Jak donosi Fernando Polo z Mundo Deportivo, doniesienia Lluisa Canuta, jakoby Frenkie de Jong był otwarty na odejście z Barcelony, zaskoczyły klub. Powodem jest to, że według źródeł trzy miesiące temu dyrekcja sportowa klubu złożyła mu ofertę przedłużenia kontraktu. Frenkie de Jong nie odpowiedział jeszcze na tę propozycję, dlatego też pewnym zaskoczeniem było pojawienie się w prasie doniesień, takich jak te Canuta.
Według MD trzy miesiące temu FC Barcelona, za pośrednictwem Deco, złożyła Frenkiemu de Jongowi propozycję przedłużenia kontraktu o co najmniej trzy kolejne lata. Źródła klubowe zaznaczają, że pod względem wynagrodzenia nie ma mowy o obniżce tego, co holenderski pomocnik zarabia średnio w swoim obecnym kontrakcie. Obecnie pobiera wysokie wynagrodzenie, ponieważ w swoich pierwszych dwóch sezonach odroczył duże kwoty, aby dostosować się do sytuacji ekonomicznej klubu spowodowanej pandemią Covid-19.
Odpowiedź Holendra jeszcze nie nadeszła. Barça oczekuje, że De Jong odpowie na ofertę nowej umowy bezpośrednio do klubu, będąc szczerym. Innymi słowy, jeśli chce odejść, powinien to powiedzieć. W zależności od tej odpowiedzi Barça zareaguje. Jeśli będzie to "tak" - idealnie. A jeśli "nie", zdecydują, czy złożyć kolejną propozycję, czy bezpośrednio powiedzieć zawodnikowi, aby przyniósł ofertę od zainteresowanego klubu.
Kontrakt De Jonga wygasa w 2026 roku, a klub uważa, że bieżący rok jest dla niego strategiczny, aby się określić, ponieważ odejście do 2025 roku bez przedłużenia kontraktu, pozostawiłoby klub w wyraźnie słabej pozycji negocjacyjnej.
Warto jednak skonfrontować doniesienia Fernando Polo z tym, co podawał jeszcze w listopadzie ubiegłego roku Fabrizio Romano. Zdaniem włoskiego dziennikarza Barça postanowiła wtedy, że do końca roku nie będzie już negocjować żadnych umów. Romano twierdził, że po przedłużeniu kontraktu z Markiem-Andre ter Stegenem klub odnalazł równowagę i do negocjacji z kolejnymi zawodnikami zasiądzie dopiero w 2024 roku.
Co więcej, Romano informował, że Deco był w kontakcie z agentami Frenkiego de Jonga, ale strony miały przejść do konkretów dopiero w 2024 roku. Z kolei Luis F. Rojo z Marki twierdził w tym samym czasie, że Barça skontaktowała się już z De Jongiem, Pedrim, Gavim i Araujo w sprawie przedłużenia ich kontraktów i jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, nowe umowy zostałyby podpisane w sezonie 2024/25.
Te doniesienia stoją zatem w kontrze do tego, jakoby Holender otrzymał ofertę trzy miesiące temu, czyli w listopadzie. Być może Fernando Polo ma informacje, jakoby już wtedy padła jakaś wstępna propozycja, ale być może brak odpowiedzi do tej pory nie wynika ze zwłoki pomocnika, a z faktu, że strony umówiły się na dalsze negocjacje, których finisz, jak podaje Luis F. Rojo, może nastąpić dopiero w przyszłym sezonie.
Komentarze (34)