Pomyłki transferowe Barcelony w ostatnich latach bardzo negatywnie wpływały na poziom sportowy klubu i obciążały jego sytuację finansową. Teraz na pierwszy ogień idą w tym kontekście Raphinha i Ferran Torres, za których Barça zapłaciła około 125 milionów euro, a do tej pory nie zaprezentowali oni oczekiwanego poziomu. Obaj muszą zrobić w najbliższych miesiącach krok do przodu i wreszcie zacząć się spłacać.
Torres trafił do Barcelony w styczniu 2022 roku z Manchesteru City za około 55 milionów euro + 10 milionów zmiennych. Klub wykonał wielką pracę, aby sprowadzić Xaviemu oczekiwanego przez niego napastnika i wynegocjować zapłacenie za transfer w ratach przy spełnieniu wymogów Finansowego Fair Play. Od tego czasu Torres rozegrał 44 mecze, w których spędził na murawie 2810 minut. Strzelił 12 goli i zaliczył 7 asyst. Trafiał do siatki co 234 minuty. Z kolei Raphinha został wykupiony w lecie z Leeds United za około 58 milionów euro. W 18 spotkaniach zdobył dwie bramki i zanotował cztery asysty. Obaj ci piłkarze nie mają statystyk na miarę wielkich i kosztownych gwiazd.
Torres i Raphinha muszą więc zacząć uzasadniać wydane na nich środki, zwłaszcza że inwestycje były podejmowane w trudnym okresie dla klubu na poziomie finansowym. Nie wiadomo, kiedy Barça będzie mogła przeznaczyć sumy tego rzędu na nowych napastników. Dlatego muszą oni zacząć grać na poziomie wydanej na nich kwoty. Torres i Raphinha mieli swoje przebłyski, ale do tej pory nie potrafili znaleźć dla siebie pewnego miejsca w drużynie i być decydujący. Bardzo brakowało im też regularności, której muszą poszukać w drugiej części sezonu.
Wsparcie Roberta Lewandowskiego w zakresie strzeleckim musi być jednym z kluczowych wyzwań dla pozostałych napastników Barcelony. Polak zdobył w tym sezonie już 18 bramek, a znajdujący się na drugiej pozycji Ousmane Dembélé i Ferran Torres mają tylko po 5 trafień na koncie. Barcelona postawiła na drugiego z wymienionych oraz Raphinhę w perspektywie długoterminowej, ale muszą oni już teraz robić kroki do przodu i budować swoją pewność siebie. Barça nie może sobie pozwolić na kolejną sytuację, w której znów wydała dziesiątki milionów na graczy, którzy nie prezentują oczekiwanego poziomu. Absencja Lewandowskiego w najbliższych spotkaniach będzie dla Torresa i Raphinhi okazją, aby poprawić swoje notowania i wzmocnić swoje morale dobrym wejściem w nowy rok.
Komentarze (5)