Andreas Christensen dołączył do FC Barcelony latem zeszłego roku z Chelsea. Duńczyk przybył na Camp Nou za darmo i był jednym z wielu transferów, których dokonała w tamtym okresie Duma Katalonii. Były obrońca The Blues miał być rezerwowym zawodnikiem w drużynie Xaviego, a w ostatnim czasie udowadnia, że może stać się jednym z kluczowych piłkarzy.
Christensen był jednym z kilku wzmocnień, które udało się ściągnąć do klubu podczas letniego okna transferowego. Kibice nie byli jednak do końca przekonani czy zawodnik pokroju Duńczyka odnajdzie się w Barcelonie. Nazwisko nowego obrońcy przeszło praktycznie bez echa z powodu sprowadzenia piłkarzy takich jak Lewandowski, Koundé czy Raphinha. Dodatkowo w tamtym okresie Real Madryt wzmacniał się, sprowadzając innego obrońcę The Blues, Antonio Rüdigera, który był postrzegany za lepszego od Christensena.
- On [Christensen] ma swoje powody, które są tajemnicą, ale to nie pierwszy raz, kiedy tak się dzieje. W ostatnich tygodniach powtarzają się te same sytuacje. Nie znam przyczyny, ale on zawsze się bardzo nerwowy. – mówił na jednej z konferencji prasowych Thomas Tuchel, ówczesny trener Chelsea.
Takie słowa z ust człowieka, który obcował z Andreasem Christensenem w szatni, z pewnością nie napawały optymizmem kibiców FC Barcelony. Jak wiadomo, presja w klubie z Katalonii jest ogromna i wielu piłkarzy nie radzi sobie z adaptacją na Camp Nou i nie jest w stanie pokazać pełni swoich umiejętności. Przez Blaugranę przewijało się wiele gwiazd, które zachwycały liczbami w poprzednich klubach, ale nie potrafiły zaprezentować nawet niewielkiego procentu ze swojej wcześniejszej dyspozycji.
Andreas Christensen wchodził do Barcelony drobnymi kroczkami, ale z każdym kolejnym meczem zyskiwał zaufanie trenera. Przez prawie miesiąc pauzował z powodu kontuzji kostki, ale to nie przeszkodziło mu w powrocie do formy i prezentowaniu swoich umiejętności. W ostatnim spotkaniu przeciwko Realowi Madryt w finale Superpucharu Hiszpanii Andreas Christensen zagrał całe 90 minut. W wygranym 3:1 meczu Duńczyk osiągnął rewelacyjny wynik 99% celności podań, a także wygrał każdy pojedynek.
W obecnym sezonie Christensen rozegrał dwanaście spotkań w koszulce FC Barcelony: siedem w LaLidze, trzy w Lidze Mistrzów i dwa w Superpucharze. Były obrońca Chelsea odkąd dołączył do Dumy Katalonii, nie trafił jeszcze do siatki, ale zanotował jedną asystę w derbach Barcelony przeciwko Espanyolowi po powrocie z mundialu w Katarze.
W ostatnim czasie największym problemem, z którym borykała się Blaugrana była gra obronna i brak zmienników na różnych pozycjach, mogących zagwarantować podobny poziom. Wydaje się, że Xaviemu wreszcie udało się doprowadzić tę formację do poziomu, w którym kibice Barcelony nie drżą przed każdym atakiem rywala. Po powrocie do gry Ronalda Araujo i Julesa Koundé Duma Katalonii zyskała jeszcze więcej pewności w formacji defensywnej. Jednym z głównych kandydatów do pierwszego składu jest również Andreas Christensen, który prezentuje w ostatnim czasie bardzo dobrą formę i można sądzić, że zadomowi się w wyjściowej jedenastce na dłużej.
Komentarze (22)