Sergio Ramos daje zwycięstwo Barcelonie!

Błażej Gwozdowski

29 września 2023, 19:42

217 komentarzy

Fot. Getty Images

FC Barcelona

FCB

Herb FC Barcelona

1:0

Herb FC Barcelona

Sevilla FC

SFC

  • Sergio Ramos 76' (sam.)
  • Piątek, 29 września 21:00
  • Estadi Olímpic Lluís Companys
  • Canal + Sport 2
  • Barcelona pokonała Sevillę 1:0, a decydujące trafienie zanotował Sergio Ramos, który wpakował piłkę do własnej siatki
  • W pierwszej połowie urazu mięśniowego nabawił się Raphinha
  • Świetny mecz rozegrali Gavi i Fermin López

Remis z Mallorcą na fatalnie przygotowanym boisku sprawił, że Barcelona musiała się szybko pożegnać z fotelem lidera. Xavi nie zamierzał jednak rezygnować z rotacji w meczu z Sevillą. Do wyjściowej jedenastki powrócili Balde, Christensen, Koundé i Lewandowski, a w środku pola tym razem zabrakło Oriola Romeu. Znalazło się za to miejsce dla Cancelo oraz dwóch nominalnych prawoskrzydłowych: Raphinhi i Lamine Yamala. Oznaczało to, że Brazylijczyk wystąpi bliżej strefy środkowej, jak to miało miejsce w drugiej połowie mecz z Mallorcą. Nie zabrakło oczywiście Gaviego i Gündoğana w środku pola, a także Felixa i Lewandowskiego w linii ataku.

Gospodarze rozpoczęli bardzo dobrze od szarży lewym skrzydłem Balde, ale jego dośrodkowania nie wykorzystał żaden z partnerów. W odpowiedzi z kilkunastu metrów uderzył Lukebakio, na szczęście niecelnie. Barcelona dość powolnie budowała swoje akcje, szukając przestrzeni na skrzydłach. Goście byli na to jednak dobrze przygotowani, przez co Lamine Yamal, Felix i Balde musieli radzić sobie z linią boczną zaraz za plecami. W 13. minucie dobry strzał z linii 16. metra oddał Felix, ale Nyland był na swoim miejscu. Chwilę później Felix uderzył głową, jednak bardzo niecelnie. W 16. minucie zza pola karnego uderzył Rakitić, a świetną paradą popisał się Ter Stegen. Minutę później Raphinha uruchomił podaniem Felixa, któremu jednak zabrakło precyzji przy próbie płaskiego dośrodkowania.

W 22. minucie fantastyczną akcje indywidualną przeprowadził Cancelo i wyłożył piłkę Felixowi, który huknął bez zastanowienia, a piłka najpierw trafiła w poprzeczkę, by następnie po odbiciu się od murawy na wysokości linii bramkowej wrócić w pole karne. W 26. minucie w polu karnym po kontrataku upadł Raphinha, ale sędzia nie dostrzegł przewinienia obrońcy Sevilli. Dobrej okazji na gola po rzucie rożnym nie wykorzystał z kolei Koundé, uderzając niecelnie głową. W 30. minucie blisko bramki była Sevilla, ale strzał Ocamposa obronił… Gavi. W 34. groźny strzał po podaniu Cancelo oddał Raphinha, a chwilę później złapał się za udo. Konieczna była zmiana i Brazylijczyka zastąpił Fermin López. W 39. minucie właśnie Fermin świetnie opanował piłkę zagraną przez Lamine Yamala, ale uderzył zdecydowanie zbyt lekko, by pokonać bramkarza Sevilli. W doliczonym czasie gry goście mieli jeszcze szansę po rzucie wolnym, jednak jej nie wykorzystali, a sędzia nie pozwolił już Barcelonie przeprowadzić choćby jednej akcji. Do przerwy mieliśmy zatem remis.

Po zmianie stron wyborną okazję miał Lukebakio, ale fatalnie uderzył z powietrza. Tymczasem w szeregach Barcelony imponował Gavi, który był dosłownie wszędzie. W 56. minucie Fermin świetnie podał do Lewandowskiego, ale Polak okazji nie wykorzystał. Chwilę później po rzucie rożnym głową uderzył Gavi, niestety minimalnie niecelnie. W 60. minucie ładną akcją indywidualną popisał się Lamine Yamal, jednak znów dośrodkowania nie udało się zamienić na choćby groźny strzał. Skrzydłowy Barcelony w jednej z kolejnych akcji sam zdecydował się na uderzenie, ale nie trafił w światło bramki. W 70. minucie na bramkę huknął Gavi, a piłka po kontakcie z obrońcą wyszła na rzut rożny. Chwilę później boisko opuścił Felix, a szansę dostał Ferran Torres. Sevilla odpowiedziała groźnym strzałem głową Rakiticia, na szczęście minimalnie niecelnym.

W 76. minucie Lamine Yamal zgrał piłkę głową w okolice piątego metra przed bramką Sevilli, a próbujący interweniować Sergio Ramos trafił do siatki obok bezradnego Nylanda, dając prowadzenie Barcelonie. W 82. minucie Xavi postanowił wzmocnić środek pola i wprowadził na boisko Oriola Romeu w miejsce Lamine Yamala. W doliczonym czasie gry w jednej akcji Ferran i Robert Lewandowski zmarnowali okazję do oddania groźnego strzału. Barcelona utrzymała prowadzenie do końca i zgarnęła komplet punktów. Nie był to łatwy mecz. Zdecydowanie brakowało skuteczności, a rywal także miał swoje szanse. Warto pochwalić Gaviego i Fermina – obaj pokazali dzisiaj wielkie umiejętności. Znów błysnął Lamine Yamal, choć długimi chwilami był zupełnie poza grą. Szkoda tylko Raphinhi, którego na pewno zabraknie w meczu z FC Porto. Nie ma się zresztą co łudzić - przerwa w grze potrwa zapewne dużo dłużej. A przed Barceloną ważne spotkania w Lidze Mistrzów.

FC Barcelona: Ter Stegen, Cancelo, Koundé, Christensen, Balde, Gavi, Gündoğan, Lamine Yamal (min. 82, Oriol Romeu), Raphinha (min. 37, Fermin López), Felix (min. 71, Ferran Torres) oraz Lewandowski.

Sevilla FC: Nyland – Juanlu (min. 82, Navas), Bade, Ramos, Pedrosa (min. 82, Suso), Jordan, Sow (min. 66, Fernando), Lamela (min. 75, Mariano), Rakitić, Ocampos, Lukebakio (min. 75, Acuña).

Tuż po ostatnik gwizdku sędziego - około 23:00 - nasz redaktor Rafał Kowalczyk (@rkowalczyk7) połączy się z Michałem Gajdkiem (@michalgajdek), który obejrzy mecz z Sevillą prosto z Barcelony. Podczas programu na żywo omówimy przebieg i wynik spotkania oraz zapowiemy weekendowe mecze najgroźniejszych rywali w lidze.

Zapraszamy do zadawania pytań w komentarzach na czacie YouTube - postaramy się na nie odpowiedzieć podczas transmisji!

 

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Wooow 4-2-3-1. Ciężki szok
« Powrót do wszystkich komentarzy