Jakie były najlepsze i najgorsze aspekty dzisiejszego meczu z Almeríą zdaniem Redakcji FCBarca.com?
Najlepsze: Alarcon i Pablo Torre zagrali…
Po takim meczu wyszukiwanie pozytywów jest dość przykrym zajęciem. Można jednak uznać, że wprowadzenie na boisko zarówno Pablo Torre jak i Angela Alarcóna było przejawem zaufania do nich. Nic to jednak nie da, a wręcz zaszkodzi, jeśli będzie to tylko odosobniony przypadek, a w kolejnych meczach obaj nie powąchają murawy. Dobrze, że ten mecz jest już za nami i naprawdę trudno mi sobie wyobrazić, by w lidze Barcelona mogła zagrać w tym sezonie jeszcze słabiej.
Najgorsze: szansa zmarnowana w fatalnym stylu
Xavi przed meczem wiedział, o co toczy się gra. Barcelona mogła powiększyć przewagę nad Realem do 10 punktów, co istotnie zwiększyłoby szansę na końcowy triumf. Wystarczyło pokonać Almeríę na jej boisku. Jak się jednak szybko okazało, gospodarze nie tylko potrafili znakomicie bronić się przed atakami ekipy Xaviego, ale też sami po szybkiej akcji zdobyli bramkę. Tymczasem Barcelona grała przewidywalnie, w wolnym tempie, a przez ostatnie 30 minut opierała swoje ataki na centrach w szesnastkę. W efekcie zmarnowała swoją szansę, zupełnie zasłużenie przegrywając. Najlepszym podsumowaniem niech będzie fakt, że jedyny celny strzał – na domiar złego zupełnie niegroźny – oddał w drugiej połowie Angel Alarcon.
Komentarze (32)