O co chodzi z Julianem Araujo?

Tomasz Jastrzębski

22 maja 2023, 16:00

Sport

18 komentarzy

Fot. Getty Images

Zdaje się, że meksykański obrońca Julian Araujo wygrał od życia los na loterii. Pomimo tego, że nie rozegrał ani minuty w barwach swojego nowego klubu, uczestniczył we wszystkich obchodach związanych ze świętowaniem mistrzostwa.

Dla mniej zorientowanych w zawiłościach transferowych FC Barcelony widok Juliana Araujo wśród zawodników celebrujących tytuł mistrzowski może być sporym zaskoczeniem. W końcu były obrońca LA Galaxy trafił do Blaugrany rzutem na taśmę, za 4 miliony euro i chociaż miał być częścią Barçy Atlétic, to uczestniczył w treningach pierwszego zespołu.

Przypomnijmy, że dokumenty transferowe Meksykanina zostały wysłane przez MLS z 18-minutowym opóźnieniem, co uniemożliwiło zawodnikowi bycie członkiem drużyny do końca sezonu. Dodatkowo, jak podaje dziennik Sport, jego adaptacja nie przebiega zbyt dobrze i do tej pory nie przekonał Xaviego. W związku z tym, klub planuje go wypożyczyć w letnim okienku transferowym w celu zbierania cennych minut i doświadczenia w europejskim futbolu. Mimo to, 21-latek był obecny we wszystkich klubowych wydarzeniach związanych ze zdobyciem mistrzostwa Hiszpanii. Nie jest to oczywiście jego wina i nie ma się co dziwić, że chętnie ogrzewa się w blasku trofeum.

Julian Araujo przypomina nieco przypadek Douglasa, byłego (nota bene) prawego obrońcy FC Barcelony,  jednak nawet on odegrał jakąś symboliczną rolę, zaliczając niespełna 400 minut na boisku. Miejmy nadzieję, że Meksykanin nie pójdzie w jego ślady i w przyszłości będzie z niego jakiś pożytek.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (18)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze