Włoska gazeta La Repubblica podaje, że Włoski Krajowy Trybunał Antydopingowy (TNA) zawiesił Paula Pogbę na cztery lata, w związku ze stosowaniem przez piłkarza dopingu. Francuz "wpadł" po spotkaniu Juventusu z Udinese 20 sierpnia zeszłego roku.
We wrześniu 2023 roku agencja prasowa ANSA poinformowała, że w próbce pobranej od Francuza po meczu stwierdzono podwyższony poziom testosteronu. Po zbadaniu próbki B wynik potwierdził się, a przeciwko Pogbie zostało wszczęte postępowanie o złamanie przepisów antydopingowych.
Pogba, który wielokrotnie był łączony z Barceloną, ma ważny kontakt z Juventusem do czerwca 2026 roku. Teraz można spodziewać się jego rychłego rozwiązania i prawdopodobnie odwieszenia przez piłkarza butów na kołek. W momencie ustania kary Francuz będzie miał 35 lat i trudno sobie wyobrazić, żeby jakiś klub chciał go zatrudnić po czterech latach przerwy od gry.
Paul Pogba i jego prawnicy od początku zapewniali o niewinności piłkarza, przekonując, że do zażycia substancji doszło omyłkowo. Trybunał Antydopingowy nie dał wiary tłumaczeniom zawodnika i wymierzyła mu najwyższą możliwą karę - czteroletnią dyskwalifikację. Tym samym mistrz świata, którym jeszcze w 2021 roku interesowała się Barcelona, w smutny sposób najprawdopodobniej kończy swoją karierę piłkarską, jednocześnie będąc przestrogą dla innych piłkarzy, którzy mogliby chcieć pójść na skróty.
W swoim oświadczeniu Francuz pisze, że jest w szoku, oraz że odwoła się do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu.
Francuz mierzył się z Barçą trzykrotnie: dwa razy w barwach Manchesteru United (2018/19) i raz w barwach Juventusu. Wszystkie spotkania wygrała FC Barcelona, a szczególnie słodkie było zwycięstwo nad Starą Damą z 2015 roku, będące jednocześnie ostatnim tryumfem Barçy w rozgrywkach Ligi Mistrzów.
Komentarze (25)