Jordi Cruyff był gościem stacji Movistar, gdzie podsumowywano pierwszą kolejkę Ligi Mistrzów. Wskazał czerwoną kartkę, jako jeden z głównych powódów porażki Barçy, a później opowiedział zabawną historię o początkach Lamine Yamala z pierwszą drużyną, gdy miał zaledwie 15 lat.
''Pamiętam, że już na pierwszym treningu, kiedy Xavi był trenerem, mówiliśmy, że jest w nim coś specjalnego. Z tego powodu Xavi chciał, aby już zadebiutował, ale problem był w tym, że nie miał kontraktu. Powiedzieliśmy sobie, że najpierw musimy być pewni, że to będzie nasz zawodnik na wiele lat, a później dać mu zagrać. Bardziej doświadczeni piłkarze, kiedy zobaczyli go z piłką przy nodze, mówili jednogłośnie, że był niezwykły''.
Lamine mimo wszystko zadebiutował bardzo szybko, a teraz jest zawodnikiem, który ma kluczowe znaczenie dla Barcelony. Jordi Cruyff zaapelował jednak o nieco więcej spokoju w pochwałach dla 17-latka: ''Nie jest dobrze, gdy ktoś mówi, że Lamine jest obecnie najlepszym zawodnikiem. Ze względu na talent i wiek już wiemy, że jest najlepszy, jednak najważniejsze jest, aby twardo stąpać po ziemi i być skromnym na co dzień''.
Komentarze (9)