Jak podają Roger Torello i Fernando Polo, na ten moment jedynym zimowym wzmocnieniem Barcelony będzie właśnie Vitor Roque. Katalończycy od początku planowali ściągnięcie napastnika już w styczniu, ale musieliby w tym celu otrzymać zaległe 40 milionów euro od Libero za sprzedaż części akcji Barça Studios. Nieszczęśliwa kontuzja Gaviego otworzyła jednak szansę na zarejestrowanie Vitora Roque. Pomocnik opuści resztę sezonu i ma zostać wyrejestrowany z rozgrywek, co zdaniem dziennikarzy Mundo Deportivo doprowadziło do zatwierdzenia przez LaLigę pozyskania Brazylijczyka poprzez wykorzystanie 80% pensji zwolnionej przez Andaluzyjczyka (to oczywiście nie oznacza, że 19-latek nie będzie dostawał pieniędzy) oraz dodatkowych przychodów, które już są przewidziane (artykuł nie precyzuje, o co chodzi, ale być może o sparing w USA).
Zgodnie z tymi doniesieniami Barça w zasadzie wypożyczy Vitora Roque do końca sezonu, a po tym okresie będzie musiała znaleźć wystarczająco dużo miejsca w Finansowym Fair Play, aby sprowadzić go na stałe, zgodnie z pierwotnym kontraktem. Natomiast jeżeli chodzi o Gaviego, po wyleczeniu kontuzji miałby zostać zarejestrowany na nowo zgodnie z podpisaną ostatnią umową, a nie na zasadzie tymczasowego środka zapobiegawczego przyznanego przez sąd, jak to miało miejsce do tej pory.
Torello i Polo informują również, że sztab szkoleniowy uważa pozyskanie pomocnika za konieczne, ale dyrekcja sportowa widzi większą potrzebę w przybyciu Vitora Roque. Dziennikarze dodają, że sprowadzenie gracza do środka pola nie jest wykluczone, ale klub musiałby uzyskać wspomniane 40 milionów, a wygląda na to, że Libero nie zapłaci tej kwoty.
Wypowiedzi Deco i Joana Laporty też nie wskazują, żeby Barça miała ruszać w styczniu po pomocnika. - Decydowanie na te tematy delegujemy na naszego dyrektora sportowego i trenera. Generalnie uważamy, że mamy bardzo konkurencyjną kadrę, a trener ma wystarczające elementy, aby kontynuować sezon - powiedział prezydent.
Komentarze (16)