Eric García to kolejny z graczy, których przyszłość może być z dala od Barcelony. Choć sam zawodnik przyznał po finale igrzysk olimpijskich, że zostaje w klubie, bo Flick na niego liczy, coraz więcej mówi się o jego powrocie do Girony.
Już kilka dni temu katalońskie media donosiły, że Barcelona będzie chciała sprzedać Andreasa Christensena lub Erica Garcíę. Wygląda na to, że Duńczyk nie zamierza odchodzić z klubu, ale Hiszpan nie miałby z kolei nic przeciwko powrotowi do Girony, z którą wywalczył w ubiegłym sezonie 3. miejsce w LaLidze i awans do Ligi Mistrzów.
Gerard Romero stwierdził nawet, że García na pewno trafi do Girony. Postawił nawet zakład, że jeśli to się nie wydarzy, zaprosi 50 swoich subskrybentów na kolację w jednej z barcelońskich restauracji. Co ciekawe, Romero dodał, że Hansi Flick widziałby Erica bardziej w roli piwota niż stopera.
Podobnie twierdzi Victor Navarro z COPE. Zaznacza on, że Barça potrzebuje więcej zawodników do odejścia, a Eric byłby zachwycony przejściem do Girony. Kibice, Míchel, Quique Cárcel i Delfi Geli czekają na niego z otwartymi ramionami. Eric wie, że w Barcelonie będzie miał drugorzędną rolę. Barça i Girona będą szukać formuły w ciągu najbliższych kilku dni.
Komentarze (28)