Temat stanu zdrowia Pedriego jest tak niejasny, że czasem pojawiają się całkowicie rozbieżne informacje w tym zakresie. Tym razem pojawiły się optymistyczne doniesienia, zaprezentowane przez dziennikarzy Mundo Deportivo Fernando Polo i Ferrana Martíneza.
Wczoraj rano media informowały, że Pedri nie przejdzie operacji, a Javi Miguel twierdził nawet, że Barcelona, chcąc rozwiązać raz na zawsze problem z podatnością na kontuzje Kanaryjczyka, nie wyklucza żadnej opcji, nawet sprzedaży piłkarza. Z kolei Bar Canaletes stwierdziło, że Barça będzie dążyła do tego, żeby 21-latek poddał się zabiegowi, i nie oczekuje się powrotu zawodnika przed następnym sezonem.
Dziennikarze Mundo Deportivo podają jednak bardziej optymistyczne wieści. Badania Pedriego miały bowiem wykazać, że do uszkodzenia mięśnia prostego uda doszło w innym obszarze niż poprzednio i nie jest to dokładnie to samo miejsce, w którym ostatnio doszło do urazu. Ponadto naderwanie włókna mięśniowego nie jest duże, więc rokowania są lepsze niż wcześniej, a 21-latek jest już w lepszym nastroju, wiedząc, że nie chodzi o nawrót kontuzji, czego obawiał się tuż po zajściu.
W przeciwieństwie do Bar Canaletes Polo i Martínez uważają, że nie ma wątpliwości, że Hiszpan będzie mógł zagrać w tym sezonie, od końcówki kwietnia. Barcelona wierzy, że Pedri będzie w stanie całkowicie bezpiecznie wrócić na mecz z Realem Madryt. Przed tym starciem odbędą się ćwierćfinały Ligi Mistrzów, ale akurat takiego scenariusza nikt nie bierze pod uwagę w przypadku pomocnika, zwłaszcza że Barça jeszcze nie wywalczyła awansu.
O stan Pedriego zatroszczyła się także reprezentacja Hiszpanii. Dyrektor sportowy RFEF Albert Luque był dziś w Ciutat Esportiva, aby z pierwszej ręki dowiedzieć się czegoś na temat stanu zdrowia piłkarza.
AKTUALIZACJA
19:35 Jak podaje Javi Miguel, w Barcelonie nikt nie mówi o obecności Pedriego w Klasyku i o żadnym innym terminie powrotu. Obecność piłkarza zostanie wyznaczona przez przebieg leczenia i odczucia gracza.
Komentarze (43)