Victor Font: Florentino pomaga Barcelonie i nie zostało nam to wyjaśnione

Przemek Walczak

16 lutego 2024, 20:45

RAC1, AS

13 komentarzy

Fot. Getty Images

Victor Font udzielił wywiadu dla katalońskiej rozgłośni RAC1, w którym podzielił się swoją wizją dotyczącą koniecznych zmian, aby klub był w stanie stawić czoła wyzwaniom w przyszłości.

Wczoraj informowaliśmy o liście otwartym opublikowanym przed Victora Fonta, a dzisiaj Jordi Basté przeprowadził wywiad z byłym kandydatem na prezydenta FC Barcelony, pytając go, co w Barcelonie nie funkcjonuje prawidłowo i jak należałoby to zmienić. Font wyjaśnił, że wykorzystał trzecią rocznicę wyborów do dokonania oceny obecnego stanu klubu i wygłoszenia mocnego stanowiska: "Florentino Pérez pomaga Barcelonie i nie zostało nam to wyjaśnione".

Pomimo krytycznego nastawienia zarówno do Laporty jak i Péreza, Victor Font stawia Real Madryt jako wzór zarządzenia. Były kandydat na prezydenta podziwia stołeczny klub, ponieważ pomimo modelu własności opartego na socios potrafili stworzyć konkurencyjną kadrę i zachować zdrowe finanse: "Mają nowy stadion. To wyraźna przewaga nad Barceloną. Cokolwiek wygeneruje w ciągu najbliższych kilku lat w przychodach, my będziemy musieli spłacić w długach. Będą mieli 100 lub 150 milionów w zapasie, których my nie będziemy mieli". 

Font wyraził zaniepokojenie z powodu prognozowanej przez niego dziury budżetowej, która ma wynieść między 100 a 150 milionów euro. Biznesmen wyraził swoje oburzenie z powodu opieszałości zarządu Laporty co do przedstawienia planu wykonalności. - W 2021 r. wszyscy mówiliśmy, że to pociąg jadący z prędkością 200 kilometrów na godzinę, że wkrótce zderzymy się ze ścianą. Co robisz, wchodząc do zarządu i nie wprowadzając od razu planu rentowności? - powiedział Font, po raz kolejny atakując w mediach Joana Laportę. Były kandydat na prezydenta zapytany o przeprowadzone transfery, skrytykował klub: "Pożądane uzupełnienia nie nadeszły, zwłaszcza jeśli chodzi o zastąpienie Sergio Busquetsa. Oriol Romeu był planem D, E lub F. Pierwszym był Zubimendi, a drugim Kimmich".

Victor Font został również zapytany o chęć ponownego kandydowania w wyborach prezydenckich. Przedsiębiorca stwierdził, że wziąłby w nich udział "nawet jutro" i na pewno wystartuje w nich za dwa lata, jeśli sytuacja w klubie drastycznie się nie zmieni. Zapewnił też o swoim pełnym oddaniu klubowi i chęci pomocy. Font stwierdził, że czeka na telefon z klubu, ale Laporta go nie wykona, "ponieważ nie jest jego przyjacielem ani krewnym". Niedoszły prezydent przez cały wywiad upierał się, że jednym z głównych problemów klubu jest to, że na strategicznych stanowiskach klubu nie ma utalentowanych osób, a za to zarządzają nim osoby bliskie prezydentowi.

Zapytany o możliwość złożenia wniosku o wotum nieufności wobec zarządu Laporty, Victor Font stanowczo zaprzeczył takim planom, ponieważ widzi siebie jako zwolennika stabilności instytucjonalnej. Zostawił jednak furtkę co do jednego wyjątku: w razie popełnienia przez obecny zarząd przestępstw podobnych do "Barcagate". Były kandydat na prezydenta poruszył też kwestię odejścia Messiego: "To wielki błąd tego zarządu i współczesnej historii klubu. Leo był bardzo ważny dla zakończenia procesu transformacji. To jasne, że brakowało nam talentów, ekonomicznie rzecz biorąc zarząd wdrożył terapię szokową. Marzymy o powrocie Leo, Puyola, Piqué...".

Na koniec Font zapewnił, że nie ma w planach zmiany modelu własnościowego klubu, jednocześnie wbijając szpilkę w urzędującego presidente: "Klub nie może być nadal zarządzany przez tych samych ludzi, którzy rozpoczęli ten wiek. Zarząd musi zostać zmodernizowany w każdym znaczeniu tego słowa. Celem jest ochrona modelu własności i konkurowanie z dużymi drużynami". 

Przestrzegł również, że jeśli Barcelona będzie podążała drogą wyznaczoną przez Laportę, to może nie być innego wyjścia. Ponadto powiedział, że należy odrzucić „pomysły strażackie”, mówiąc o pomyśle Laporty o utworzeniu własnej marki odzieżowej, żeby przestać być zależnym od Nike. Font niejednokrotnie podkreślał swoje przywiązanie do Guardioli i Messiego, wyrażając ubolewanie z powodu utraty tego pierwszego: "To, że jest w City, to spektakularna porażka Barcelony".

Co sądzicie o wypowiedziach Victora Fonta? Czy wolelibyście, żeby to on, zamiast Joana Laporty był prezydentem klubu?

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (13)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze