Sport: Prawdziwe powody, które skłoniły Dembélé do odejścia

Michał Gajdek

12 sierpnia 2023, 10:50

Sport

46 komentarzy

Fot. Getty Images

Odejście Ousmane'a Dembélé do PSG, choć jeszcze niesformalizowane oficjalnie, jest już pewne. Sport opublikował dziś rano artykuł, w którym przedstawia powody decyzji Francuza opowiedziane przez jego otoczenie.

* - artykuł został pierwotnie opublikowany 4 sierpnia

W pierwszej kolejności, osoby bliskie Dembélé twierdzą, że jego decyzja nie ma nic wspólnego z Xavim. Wręcz przeciwnie, Francuz ma być bardzo wdzięczny swojemu trenerowi za to, jak ten go traktował, a także jak bardzo pomógł mu się rozwinąć. Jednocześnie, piłkarz nie miał się czuć tak komfortowo przy innych osobach z klubu. 

Pierwsze pęknięcia w relacji miały pojawić się już w styczniu 2022 roku, gdy klub zadecydował o wysłaniu Ousmane'a na trybuny, co miało wywrzeć na nim presję odejścia jeszcze w zimowym okienku transferowym lub przedłużenia kontraktu. Choć Xavi szybko przywrócił go do składu, to właśnie wtedy na linii Dembélé - władze klubu miał się pojawić brak zaufania. Mimo, że ostatecznie Francuz rzeczywiście przedłużył kontrakt, to zrobił to już po wygaśnięciu tego poprzednio obowiązującego, a w dodatku był on swego rodzaju "pułapką".

Kolejnym powodem niezadowolenia Francuza miała być nowa rola Deco, dotychczas agenta Raphinhii. Portugalczyk do tej pory nie został oficjalnie przedstawiony składowi, a w międzyczasie odwołał swój udział w spotkaniu w sprawie przedłużenia kontraktu Dembélé, gdyż udał się do Turcji, by negocjować transfer Ardy Gülera. 

Czara goryczy miała się przelać, gdy Dembélé, a także inni piłkarze, jak np. Gavi, usłyszeli, że jeden z pośredników zaoferował go Paris Saint Germain w ramach operacji wymiany, która miałaby pozwolić na sprowadzenie do Barcelony Kyliana Mbappe. Rewelacje te dotarły do Ousmane'a z różnych źródeł i miały stanowić ostateczny impuls, który przekonał Francuza do odejścia.

Dembélé miał również odczuwać brak zaufania do niektórych ludzi w klubie, którzy zawsze wskazywali go palcem w przypadku niepowodzeń (w przeciwieństwie do prasy czy kibiców). Uważał, że jeżeli proces przedłużenia jego umowy przebiegałby wolno, to znów ryzykowałby odsunięciem od zespołu. 

Otoczenie Francuza twierdzi również, że Dembélé ma zarabiać w Paryżu podobną kwotę, jak w Barcelonie, a informacje o trzykrotnej podwyżce są wyssane z palca. Artykuł Sportu kończy się wskazaniem wprost, że Dembélé "nie działał pod żadną presją ze strony swojego agenta".

Informacje przekazane Sportowi przez otoczenie Francuza są zbieżne z tymi, które pojawiały się już wcześniej w innych mediach. Również w tych doniesieniach nacisk był położony na nie najlepszą relację pomiędzy Dembélé, a niektórymi ludźmi w klubie. Powtórzyła się również wersja o plotkach włączających Francuza w wymianę na Kyliana Mbappe jako bezpośrednim powodzie odejścia. Biorąc pod uwagę, że informacje te opublikowały francuskie media, powstaje pytanie czy... to aby nie sam agent zawodnika wypuścił te plotki, aby następnie motywować decyzję Dembélé o przejściu do Paryża.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (46)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy