Oscar „Klopp” Hernández z kolejnym zwycięstwem

Tomasz Jastrzębski

14 kwietnia 2024, 10:00

Sport

5 komentarzy

Fot. Getty Images

Mecz z Cádiz był już siódmym pełnym spotkaniem, w którym Oscar Hernández (zwany w szatni Barcelony Kloppem) musiał zastępować swojego brata na ławce trenerskiej i zarazem siódmą wygraną jaką zanotował w tej roli. Jak widać asystent trenera radzi sobie świetnie i znając temperament Xaviego nie można wykluczyć, że Oscar Hernández będzie miał jeszcze okazje poprawić swój rekord bez porażki zastępując swojego brata.

Oscar Hernadez jest prawą ręką Xaviego i to jemu przypada stosunkowo częsta rola zastępowania brata podczas jego kary za zawieszenia spowodowane kartkami, które pierwszy trener Barçy łapie wyjątkowo często. Aż sześć z tych siedmiu meczów było spowodowanych zawieszeniem Xaviego, a jeden problemami z uzyskaniem pozwolenia na wjazd do Stanów Zjednoczonych podczas tournée presezonu 2022/23. Tamto spotkanie nie było oczywiście obciążone presją gry o punkty i zespół wygrał gładko 6:0. Jednak pozostałe mecze były już grą o stawkę w LaLidze, a mimo to brat Xaviego poradził sobie w nich doskonale. Wygrał wszystkie z nich i w aż pięciu zachował czyste konto (stracił jedynie bramki w wygranym meczu z Villarrealem 3:4).

Z jednej strony można się tylko cieszyć, że brak Xaviego na ławce trenerskiej w czasie meczów nie przekłada się na stratę punktów, ale z drugiej strony, problem z dyscypliną trenera Barçy jest dość frapujący. Xavi otrzymuje żółte i czerwone kartki wyjątkowo często i nie jest to coś, co pomaga jego zawodnikom. Pomijając fakt dawania dobrego przykładu, prędzej czy później zastępujący go brat może nie wygrać jakiegoś spotkania i wtedy krytyka Xaviego będzie w pełni zasłużona. Wprawdzie tłumaczy się on swoją pasją i zaangażowaniem, jednak niezależnie od tego czy pozostanie w klubie, na co się nie zapowiada, czy trafi za jakiś czas do innego klubu, to będzie musiał nauczyć się lepiej panować nad swoimi emocjami, gdyż jako pierwszy trener ma za zadanie być blisko zawodników w trakcie meczów, wspierać ich i motywować. Miejmy więc nadzieję, że Oscar „Klopp” Hernández nie będzie miał już okazji poprawić swojego rekordu w decydującej fazie sezonu, a zespół będzie mógł liczyć na obecność pierwszego trenera przy linii bocznej podczas wszystkich pozostałych spotkań.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Mógłby za brata posiedzieć na ławce do końca sezonu.

Dawać "Kloppa" za Xaviego, brat da odpocząć bratu i nie będzie dużych kosztów za trenera.

Następca pod ręką. Nie ma co szukać.

Mógłby Xavi zwyzywać sędziego w mediach społecznościowych, tym sposobem przedłużą mu zawieszenie a Oskar poprowadzi drużynę do zwycięstwa w Klasyku

Jak nie pomaga, jak komplet zwycięstw :-?