Marca: Joan Laporta negocjuje "mega kontrakt" z Nike

Mateusz Doniec

19 kwietnia 2024, 14:44

Marca

67 komentarzy

Fot. Getty Images

Według dziennika Marca nastąpił absolutny przełom w scenariuszu dotyczącym firmy, która będzie ubierać Barcelonę przez kilka najbliższych lat, ponieważ, o ile nie pojawią się żadne problemy w ostatniej chwili, przez kolejne 10 lat na odzieży Barçy nadal będzie widniało logo Nike.

Jak donosi Luis F. Rojo na łamach dziennika Marca, negocjacje między Nike a FC Barceloną są na zaawansowanym etapie po kontaktach, które miały miejsce w ciągu ostatnich kilku tygodni. Rozważane kwoty są zbliżone do tych proponowanych katalońskiemu klubowi przez Pumę kilka miesięcy temu.

Intencją klubu jest otrzymywanie 120 milionów euro za sezon podczas dziesięcioletniego zobowiązania. Innymi słowy, globalny kontrakt o wartości 1,2 miliarda euro. Źródła zaznajomione z negocjacjami twierdzą, że są już bardzo blisko osiągnięcia tej kwoty, która obejmowałaby też premie za różne cele. Zasadniczo nie byłoby żadnych kar dla Barcelony za słabe wyniki.

Dodatkowo za podpisanie nowego kontraktu miałaby zostać wypłacona premia w wysokości kolejnych 100 milionów. Kwota ta została również zaoferowana przez Pumę jako premia za podpisanie umowy, co jest fundamentalnym aspektem, ponieważ Laporta pilnie potrzebuje pieniędzy w związku z problemami ekonomicznymi, z którymi boryka się klub i które uniemożliwiają mu normalne działanie na rynku transferowym.

Około miesiąc temu Nike i Barça rozpoczęły negocjacje w sprawie przedłużenia kontraktu z kwotami zbliżonymi do oczekiwań Katalończyków. W tej chwili negocjacje są na zaawansowanym etapie i, o ile nie dojdzie do większej niespodzianki, nowy kontrakt zostanie podpisany na kolejne 10 lat i na łączną wartość około 1,3 miliarda.

Dla Barcelony odnowienie umowy z Nike na lepszych warunkach było zawsze pierwszą opcją, ponieważ podpisanie kontraktu z Pumą oznaczało rozwiązanie kontraktu z północnoamerykańską firmą, co wiązało z kolei się z wysokimi kosztami. A opcja stworzenia nowej marki własnej oznaczała duże ryzyko, jeśli chodzi o dystrybucję produktów.

 

 

 

 

 

 

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Real juz zbiera takie liczby od 5lat i za 3 podpisza kolejny lukratywny z Adidasem, ktory bedzie powiedzmy na poziomach 140-160, ale zwykle podbije ich obecny przez sama inflacje i zostawi nasz znowu z tylu. Wiec dalej, jaki "mega"?
Mala podwyzka i jedyne na co licza w naszym gabinecie to gotowka na dzisiaj. 10lat to dlugi okres, powinni zgodzic sie na 8, przeciez owe 120 za 6-7 bedzie spadalo na niski poziom jak nasze obecne 85.

Cudowania etap kolejny. Kupujemy tego czy innego zawodnika, zatrudniamy tego czy innego trenera, teraz Puma, Nike albo własna marka we współpracy z Hummelem. Do tego dochodzi sezon przegrany na boisku. Panie doktorze, kibicuję Barcy, aha, rozumiem przepiszę panu leki uspokajające. Nie ma prostego jasnego komunikatu że coś jest załatwione tylko same domysły i spekulacje że może tak, a może nie.

Jak dobrze pamiętam, teraz mamy 115 mln rocznie wraz z bonusami (realnie może 100 przekraczamy, może nie). Te 120 mln to sama podstawa, czy włącznie z bonusami? Jeśli z bonusami, to znowu będziemy otrzymywać dużo mniej, czyli Laporta figę wynegocjował. Zobaczymy co z tego wyjdzie, ale jeśli 120 mln nie stanowi podstawy, a do tego mogłyby dochodzić dodatkowe 50 mln opcjonalne za cele, to i tak nie jest to kontrakt wybitny, za dwa/trzy lata Real, PSB lub Manchester przebije ten kontrakt o kilkadziesiąt mln euro, o ile już aktualne uposażenie tego nie zrobi.

Jeśli dadza dobrą kasę za sezon to może być nawet Lidl. Co to za różnica w sumie... Koszulki Barcelony i tak się będą sprzedawały.

Patrząc na kontrakty jakieś są podpisywane z markami odzieżowymi i z telewizją one nie będą już rosnąć. Manchester United podpisał też już kontrakt na kilkanaście lat, to samo City i Liverpool. My będziemy ich znacznie przerastać. Dobrze, że Nike się postarało i da nam kontrakt na jaki zasługujemy. Nasz powrót na szczyt do kwestia czasu, a nie zapominajmy, że pod względem marketingu ustępujemy tylko Realowi, któremu teraz kibicuje zwłaszcza w Polsce mnóstwo dzieciaków, sezowców, którzy nie mają kasy

A jak tam arabskie wojaże Laporty? Na razie jedyne owoce, jakie znamy, to parę fotek z takich czy innych lokali. :)

Ja pier...... to już poważnie wolę sprzedać tego Christensena i de Jonga niż na 10 lat podpisać gorszy kontrakt z Nike aby tylko nadal udawać że walczymy o wszystkie trofea.
Jeśli do Realu przychodzi Mbappe i 2-3 inne transfery to nie ma sensu się licytować na transfery czy sztuczne utrzymywanie kosztownych piłkarzy - trzeba poświęcić sezon na rozwój bo jeśli nie pieniędzmi to ciężką pracą możemy walczyć z Realem.
Mam nadzieję że to nie będzie prawda bo takie rozwiązanie oznacza że znowu odkładamy naprawę finansów na następne lata, znowu będziemy posiadali niezbalansowaną i drogą w utrzymaniu kadrę oraz co najważniejsze znowu grozi nam powtórka bieżącego sezonu. Poważnie wolę postawić w końcu na rozwoj, ale wszystkie znaki na ziemi wskazują że Laporta będzie chciał coś wygrać w przyszłym sezonie np. PK i na tym chce budować swoją kampanię prezydencką.

Mam kilka koszulek piłkarskich i ta Barcy jest najgorsza. O wiele bardziej bym wolał Adidasa albo Pumę

ALe czemu na 10 lat??? I to jeszcze jest napisane że to intencja klubu? Nie lepiej wziąć np umowe na 5 lat i za ten czas negocjować kolejne stawki, kwoty ze sponsoringu w dół raczej niebędą szły...
Nie rozumiem takiego podejścia, znaczy rozumiem ze strony Nike ale klubu?

Jak się ma ta premia za podpis do FFP? To jest na zasadzie dźwigni i można to zaksięgować jako przychód zamiast kasy z Libero czy to takie proste nie jest?