25 listopada Ansu Fati doznał kontuzji, co do której było wiele sprzeczności. Mówiło się zarówno o nowym urazie, jak i o nawrocie kontuzji sprzed dwóch lat. Dziś dziennikarz SER Catalunya twierdzi już, że powrót napastnika jest na ostatniej prostej.
Trener Brightonu Roberto De Zerbi powiedział 8 grudnia, że Ansu Fati potrzebuje ok. trzech miesięcy, licząc od pierwszego dnia kontuzji, aby dojść do siebie. Oznaczałoby to, że Hiszpan ma być w optymalnej formie około 25 lutego. Tymczasem już dziś pojawiły się informacje, jakoby 21-latek miał już ten uraz za sobą.
Jak donosi Sique Rodríguez na antenie radia SER Catalunya, Ansi Fati praktycznie doszedł do siebie po kontuzji i wraca już do Anglii. Do tej pory Hiszpan przebywał w Madrycie, gdzie leczył się pod nadzorem Joaquína Juana, który zajmował się Ansu już trzykrotnie. Między dniem dzisiejszym a jutrzejszym będzie podróżował do Anglii i będzie już do dyspozycji Roberto De Zerbiego. Nie wiadomo jednak, czy zostanie powołany na najbliższy mecz z Wolves w poniedziałek.
W 17 meczach dotychczasowego sezonu Ansu zdobył 4 bramki i zanotował 1 asystę. Przez kontuzję mięśnia podkolanowego prawej nogi opuścił tyle samo meczów Britghtonu.
Komentarze (27)