AS: Słowa İlkaya Gündoğana dzielą szatnię

Grzegorz Skowronek

17 kwietnia 2024, 15:10

AS

58 komentarzy

Fot. Getty Images

İlkay Gündoğan nie po raz pierwszy krytykuje publicznie poszczególnych zawodników. Niemiec po ostatnim El Clásico potępił postawę części swoich kolegów z drużyny, którzy po meczu zamiast zastanowić się nad tym, dlaczego to spotkanie tak wyglądało, rozpraszali się wysyłaniem wiadomości na swoich smartfonach.

Pół roku później, Gündoğan po raz kolejny otwarcie skrytykował zespół, po meczu rewanżowym z PSG, który spowodował odpadnięcie z Ligi Mistrzów. Mimo, że nie podał nazwisk, nietrudno się domyślić o kogo chodzi w danej sytuacji. Niemiec w swojej wypowiedzi przytoczył błąd, który skutkował czerwoną kartką (Araujo), rzut karny (Cancelo) i nieudolną próbę zablokowania strzału Vitinhi (Lewandowski).

Jak dowiedział się AS, reakcja drużyny nie była taka sama jak w dniu rywalizacji z Realem Madryt. Wielu zawodników poparło jego słowa, potwierdzając w ten sposób to co działo się w szatni po porażce z PSG. Nikt nie nakłaniał Gündoğana do sprostowania lub wyjaśnienia swojej wypowiedzi ani do usprawiedliwiania się przed zespołem, tak jak miało to miejsce po El Clásico. Otoczenie pomocnika Barçy, żeby odsunąć go od wszelkiej krytyki używa wymówki, że to jest jego sposób wypowiadania się, bezpośredni, otwarty, ale w żadnym wypadku nie polega na potępianiu wskazując palcem na konkretnego zawodnika.

Najbliższe dni pokażą, jaka będzie reakcja zawodników, którzy zostali niebezpośrednio wskazani przez İlkaya Gündoğana. Ronald Araujo w czwartek zaprezentuje nowe wydanie książki ,,Relatos Solidarios'' i być może będzie chciał się na ten temat wypowiedzieć. Jasne jest to, że odpadnięcie z PSG będzie miało swoje konsekwencje. Jak pisze AS, Gündoğan otworzył puszkę Pandory. W ciągu najbliższych godzin okaże się, czy nastąpi eskalacja czy deeskalacja konfliktu, ale biorąc pod uwagę, że w niedzielę Barçę czeka wyjazd do Madrytu na mecz z Realem, nie jest to najlepszy scenariusz.

 

 

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Tam serio się dzielą po tym, że ktoś powiedział prawdę? Bzdury mediów, bo to by było zbyt żenujące.

Durny artykuł, gościu powiedział to z czego kazdy z poszczególnych zawodników sobie zdaje sprawe tuż po popełnionym błędzie. Ale dziennik trzeba prowadzić i jakieś pierdoły w nim pisać.

Przynajmniej jeden który nie gada ciągle tych samych farmazonów o zjednoczeniu i wróceniu silniejszymi

Prawie cała szatnia była głaskana od dawna i odczucia były dobre (heh), a jak pojawia się nagle ktoś twardo stąpający po ziemi, to nagle szok i niedowierzanie :O

Jedyny, który ma jaja, ale wiadomo, że pseudogwiazdeczki zaraz się pogniewają.
Tak samo jak z krytyką i pretensjami asystenta Setiena...
Lata mijają, a Barca wciąż pi*dowata...prawdziwe DNA.

No co się dziwić. Chłop przyszedł z poważnej ligi, trenując pod ręką poważnego trenera, a trafił do przedszkola.

Prawda, w oczy kole..

Bo to jest prawdziwy piłkarz, który przyszedł grać w piłkę a nie siedzieć na plaży jak te pizdusie.
To on powinien po tym roku dostać opaskę kapitana, a nie te pizdusie.

Gość ma jaja i mówi jak jest.
Reszta odpaliła by swoje sociale, napisała wrócimy silniejsi... a gość mówi jak jest, bo mimo tego że wygrał wszystko i jest na końcu swojej kariery, to chętnie coś wygrać jeszcze.

bardzo źle to świadczy o drużynie, że gość który przyjechał tu na emeryturkę wykazuje najwięcej ambicji i charakteru

Gundo chce coś osiągnąć w tym
Klubem. Niech taki Araujo się cieszy, że nie ma Roya Keana w składzie bo jeszcze za taki mecz by wpier…dostał a nie tylko słowa krytyki.

Widać, że mu zależy i nie przyszedł do Barçy po to tylko aby to sobie zapisać w CV

Ale on grał słabo dużo podań do przeciwnika, nasza pomoc jest za wolna

Spadł nam z nieba Gundo, choć niestety wątpię, że coś się zmieni, ale ważne że Gundo mówi jak jest, nie owija w bawełnę. Ale w tym klubie niestety nie można mówić prawdy, tylko trzeba klepać się po pleckach.

Gundogan mówi prawdę i bardzo dobrze bo w klubie przestało sie mówić prawdę od dobrych kilku sezonów. Jedni są nietykalni, innych nie można ruszyć bo są cule, ulubieńcami, mają korzenie itd itp.. Koniec z tym, trzeba mówić wprost. Klub potrzebuje piłkarzy z jajami a nie panienek..

AS? Wiadomo, że pierdolą głupoty.

Chłop przyszedł z City gdzie wszystko śmiga tip top i trafił do takiego burdelu xD
100% racji w jego wypowiedziach, jedyny ma jaja otwarcie powiedzieć jak jest, a nie generyczne odpowiedzi jak u reszty.

Wymaganie od Lewandowskiego blokowania strzału Vitinho to absurd, przecież dużo bliżej miał de Jong który stał i patrzył

Jeśli po takich błędach ktoś by go skrytykował za to że powiedział prawdę i szatnia by się podzieliła to że się tak wyrażę bardzo dobrze. Przynajmniej byłoby wiadomo kto powinien zostać a kto spadać.....

Innych obwinia (z resztą słusznie), ale sam nie zagrał nic wybitnego. Pomoc leżała i kwiczała wczoraj dlatego nie dziwie się, że takie słowa mogą dzielić szatnie jak obwinia innych samemu nie wnosząc nic pozytywnego do gry.

Dobrze powiedział. Takie błędy jak Araujo czy Cancelo na tym etapie są nie do zaakceptowania

Trzeba liczyć na to że city dziś się przejedzie na realu inaczej w niedzielę ciężary jak będą podbudowani awansem

Jeżeli te słowa są uważane za kontrowersyjne to powiem wam że przychodzi nam żyć w nieciekawych czasach

Żałosne piłkarzyki. Nic się w tym klubie nie zmieni z takim podejściem.

Media to naprawdę muszą szukać sensacji wszędzie, a madryckie to najbardziej lubią w naszej szatni.

Wystarczy sobie posłuchać tego wywiadu po meczu, jest na Twitterze (czy tam X) - widać, że mówi to bardzo spokojnie i analitycznie, stwierdza fakty. Przecież taki Araujo czy Cancelo też to doskonale wiedzą i chyba nie są idiotami, którzy próbują malować trawę na zielono.

Wszystko co powiedział jest oczywiste dla każdego, kto ogląd piłkę dłużej niż rok i ma więcej niż 10 lat. Więc robienie z tego ultra-sensacji jest sztuczne i śmieszne.

"Jak pisze AS, Gündoğan otworzył puszkę Pandory" .... jak pisze AS :) Oni akurat bardzo by chcieli aby u nas piłkarze się kłócili.

Żadnej reakcji nie będzie, Real jeśli będzie podbudowany awansem w LM (czego z całego serca im nie życzę) to nas zmiecie w pył bo to co graliśmy wczoraj to dramat. Morale leżą i kwiczą, założę się że większość drużyny z Xavim na czele chcą już zakończenia sezonu. Tylko wczorajszy awans mógł dać piłkarzom kopa przed rywalizacją z Realem, a teraz to czuję że Real wciśnie nam minimum 3 brameczki bez większego biegania. Ewentualna sromotna porażka Madrytu będzie dla nas szansą na pozytywny wynik w niedzielę, ale to tylko nadzieje
Komentarz usunięty przez użytkownika

Gundo to profesjonalista, Niemiecki styl wyssany z mlekiem matki, ma racje chłop, powinien mieć kapitana w drużynie, podobnie jak Mats.

Prawdę chłop powiedział i tyle. Winni powinni się ukorzyć i będzie po sprawie.
Mam wrażenie, że Gundo to mocno stojący na nogach, pracowity i rzetelny facet, trochę w niemieckim stylu widzenia piłki. Pewnie mu się flaki przewracają, jak ktoś odwala numery na takim poziomie.

Gündoğan prawdę mówi, i nie ma co ściemniać i się poklepywać.
Faul na czerwo to kryminał w takim meczu.

PS. Jak się będą zastanawiać komu nr 10 na nowy sezon dać aby nie blokowań to tylko dla Gundo.

Tytuł mówi, że słowa Gundogana dzielą szatnię, podczas gdy w treści mamy jak byk napisane: "Wielu zawodników poparło jego słowa, potwierdzając w ten sposób to co działo się w szatni po porażce z PSG. Nikt nie nakłaniał Gündoğana do sprostowania lub wyjaśnienia swojej wypowiedzi ani do usprawiedliwiania się przed zespołem, tak jak miało to miejsce po El Clásico". No to dzielą czy nie?

A potem mamy: "Jak pisze AS, Gündoğan otworzył puszkę Pandory. W ciągu najbliższych godzin okaże się, czy nastąpi eskalacja czy deeskalacja konfliktu" - ale jakiego konfliktu? Przecież w tekście nie ma nawet słowa o tym, że komuś nie spodobały się słowa Gundo, wręcz przeciwnie.

Gundogan celnie. Chłop jak trzeba to skrytykuje samego siebie chociaż w tym sezonie jest naszym najlepszym zawodnikiem razem z Ter Stegenem.

Niech się tam nie popłaczą bo ktoś potrafi powiedzieć prawdę przed kamerą.

Gundogan znowu powiedział prawdę. Czy to się komuś w szatni podoba czy nie to lepiej mówić prawdę niż udawać że było git. Araujo jest jednym z najlepszych obrońców na świecie ale wczoraj popełnił błąd na wagę półfinału LM. Mógł zostawić Barcole a 1:1 byłoby dalej dobrym wynikiem.

Jeden który ma jaja coś powiedzieć, ale nasze panienki są przyzwyczajone, że są zajebiści, tylko cały świat przeciwko nim. Oblężona twierdzy Xaviego i Laporty jest wygodniejsza niż spojrzenie sobie w oczy i stwierdzenie "zjebałem"

Podać publicznie nazwiska tych, którzy się z Gundo nie zgadzają. Potem sprzedać.