandowskiego to 14. sezon z rzędu, w którym trafia do siatki w Lidze Mistrzów! Wyniki 36-latka są tym bardziej godne podziwu, gdy porównamy je z innymi wybitnymi napastnikami: Raúlem (71 bramek), Thierrym Henrym (50), Andrijem Szewczenką (48), Neymarem (43), Samuelem Eto'o (30) czy Luisem Suárezem (27).  

Dorobek Lewandowskiego w tym sezonie musi robić wrażenie. Polak strzelił już 9 goli w 10 występach. W poprzedniej kampanii taki wynik bramkowy uzyskał dopiero 10 grudnia. 36-latkowi służy system Hansiego Flicka, a skupianie się na polowaniu na okazje w polu karnym zapewnia piłkarzowi stały dopływ szans na kolejne trafienia.

Lewy ciągle czuje głód występów i goli, o czym świadczy to, że jest jedynym zawodnikiem Barcelony obok Julesa Koundé, który zagrał w podstawowym składzie we wszystkich spotkaniach Blaugrany. Ferran Correas ze Sportu podaje, że Lewandowskiemu nie podobała się zmiana we wczorajszym starciu, ponieważ polował na hat-trick (na razie ma na koncie trzy dublety w tym sezonie). To jednak normalne dla piłkarza o jego ambicjach i oczywiście nie zwiastuje żadnych problemów.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (58)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy