Fabrizio Romano poinformował wczoraj o szalonej ofercie z Arabii Saudyjskiej dla Leo Messiego. Mimo to szanse na powrót Argentyńczyka do Barcelony wcale nie maleją, a wydają się wręcz rosnąć.
Propozycja saudyjskiego Al-Hilal ma opiewać na 400 milionów euro rocznie. Gdyby została przyjęta, Messi zarabiałby więcej niż co najmniej kilku najlepiej zarabiających piłkarzy świata razem wziętych. Od takiej oferty może zawrócić się w głowie, ale według Romano Argentyńczyk chce kontynuować karierę w Europie i grać o najwyższe cele, co jest zgodne z innymi doniesieniami w tej sprawie. Nie ma co ukrywać, że na Starym Kontynencie Messi nie zarobi aż tak dużej kwoty, zwłaszcza w Barcelonie targanej problemami finansowymi. Mówi się, że Blaugrana będzie w stanie mu zaoferować maksymalnie około 10 milionów rocznie.
Mimo to Barça dalej kusi Messiego, a ważny w tym kontekście ma być Xavi, który kontaktuje się z nim regularnie. Pamiętamy, że jeszcze dwa tygodnie temu Gerard Romero oceniał możliwość pozyskania cracka z Rosario na 60%. Wydaje się, że dziennikarz mógł otrzymać jakieś nowe informacje w tej sprawie, ponieważ napisał na Twitterze: „kiedy mówią ci, że Leo Messi jest na 70% od przybycia do Barcelony”, sugerując, że szanse na powrót 35-latka do Dumy Katalonii są coraz większe.
Według Romero Argentyńczyk ma zapewnić Blaugranie wiele udogodnień dotyczących powiązania zarobków ze wzrostem przychodów klubu, o czym wcześniej pisało Mundo Deportivo. Ponadto Barcelona ma znacząco obniżyć pensje niektórych ważnych graczy. Wcześniej dziennikarz będący twarzą kanału Jijantes podawał, że Barça pracuje ze znaczącymi sponsorami, aby móc sfinalizować operację. Oczywiście do tej pory nie złożono żadnej formalnej oferty.
Romero gościł zresztą na swoim kanale na Twitchu argentyńską dziennikarkę Veronicę Brunati, która bardzo optymistycznie podchodzi do tematu powrotu Messiego do Barcelony. Być może to ona zasugerowała mu, że szanse rosną. Brunati potwierdza, że Leo chce zostać w Europie, a Barça ma wierzyć, że do pierwszego oficjalnego kontaktu dojdzie jeszcze w tym tygodniu. Jej zdaniem planowano nawet złożyć ofertę, ale ze względu na Klasyk spotkanie może zostać przełożone. Według Brunati Messi miałby mieć pensję zbliżoną do Lewandowskiego. Umowa obowiązywałaby do 2025 roku, licząc z jednym opcjonalnym rokiem kontraktu.
Warto zwrócić uwagę, że francuskie media są coraz bardziej sceptyczne co do pozostania siedmiokrotnego zdobywcy Złotej Piłki w Paryżu. L'Equipe informowało, że strony są bliskie rozstania i nie oczekuje się, że Messi zostanie, jeśli nie zaakceptuje obniżki płac. Sam piłkarz chce też gwarancji sportowych. Z kolei według RMC Sport, o ile sytuacja się nie zmieni, mistrz świata opuści PSG. A warto dodać, że oprócz Barcelony nie widać na razie innych kandydatów z Europy do pozyskania Messiego.
Aktualizacja
13:08 Jak podaje German García Grova z TyC Sports, Messi odrzucił propozycję Al-Hilal.
Komentarze (73)