Dziś o 21:00 ważniejszym meczem dla barcelonismo nie będzie spotkanie Niemców ze Szwajcarami z udziałem İlkaya Gündoğana i Marca-André ter Stegena a rewanżowy mecz finałowy baraży o awans do Segunda División między Barçą Atlétic a Córdobą na Estadio Nuevo Arcángel. Już dziś drużyna rezerw Barcelona może po sześciu latach wrócić do drugiej ligi hiszpańskiej.
"Nadeszła chwila prawdy dla Barçy Atlétic. Kto by pomyślał, że ta bardzo młoda drużyna, ze średnią wieku wynoszącą zaledwie 19,9 lat, będzie o jeden mecz od awansu do Segunda División" - pisze na łamach dziennika Sport German Bona. Rzeczywiście Barça Atlétic jest najmłodszą drużyną w grupie 1. Primera Federación. Drugi najmłodszy zespół jest średnio o rok starszy i jest nim Real Sociedad B (21,1). Mimo to, co nie powinno dziwić, Barça Atlétic jest też najwyżej wycenianą drużyną przez portal Transfermarkt z wartością 33,9 mln euro, o 23 mln więcej niż drugi Real Sociedad B.
Dziś o 21:00 podopieczni Rafy Márqueza staną naprzeciw drużynie Córdoby, z którą zremisowali w pierwszym meczu na Estadi Johan Cruyff 1:1 dzięki bramce Pocho Romana w końcówce. O awans trzeba będzie jednak powalczyć na terenie rywala - Estadio Nuevo Arcángel, mogącym pomieścić nieco ponad 20 tysięcy widzów. "To nie jest naszym głównym celem, ale musimy walczyć, walczyć na śmierć i życie, aby go osiągnąć" - powiedział przed spotkaniem Rafa Márquez.
Skład Barçy Atlétic na to spotkanie nie będzie raczej różnił się od tego z pierwszego starcia:
Marc Vidal - Fort, Pelayo, Mika Faye, Gerard Martín - Casadó, Bernal, Moha Moukhliss - Pau Victor, Marc Guiu, Unai Hernández.
W 23-osobowej kadrze znalazł się Trilli, który został już dopuszczony do gry. Aleix Garrido, który nie zagrał w meczu na Estadi Johan Cruyff z powodu dyskomfortu w zoperowanej lewej stopie, nie znalazł się w składzie na czas. Pomocnik, wraz z resztą kontuzjowanych piłkarzy (Mamadou Mbacke, Biel Vicens, Iker Goujon, Naim i Diego Percan), również będą obecni z drużyną na Nuevo Arcángel, podobnie jak rodzina i przyjaciele zawodników. Niezależnie od tego, czy awansują, czy nie, wszyscy zasługują na to, by tam być. Choć prezydent Joan Laporta początkowo planował wziąć udział w spotkaniu, ostatecznie z powodów osobistych nie pojawi się w Kordobie. Na stadionie pojawią się za to Rafa Yuste, Joan Soler, Jordi Casals i José Ramón Alexanco. Tak ekspedycje Barçy witali w Kordobie kibice:
W pierwszym meczu padł wynik 1:1, a z racji, że według zasad w barażach nie ma serii jedenastek, Blaugrana musi wygrać, choćby po dogrywce. W przypadku remisu, automatycznie awansuje wyżej notowana drużyna w fazie ligowej. Tutaj co prawda obie drużyny skończyły ten etap na 2. miejscu w tabeli swoich grup, lecz Cordóba uzbierała 77 punktów, a Barça Atlétic o 7 mniej.
Jeśli podopieczni Márqueza dziś zatriumfują, oznacząc to będzie powrót drużyny rezerw Barcelony do Segunda División po sześciu latach. W sezonie 2016/17 zespół Gerarda Lópeza, m.in. z Markiem Cucurellą, Marlonem, Falim, Sergim Palencią, Gerardem Gumbau, Carlesem Aleñą, Wilfredem Kaptoumem czy Markiem Cardoną, awansował do Segunda z 1. miejsce w tabeli. W drugiej lidze drużyna, którą prowadził już Javier García Pimienta, nie zdołała się jednak utrzymać, zajmując 20. miejsce w tabeli z dorobkiem 44. punktów.
Jak powiedział sam Rafa Márquez, awans nie jest celem zespołu rezerw, lecz na pewno wiele od niego zależy, m.in. przyszłość samego Meksykanina, który w przypadku zwycięstwa, prawdopodobnie będzie kontynuował pracę. Może to wpłynąć też na przyszłość wielu zawodników, którzy być może zamiast szukać wypożyczenia do silniejszego zespołu, zostaną, korzystając na tym, że zespół występować będzie w sezonie 2024/25 w silniejszej lidze.
Komentarze (14)