Inter Miami pokonał dziś w nocy Nashville SC po rzutach karnych w finale Leagues Cup (1:1, 10:9)! Leo Messi zdobył bramkę w 23. minucie spotkania i podobnie jak Sergio Busquets i Jordi Alba wykorzystał jedenastkę w serii rzutów karnych, które dały Interowi puchar.
Pobudka do bramek Leo Messiego staje się już powoli tradycją. Nie inaczej było i tym razem, lecz teraz dodatkowo Argentyńczyk, wraz z Sergio Busquetsem i Jordim Albą, zdobył puchar Leagues Cup! W 23. minucie Messi zdobył kapitalną bramkę mocnym uderzeniem w okienko:
W drugiej połowie zespół Nashville SC wyrównał po samobóju bramkarza Interu Miami Drake'a Callendera i remisowy wynik utrzymał się do końca spotkania. O triumfatorze rozgrywek, od razu po upływie 90 minut, miały zadecydować rzuty karne. Jako pierwszy do jedenastki podszedł Leo Messi i trafił do siatki. Po nim strzelał Busquets, a jako siódmy Jordi Alba. Przestrzelili z kolei Randall Leal z Nashville i Victor Ulloa z Interu.
Ostatecznie, o tym, kto podniesie puchar, zadecydowali... bramkarze! Przy stanie 9:9 Drake Callender pokonał Elliota Panicco, który następnie zmarnował rzut karny, dzięki czemu trofeum trafiło w ręce Interu Miami! Leo Messi, nowy pierwszy kapitan drużyny, zawołał do podniesienia pucharu oryginalnego kapitana DeAndre Yedlina:
Tym samym Leo Messi zdobył swój 44. puchar w całej karierze, wyprzedzając pod tym względem Daniego Alvesa i stając się najbardziej utytułowanym piłkarzem w historii futbolu...
Komentarze (119)