Barcelona przegrywa z Almeríą w fatalnym stylu

Błażej Gwozdowski

26 lutego 2023, 17:16

FCB

557 komentarzy

Fot. Getty Images

UD Almería

ALM

Herb UD Almería

1:0

Herb UD Almería

FC Barcelona

FCB

  • El Bilal Toure 24'
  • Barcelona przegrała z Almeríą 0:1 i pozwoliła Realowi zbliżyć się w tabeli na siedem punktów
  • Jedyną bramkę po błędzie Christensena zdobył El Bilal
  • W ciągu blisko 100 minut gry Barcelona oddała zaledwie jeden celny strzał na bramkę

Porażka z Manchesterem United w Lidze Europy była sporym rozczarowaniem, ale zespół nie miał dużo czasu, by odbudować morale. Niedzielny pojedynek z Almeríą był o tyle istotny, że dzień wcześniej Real tylko zremisował w derbach Madrytu z Atlético, dzięki czemu Katalończycy mogli powiększyć przewagę nad Królewskimi do 10 oczek. Xavi zdecydował się na rotacji, które dotknęły przede wszystkim defensywę. Na prawą obronę przesunięty został Sergi Roberto, parę stoperów stworzyli Christensen i Eric García, a po lewej stronie wystąpił Jordi Alba. Do gry w środku pola powrócił Gavi, a czteroosobowy blok uzupełnili De Jong, Sergio i Kessie. Zgodnie z zapowiedziami prawe skrzydło należało do Ferrana Torresa, a na środku ataku zagrał Robert Lewandowski.

Początek spotkania nie był łatwy dla gości. Piłkarze Almeríi bardzo dobrze się przesuwali, utrudniając budowani ataku pozycyjnego, a dośrodkowania w pole karne padały łupem stoperów. Nie było też wielu okazji na wyjście z kontratakiem. Minuty mijały, a okazji bramkowych nie oglądaliśmy. Głową uderzał co prawda Sergi Roberto, ale trudno było uznać, że jakkolwiek zagroził bramce strzeżonej przez Fernando. Tymczasem Almería w 24. minucie wyprowadziła szybką akcję, który silnym strzałem zakończył El Bilal. Piłka odbiła się od poprzeczki, po czym wpadła do siatki i gospodarze wyszli na prowadzenie. Chwilę później Ter Stegen musiał interweniować po strzale z niemal zerowego kąta i na szczęście się nie pomylił. 

Barcelona nie potrafiła znaleźć recepty, na dobrze ustawioną defensywę gospodarzy. Były zawodnik rezerw Barçy, Akieme, znakomicie radził sobie z Ferranem Torresem, a dośrodkowania Alby nie docierały do adresata. Akcje środkiem pola również nie przynosiły oczekiwanego rezultatu. Tymczasem czas płynął bardzo szybko. Kiedy sędzia zagwizdał po raz ostatni w pierwszej połowie, Barcelona wciąż nie oddała choćby jednego celnego strzału. Na tle przeciętnych gospodarzy wyglądała słabo i wszystko wskazywało na to, że o punkty będzie naprawdę ciężkie. 

W przerwie boisko opuścił Franck Kessie, a jego miejsce zajął Raphinha. Oznaczało to, że Ferran Torres przejdzie lewe skrzydło, a Gavi zostanie cofnięty do środka pola. Poprawy gry to jednak nie przyniosło, za to Brazylijczyk i młody pomocnik Barcelony szybko obejrzeli żółte kartki, które oznaczały, że nie wystąpią w pojedynku z Valencią na Camp Nou. Kolejne dośrodkowania posyłane w pole karne Almeríi nie przynosiły nawet okazji bramkowych. W 75. minucie Araujo miał okazje zgrać piłkę po dośrodkowaniu, ale zrobił to wprost fatalnie i w efekcie Barcelona straciła szansę oraz piłkę. 

Barcelona stawiała wszystko na jedną kartę. Na boisku byli już Pablo Torre i Angel Alarcon, jednak czasu pozostawało niewiele. Blisko gola był Araujo, ale piłka po jego strzale głową minęła bramkę. Lewandowski także nie potrafił dobrze wykończyć żadnego z dośrodkowań. Goście grali monotonny, oparty na centrach w szesnastkę futbol, który nie mógł się podobać. W doliczonym czasie gry Almería mogła i powinna jeszcze podwyższyć, ale Ter Stegen wygrał pojedynek z Embarbą. Barcelona nie zasłużyła w tym meczu na choćby jeden punkt i to jest najgorsza informacja. Fatalna postawa ekipy Xaviego i zaledwie jeden celny strzał na bramkę w wykonaniu Angela Alarcóna. Tymczasem mecz z Realem już za kilka dni.

Almería: Fernando, Chumi, Ely, Babić, Akieme – De la Hoz, Eguaras (min. 83, Pozo), Baptistao (min. 83, Samu Costa), Robertone (min. 76, Ramazani), Luis Suárez (min. 76, Embarba) – El Bilal (min. 89, Kaiky).

FC Barcelony: Ter Stegen – Roberto (min. 76, Alarcon), Christensen, Eric García (min. 67, Araujo), Alba (min. 67, Alonso)– Sergio (min. 76, Pablo Torre), Kessie (min. 46, Raphinha), De Jong, Gavi – Ferran, Lewandowski.

 

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Przegrywamy ale nie ma co krytykować naszej gry! Gramy w najsilniejszej lidze świata gdzie każdy z każdym może wygrać, sądzę że kiedyś kryzys musiał nastąpić szkoda że trafiło to na europejskie puchary, do tego doszła kontuzja Lewandowskiego który poznał już siłę i intesywność tej ligi, w niemieckiej miał dużo łatwiej tu wystarczy dół tabeli i już Lewy ma ciężko to już nie przelewki jak z Bochum czy Stuttgartem tu już dużo wyższy poziom, no ale nie ma łatwo taka już moc tej ligi

Przeczytałem 2-3 komentarze. Dalej nie czytam. Ogarnijcie się. Jeden mecz nie poszło i już wszyscy do zwolnienia, mistrza przegramy. Zapewniam że po Napoli każdy by chcial być na naszym miejscu.

Jedno co mi sie rzuciło w oczy w tym meczu, to przede wszystkim spowolnienie gry przy wyprowadzaniu piłki , zamiast od razu podać szybko piłkę do przodu, to zawodnicy holowali ją zbyt długo, jakby licząc że w ten sposób wyciągną więcej zawodników przeciwnika spod własnej bramki.
konto usunięte

Myślałem, że na emeryturę przychodzi się do MLS lub Arabii Saudyjskiej. Niestety Lewandowski przyszedł na emeryturę do nas. Jest fatalny od kiedy tak naprawdę przyszedł. Zgodzę się z osobami, które mówią że mamy młody skład, a nawet bardzo młody. Niestety im bliżej w kierunku bramki przeciwnika tym gorzej. MATS, obrona i pomoc to naprawdę dobrze wyglada. A co się dzieje z przodu? My potrzebujemy szybkich zawodników, koniec kropka. Na Lewandowskim Bayern zrobił dobry biznes. A Polak już nigdy nie będzie grał tak jak w Niemczech. Raphinha jest po prostu słaby, brak mu przebojowości. Dembele szybkością nadrabia inne braki. Spójrzmy na wszystkie topowe zespoły. PSG- szybki Mbappe. Real- szybki Vinicius i Rodrygo. Liverpool - szybki Salah. To samo Chelsea, ManC czy United z Rashfordem. Gdzie my mamy zrobić tą przewagę z przodu? My nie mamy tak naprawdę ataku. Zero szybkości. Niestety pieniędzy tez nie ma. Ale jakby się cos znalazło, to my na gwałt potrzebujemy dynamicznego skrzydłowego. Nie Ferrana, Nie szklanego Fatiego, nie przehypowanego Raphinhe. Prawdziwego skrzydłowego.

Gdzie jakas wola zwycięstwa, krzta zaangażowania? Czy tylko Dembele dostał zgodę na wolną rękę, by móc samemu dryblować, a reszta ma kaganiec? Jakieś strzały z dystansu? Na co to komu, a komu to potrzebne?

NIE ROZUMIEM KIBICÓW którzy wylewaja swoje żale, negatywne emocje, komentarze po 1 porażce ligowej.. a co bedzie jak w czwartek przegraja w pucharze z Realem a w niedzielę w lidze z Valencia.. To LUDZIE NIE MASZYNY !! Pedru, Dembele, Fati kontuzje, Lewandowski najgorszy od lat.. Zmęczenie tez daje znac o sobie, a wczoraj mysleli w 1 polowie ze mecz sam sie wygra. Kibicujmy wspierajmy ta drużynę, trenera, do boju Barco!!

Zobaczycie, że stracimy tego majstra. Wiele meczów było wygranych szczęśliwie, jest spadek formy, zawodnicy, którzy nie byli budowani od początku sezonu nagle są wrzucani do 11, a drużyn z którymi możemy stracić punkty, zerkając na terminarz jest sporo. Założeń taktycznych, zagrań nie ma, nic nie jest wytrenowane, mamy wieże w postaci Christensena, Araujo (genialnie gra głową) bramek ze stałych fragmentów nie ma. Jeżeli Xavi nic ich nie nauczył, a nie nauczył i sam się uczy, to mamy bide.

Czy my dziś nie zagraliśmy zbyt defensywnie od pierwszej minuty?
4 niby obrońców i 3 defensywnych pomocników.
Jeden walczak, napastnik, ciało obce oraz bramkarz.
Przy trzech bramkach zaliczki można się bronić, lecz na ogon hiszpański trzeba atakować.
Dziś dramat ale będzie lepiej.

Mam nadzieje, ze przewala tez mistrzostwo finalnie. Tylko wtedy jest szansa na prawdziwe reformy w tym pudrowanym trupie

Tytul i czlowiek na zdjeciu to powinien byc synonim

Nie ma co płakać, jest 1 miejsce kilka punktów przewagi, jest dobrze

Jam tam wasz Xavi którego tak zachwalaliście rok temu? Przecież nie trzeba doświadczenia, wystarczy że jest nasz. Przecież mamy zajebistą ilość trenerów który z wejścia byli zajebiści no bo przecież jest ... Guardiola i ... Guardiola i ... Guardiola

Zdarzają się i takie mecze.Wciąż mamy 7 pkt przewagi choć 10 lepiej by wyglądało ale taka jest piłka.

Zrozumcie jedno, że styl Barcelony się nie zmieni. Tam tylko z początkiem sezonu doszedł mocny pressing ale jak to bywa u Nas, powietrze zeszło i jest lipa.
Hiszpańska myśl szkoleniowa ma się źle, poziom taktyczny jest niski, przygotowanie merytoryczne tragiczne i Barcelona od kilku lat jest tego pięknym odzwierciedleniem.
Piłka nożna Nam sukcesywnie odjeżdża, a Barcelona udaje że może ożywić trupa z szafy ( tiki take ). Niestety, nikt tam niema pomysłu albo odwagi żeby zmienić charakterystykę tego zespołu.
Tak jak ktoś słusznie zauważył, od półtorej roku nie widać żeby zespół się rozwijał taktycznie, niema schematów, niema pomysłów na stałe fragmenty gry czy też zmian ustawienia w zależności o sytuacji na boisku. Jest jedno i to samo, opieranie się na indywidualnościach, a jak to za mało to mecze dla Nas się kończy…co raz częściej po pierwszej straconej bramce.

Zmieniają się trenerzy, prezydent, miliony na transfery a gra dalej taka sama, motywacji zero, mental beznadziejny. Wywalić wszystkich emerytów ppzmnienszac kontrakty ustalić na nowolimity płac może im się zachce grać i lepszych psychologów na te leniwe głowy

Nie ma co się przejmować. Dziś po prostu nie mieliśmy szczęścia, tak sie zdarza podczas sezonu. Jeszcze na pewno zdarzy nam się stracić punkty, realowi tak samo. Ważne aby się nie poddawać po jednym słabszym meczu, i tak bardzo dobrze nam idzie i mamy nadal dużą przewagę w lidze. Teraz możemy zauważyć, jak bardzo ważne były mecze, gdzie ledwo wygraliśmy 1:0, to jest Valencia, Girona, Villareal... Tam wcale lepiej niż dziś nie graliśmy, tylko przypisało nam szczęście, którego dziś zabrakło. Więc głowa do góry Barcelono, i grajmy dalej bo mamy o co! Visca el Barca!

7 ptk mniej ma Real ciekawe jak dlugo utrzymamy lidera z taka gra no nie wiem

Za Pepa czy za LE to też takie mecze się zdarzały a składy tamci panowie mieli dużo lepsze. Przeciwnik miał swój dzień a nasi kopali się po głowie. Wielu tutaj ekspertów którzy nawet nie mają pojęcia o piłce nożnej a co dopiero o analizie gry. Xavi chciał dać odpocząć paru zawodnikom z teoretycznie słabszym rywalem, źle zrobił? Wg mnie nie. Brakło dzisiaj tej iskry w grze i miejmy nadzieję że to wypadek przy pracy! Słabiej dzisiaj zagrała druga linia która nie oferowała kreatywności, jedynie na plus FdJ który dobrze wyprowadzał piłkę. Obrona zdecydowanie na minus, Eric niestety musi się ogarnąć ale to tylko świadczy o tym że bez Araujo i Kounde nie istniejemy jako monolit w obronie. Lewy no cóż starał się cofać, odgrywać, znajdować miejsce ale nie wychodziło - mimo wszystko i tak jest jednym z najlepszych w drużynie. Sezon jest długi i jest niemożliwym wygrywać wszystko a patrząc na nasz potencjał to i tak idzie nam w lidze powyżej oczekiwań. Trzeba czekać na kolejny mecz i liczyć że będzie lepiej. Pozdrawiam prawdziwych Cules.

Rywalizowaliśmy dzisiaj , jestem zadowolony … nie ma mocnych na Almerie

Oglądam teraz Mesisego w PSG i kurcze jak mi go brakuje. Asysta i gol i kilka rewelacyjnych podań .. Wiem wiem to już było ale ja Mesisego pamiętam od pierwszego meczu, nie ominąłem zadnego i sentyment mam ogromny. Możecie hejtowac, wisi mi to :)

pomys Xaviego szukac Lewandowskiego nie wypalil bo stojak stal .Araujo wiecej w polu karnym zrobil niz lewy.Zreszta powinien powinien uczyc sie od 9 Almerii jak potrafi przyjac zastawic sie a o szybkosci nie wspomne.Lewego czas sie skonczyl

Dzwońcie po Pepa, bo nie da się tego oglądać.

Przedłużyć kontrakty Busguetsa,Alby,Roberto,Lewemu dać ultimatum:grasz albo fora ze dwora.2-3 ech do drugiej drużyny.Najlepiej opłacani piłkarze w Laliga.Reszta komentarze poniżej.

Piszecie o transferch i wyrzuconych w błoto pieniądzach..Czy na pewno jesteście pewni że transfery są powodem naszej gry?

Szkoda wydanych pieniędzy latem na transefery które nic nie daly zamiast zainwestować to w młodych to kupili dziadków i do tego sprzedali polowe klubowych aktywów, przykro patrzeć jak ukochany klub upada po malu :(

Barca nie zareagowała najlepiej po przegranej w pucharach. Nie wiem jaki pomysł miał Xavi na mecz, ale wystawienie jednego skrzydła na tak szczelną defensywę to nie był chyba udany pomysł.
Pomijam już, że przychodzi druga część sezonu i z Barcelony schodzi powietrze. Szkoda, bo była szansa by odskoczyć na 11 oczek, a może się okazać, że niebawem zamieni się Barca miejscami z ekipą z SB. Oby to był tylko zimny prysznic, choć tak sobie tłumaczyliśmy już nie raz.
Pedri jest jednak bardzo ważna postacią w tej układance... Nie ma grania bez Kanaryjczyka. Ile zaś daje Busi, gdy nie idzie, przekonujemy się w kolejnym już meczu. No i Lewy, podobno gra z kontuzją od listopada...
Tak na marginesie, bądźmy też uczciwi w opisie sytuacji. To co Wy na,teście dośrodkowaniami to były nieudolne wrzutki z nieprzygotowanych pozycji w większości. A jeśli tak ma wyglądać druga po City, najofensywniej grająca drużyna w Europie, to ja nie chcę oglądać tych z szarego końca tej klasyfikacji Xaviego.
Tyle było szumu, gdy podpisywano kolejnych piłkarzy. Dziś nie kim grać z ławki...

Nie uważam tego meczu za porażkę bo przeciwnik był dobrze dysponowany. Po drugie bez wymówek ale z Pedrim I Dembele wynik byłby inny. LOL

Najsilniejszym dostępnym składem grać - zle, rezerwowym jeszcze gorzej bo my w pomocy mieliśmy 3 defensywnych pomocników, dodatkowo erica, który nie czaruje i albę - on tez zakezy od dnia. O ataku nie wspomnę bo bez Dembele nie ma żadnego polotu. Mam nadzieje, ze Xavi wyciągnie faktycznie jakieś wnioski bo nie chce powtórki z tamtego roku, ze końcówka sezonu to będą w większości remisy i gubienie punktów

Po raz pierwszy w historii przegraliśmy z Almerią. Kolejny niesamowity rekord Xaviego.
konto usunięte

Powiem tak…
Pewnie dokulamy majstra. Lewy zacznie strzelac, wroci Dembele i Pedri. To, na taka lige wystarcza.
Jednak tak jak to bylo za Valverde, puchary nie pojda w parze z rozwojem druzyny.
Nie widac schematow, automatyzmow, plynnosci gry, stale fragmenty gry sa zenujace a pressing jest dziurawy.
Dzis 20 minut samych wrzutek… Nawet nie bylo strzalow z dystansu.
Mozna przegrywac ale tak jak to bylo w wypadku Valverde, jesli pozostaje niesmak po wygranych, to znaczy, ze druzyna gra slabo i cos w niej nie “klika”.
Jak to sie po Ernesto skonczylo, wszyscy wiemy. Dwie wygrana ligii zamienily sie okres zenady i bycia posmiewiskiem.

Ciężko strzelić bramkę na stojąco a co dopiero wygrać mecz... Zespół niewiele się różnił od stojącego Xaviego a to chyba on ustala taktykę na mecz...

Nie ma z przodu kim postraszyć. Nie ma goli. Nie ma wygranej.

Dzisiaj na pewno niespodzianką było to że za strzelenie bramki z dośrodkowania była super premia.
Wszyscy widać się zabijali i przeszkadzali sobie żeby tylko strzelić gola z dośrodkowania.
Dodatkowo dla autora dośrodkowania była również super nagroda.
Więc nikt nie próbował robić niczego innego jak tylko zgarnąć nagrodę.
Niestety przeciwnicy bardzo szybko zorientowali się za co dzisiaj w Barcelonie rozdają nagrody.
Na nieszczęście u nich nagrody rozdawali za wybijanie wszystkich dośrodkowań.
Jedyna radość jest taka po meczu że klubowa kasa nie ucierpiała bo nikt nie zgarnął nagrody.
Ciekawe za co w czwartek będą rozdawać nagrody, bo widać że za zwycięstwa już nie rozdają ????

Mogliby w ten sposób grać do jutra a i tak nie wygraliby tego meczu.
To był po prostu dramat. Wrzutki na aferę jako przejaw geniuszu Xaviego ???
W moim odczuciu to pierwszy mecz Barcelony przegrany w 100% przez Xaviego.
Nie było prób dryblingów i dojścia do końcowej linii tak, aby mieć wybór czy wrzucać na 5 metr, na 11 czy 16sty.
Nie było zmiany tempa, nie było prób strzału na bramkę.
Przecież to był mecz w którym na ławce trenerskiej siedział Koeman :)
I w dodatku musiałem to oglądać na trzeźwo .. masakra xD
Nigdy więcej takiej Barcelony.

Przez cały sezon nie było tyle dośrodkowań co w jednym meczu i to jeszcze tak nieudolnych....

Almeria grała z drugo czy trzecioligowcem bo nie znałem tego zespołu....?
Komentarz usunięty przez użytkownika

Dlaczego podtytuł tego artykułu na głównej brzmi: "Podopieczni Xaviego znowu zawiedli"? Przecież powinien wyglądać tak: "Xavi i jego podopieczni znowu zawiedli". Wtedy byłoby to bliższe prawdzie.
Komentarz usunięty przez użytkownika

Niestety to był newralgiczny moment tego sezonu . Mistrzostwo zdobywa się właśnie takimi meczami z dołem tabeli . Można było odskoczyć na 10 punktów i mieć spokój .
Najgorsze , że ten styl jest bardzo słaby i nie ma kompletnie pomysłu . Mało sytuacji bramkowych , mało jakości .

Widać było zaangażowanie , ale wkurzało mnie te ciągłe podania na pole karne a tam piłka ciągle się odbijała od obrońców , brak strzałów z dystansu , jakby zapomnieli piłkarze że można w ten sposób zdobyć bramkę . Trener wystawił taki skład myśląc że da odpocząć innym ale się okazało że piłkarze Almerii postanowili zrobić psikusa i zagrali o niebo lepiej niż z Gironą , ale na tak to jest kiedy się gra z zespołami z dolnej tabeli , grają tak jakby grali o życie , no i tak było . Przed nami trudny mecz i to na
Estadio Santiago Bernabéu tam to trzeba grać by choć remis był

Czy my mamy jakąś taktykę?!?!Bo nie wydaje mi się.Wystarczy wyłączyć Lewego z gry i Barca nie istnieje.Jeden celny strzał z takim przeciwnikiem to parodia.Nasza gra jest statyczna,monotonna i brakuje elementu przyśpieszenia.To wszystko jest przewidywalne.Wygląda to fatalnie...:(

Quo vadis... od kilku grubych lat

Droga redakcja proszę a wręcze błagam nie wystawiajcie wywiadu Xavim bo jego wypowiedzi po meczu są dramatyczne .Obstawiam że przegramy jeszcze ligę bo on jako trener nie ogarnia nic

Dziś nowy czip zaliczył awarię :-(

Od razu widać, że jak wypadł Pedri to nasz środek pola nie istnieje. Dlatego dzisiaj zamiast akcji było milion wrzutek. Na nasze nieszczęście Luuka już nie mamy tylko Roberta bez formy... Nie ma co się załamywać tylko skupić na klasyku. VeB.

Chipa chyba z alliexpress Xavi dostał Tikitaki mu niewgrali to dlatego ta porazka

Xavi zapomniał zmienić czip, o którym mówił. Albo wstawił nie ten co trzeba. Szkoda. Mogli powiększyć przewagę nad Realem i mieć większy spokój przed dalszymi meczami.

Tylko Tuchel i całkowita zmiana stylu.Dość tego bezsensownego,nudnego i przewidywalnego klepania,koniec z tym cholernym DNA.Obrońcom Xaviego kończą się już argumenty i popadają w coraz większy absurd.Za dużo żeśmy poswięcili,Alemany nie po to stawał na głowie,przeprowadzając transfery,nie po to uruchamialiśmy dzwignię,żeby po raz kolejny dostawać łomot w Europie,bo o dzisiejszym meczu szkoda gadać.

Barca wygląda fatalnie z tym składem. Alba, Sergi Roberto, Garcia, Ferran, Raphinha, Alonso to nie są gracze tego kalibru. Nawet szkoda, że kupiliśmy emeryta Lewandowskiego bo można by te pieniądze zainwestować w młodego głodnego napadziora na teraz i na przyszłość. Chcieli emeryta w ataku to mogli nie kombinować tylko postawić na Luisa Suareza.

Mamy 2023 rok, a ja w składzie widzę dalej takich zawodników jak Roberto, Busquets, Alba, a do tego dochodzą takie statyczne marionetki jak Kessie czy Eric Garcia... No proszę, z czym do ludzi serio...
Po tych gości nigdy nie zgłosiłby się żaden poważny klub z Europy. Nie da się wygrywać meczów mając połowę składu złożoną z piłkarzy, którzy grają tak, aby nic nie zepsuć.
Zagralibyśmy kolejne 90 minut, a i tak bramki byśmy nie strzelili grając takim szrotem

Chyba za mocno uzależniliśmy się od Dembele i Pedriego .
Komentarz usunięty przez użytkownika

A ja czekam na kolejne błyskotliwe przyczyny porażki, które wymyśli nasz "trener " ...

Barcelona ma ogromny odsetek kibiców sukcesu,ale co się dziwić.Jedziemy dalej z tematem i oby zdążyli się ogarnąć na klasyk.

bardzo chciałbym móc po tym meczu ocenić Xaviego, który wiedząc, że przeciwnik będzie się głęboko bronił licząc na kontry, wystawił w podstawie: Christensena, Garcię, Roberto, Busquetsa i Kessiego, a więc w zasadzie wszystkich zawodników z pola odpowiadających bezpośrednio lub pośrednio za destrukcję, o których można powiedzieć wiele, ale nie to, że są szybcy i nadają się do gry z wysoką linią obrony

Wstyd i pośmiewisko dzisiaj...

Ja bym nie robił aż takiego alarmu. Ludzie!! Nie da się wygrywać każdego meczu!!!

Linia ataku ... że tak sobie zażartuje z tej formacji .... w ogóle nie istnieje. Dziękuję dobranoc .

Graliśmy marnie, chyba siedzi w głowie porażka z MU. Ale trzeba się podnieść!!
A co do meczu
Nie wiem czy zauważyliście ale Kassi to latał jakby w gracie nasrał.
Eric w obronie, Roberto na prawej i mamy bramkę proszę państwa.
Ja wiem ze pasowała rotacja. Ale to czemu od początku nie grał ten Torę i ten Na Alcoron
A ciągle klepanie i wrzutki do jasnej cholery meczy nam nie ugrają. A do tego przy niekorzystnym wyniku wymieniamy obrońców? Jeszcze trzeba nadmienić ze chyba w następnym meczu bez Busiego, Gaviego i Rafini z Valencia...
Już to nie raz pisałem, kibicowanie Barcelonie to cholernie ciężki kawałek chleba
Vamos Barcelono!!