Pierwsza interwencja półautomatycznego wykrywania spalonego w LaLidze to błąd? [WIDEO]

Dawid Lampa

16 sierpnia 2024, 20:33

Marca

24 komentarze

Fot. Getty Images

Podczas meczu Celty Vigo z Deportivo Alavés po raz pierwszy w LaLidze interweniował system półautomatycznego wykrywania spalonego. Anulował on bramkę Iago Aspasa, biorąc pod uwagę... końcówki palców u stóp jego kolegi z drużyny.

Celta VIgo przegrywała u siebie 0:1 z Deportivo Alavés, gdy bramkę po dograniu Tasosa Douvikasa zdobył Iago Aspas. Wydawało się, że wszystko zostało wykonane zgodne z zasadami gry, ale wtedy do gry wkroczyła nowa technologia LaLigi.

Znana już z boisk wielkich turniejów technologia półautomatycznego wykrywania spalonego po raz pierwszy interweniowała w LaLidze. System pokazał bowiem spalonego Tasosa Douvikasa o... końcówki palców u jego stóp. O braku gola dla Celty zadecydowały milimetry.

Na temat tego systemu wypowiadał się już prezes Komitetu Technicznego Arbitrów w RFEF, Luis Medina Cantalejo, który powiedział: - To było żądanie wszystkich, zawsze byliśmy zwolennikami wprowadzenia tej metody, daje ona dużo więcej wiarygodności. 

Aktualizacja

Archivo VAR: To poważny błąd technologii wykrywania półautomatycznego spalonego. Douvikas był wyraźnie za ostatnim obrońcą. To prawidłowy gol, a półautomatyczny ofsajd całkowicie zmyślił swoją analizę. 

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (24)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy