„Karzeł na hormonach, który zawdzięcza Barçy życie”

Michał Gajdek

12 stycznia 2023, 10:47

Sport

103 komentarze

Fot. Getty Images

Podczas śledztwa prowadzonego przez Mossos d'Esquadra (katalońska formacja policji) w sprawie wycieku kontraktu Leo Messiego (więcej piszemy o tym tutaj), funkcjonariusze dotarli do wiadomości wymienianych na Whatsappie przez, byłych już wówczas, włodarzy FC Barcelony. Wśród nich można znaleźć obraźliwe wypowiedzi na temat piłkarzy klubu.

Najbardziej aktywny na whatsappowej grupie był Román Gómez Ponti, ówczesny szef działu prawnego klubu, z którego telefonu pochodzą zrzuty z ekranu, do których dotarli funkcjonariusze (a także dziennikarze). W tych rozmowach brali udział także Josep Maria Bartomeu, Òscar Grau (dyrektor generalny klubu), członkowie zarządu tacy jak Jordi Moix, Oriol Tomàs y David Bellver, dyrektor finansowy Pancho Schroder i Javier Sobrino, dyrektor ds. strategii i innowacji.

W dniu ujawnienia przez El Mundo kontraktu Leo Messiego, tj. 31 stycznia 2021 roku, wszyscy członkowie whatsappowej grupy byli już poza FC Barceloną. To tego dnia eksplodował Román Gómez Ponti, w następujący sposób odnosząc się do Argentyńczyka:

Barto, naprawdę, nie możesz być taki dobry dla tego szczura ściekowego. Klub dał mu wszystko, a on zajął się dyktaturą transferów, przedłużeń kontraktów, sponsorów tylko dla niego, itp. Nigdy nie będę w stanie tego zrobić, ale do jego kontraktu należałoby doliczyć ten Pinto, przedłużenie Suáreza i Jordiego Alby, czy prowizję za przedłużenie kontraktu Fatiego (Rodrigo Messi, agent? Przecież on nawet nie umie czytać, a za wspólnika miał przemytnika narkotyków…). A przede wszystkim nagromadzenie szantażu i chamstwa, które klub i ci z nas, którzy pracują, cierpieli z powodu tego karła na hormonach, który zawdzięcza Barcelonie życie… ach! Ale kiedy coś poszło nie tak (pandemia), otrzymałeś mityczną wiadomość „Presi, obniż pensje innym, ale nie ruszaj Luisa i mnie”. Miejmy nadzieję, że odejdzie przy obojętności ludzi, co jest najgorszą rzeczą, jaka może mu się przydarzyć (jeszcze jeden pesetero)

Tak” – przychylił się do tych wniosków Grau. Bartomeu był nieco bardziej wylewny: „Zgadzam się w wielu sprawach, ale na pierwszym miejscu jest Barça, a tego typu artykuły szkodzą wizerunkowi klubu”.

Oprócz tego, uczestnicy grupy zakładają, że źródłem wycieku kontraktu Messiego ma być… Joan Laporta. Taką hipotezę postawił Oriol Tomàs. Bartomeu podchodzi do niej z rezerwą, chociaż wszyscy uczestnicy rozmowy wydawali się zgadzać, że był to sposób na zmuszenie Argentyńczyka do odejścia i tym samym „zaoszczędzenia 120 baniek”.

W pewnym momencie Bartomeu przyznał, że „często słuchaliśmy Leo, nie zawsze, ale wiele razy i ten kontrakt bez pandemii był całkowicie do przyjęcia. Bartomeu podkreśił, że ​​reprezentował on 15% budżetu i że „było to słuszne, biorąc pod uwagę wszystko, co on generował”.

Oprócz Leo Messiego, dostało się również innym piłkarzom. W odniesieniu do Gerarda Piqué i jego wypowiedzi po porażce 2-8 z Bayernem, w której wskazał na potrzebę zmian na wszystkich poziomach klubu, Gómez Ponti użył słów „trzeba mieć mało skrupułów i być wielkim skurwysynem. Z kolei w temacie Sergio Busquetsa, polecił on Bartomeu pozbycie się „tych graczy, na których nie ma popytu i nie da się ich sprzedać. Trzeba ich zwolnić za minimalnym odszkodowaniem i zapomnieć, że przeszli przez klub przez ich brak wsparcia”.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (103)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze