Brazylijczyk od stycznia 2023 roku jest bowiem selekcjonerem reprezentacji tego kraju i wczoraj przypieczętował awans na turniej. Zaczęło się niebyt dobrze, ponieważ jego ekipa przegrała z Polską 0:1. Później jednak Albania wygrała 4 z 5 spotkań, zremisowała z Czechami i wskutek tego (oraz słabej postawy rywali) we wczorajszej konfrontacji z Mołdawią wystarczył jej remis 1:1. Reprezentacja zapewniła sobie drugi w historii udział w mistrzostwach, a Sylvinho został bohaterem.
https://x.com/ArsenalN7/status/1725857668844175515
Od pamiętnej Ligi Mistrzów po Albanię
Brazylijczyk jako piłkarz trafił do Blaugrany w 2004 roku z Celty Vigo. W Dumie Katalonii nie zawsze miał miejsce w wyjściowym składzie, ale uzbierał łącznie 128 występów, w których strzelił trzy gole i zaliczył 14 asyst. To właśnie w barwach Barcelony Sylvinho rozegrał najwięcej meczów w karierze klubowej. Jego szczytowym momentem było uczestnictwo w finale Ligi Mistrzów w 2009 roku, gdy musiał zastąpić Erica Abidala w wyjściowym składzie. Mimo różnych obaw co do udziału rezerwowego w tej konfrontacji Sylvinho spisał się znakomicie i dołożył swoją cegiełkę do pokonania Manchesteru United 2:0.
Później Sylvinho jeszcze przez rok występował w Manchesterze City, a po zakończeniu kariery szybko zajął się trenerką. Był asystentem w Cruzeiro, Sport Recife, Nautico, Corinthians, Interze, a w końcu również pracował z Tite w reprezentacji Brazylii. Później przyszedł czas na samodzielną pracę w roli pierwszego szkoleniowca Lyonu i Corinthians. Krótki etap we Francji nie okazał się dla niego udany, a w brazylijskim klubie też nie przepracował roku, ale w styczniu 2003 roku sięgnęła po niego albańska federacja, co przyniosło znakomite skutki.
"Detalista"
Szef działu skautingu Albanii Alarcio Rossi wymienił dla dziennika AS zalety Sylvinho. Selekcjoner zmienił ustawienie drużyny na 4-2-3-1, skupiając się na tym, żeby można je było elastycznie zmieniać w trakcie trwania gry. Sylvinho dużą uwagę miał też przykładać do indywidualnej pracy z piłkarzami, aby potrafili dostosować się do różnych sytuacji. Ważna jest dla niego gra w defensywie, ale lubi mieć piłkę. W sztabie ma takich pomocników jak były gracz Manchesteru City Pablo Zabaleta czy były zawodnik Celty Doriva.
Pozytywnym wymiarem kształcenia Sylvinho w branży jest to, że w trakcie kariery piłkarskiej mógł uczyć się od takich trenerów jak Pep Guardiola, Arsène Wenger, Roberto Mancini czy Frank Rijkaard. Pierwszego z wymienionych mógłby przypominać w zakresie dbałości o detale. Często korzyta z materiałów wideo, aby wyjaśnić szczegóły taktyczne z meczów, prowadzi nie tylko grupowe, ale też indywidualne sesje. Ponadto jest otwarty na pomysły i dużo słucha.
Wpływ Sylvinho wykracza poza drużynę seniorską, ponieważ Rossi twierdzi, że „zmienił filozofię całej Federacji”. Włoch zwraca też uwagę, że selekcjoner ma stałą siedzibę w stolicy Albanii i daje świetny przykład swoją etyką pracy, której nie kończy, dopóki nie zrealizuje wszystkiego, co zaplanował. Sylvinho słynie nie tylko z profesjonalizmu, ale i dobrej komunikacji, ponieważ porozumiewa się w czterech językach. Wprowadza dobrą atmosferę i bez wątpienia przyczynił się do wypracowania świetnego nastawienia u albańskich piłkarzy, które doprowadziło ich do awansu na EURO.
Nauka dla Polski
Dla Polski zatrudnienie Sylvinho może być dobrym przykładem poszukania sensownego kandydata na selekcjonera na podstawie odpowiedniego procesu rekrutacyjnego. Bez populizmu i szukania głośnych nazwisk lub też zamykania się na szkoleniowców z własnego kraju. Jak widać, można znaleźć dobrego, młodego trenera na dorobku, który jest w stanie zbudować solidny zespół, nie mając wybitnych piłkarzy.
Komentarze (6)