Robert Lewandowski nie miał wczoraj dobrego dnia w meczu z Osasuną, ale ten dzisiejszy z pewnością jest już dla niego dużo lepszy. Polak odebrał Złoty But dla najlepszego strzelca lig europejskich w sezonie 2021/2022.
Lewy w barwach Bayernu strzelił 35 goli w Bundeslidze, co przełożyło się na 70 punktów w klasyfikacji czołowych snajperów na Starym Kontynencie. 34-latek wyprzedził w walce o Złoty But Kyliana Mbappe, który zdobył 28 bramek (56 punktów), a także Karima Benzemę (27 – 54). Dla Polaka to druga taka nagroda z rzędu po poprzednim sezonie, w którym zanotował aż 41 trafień, bijąc słynny rekord Bundesligi Gerda Müllera. Ponadto dotychczas tylko Ally McCoist, Thierry Henry, Leo Messi i Cristiano Ronaldo potrafili sięgnąć po to wyróżnienie w dwóch kolejnych kampaniach. Argentyńczyk zdobył Złoty But nawet trzy razy z rzędu w latach 2017-2019, a z sześcioma nagrodami na koncie jest na czele historycznej klasyfikacji. Cztery statuetki ma Cristiano Ronaldo, a obok wymienionych już graczy także Luis Suárez, Dudu Georgescu, Mario Jardel, Gerd Müller, Fernando Gomes, Eusebio i Diego Forlan dwukrotnie byli najlepszymi strzelcami lig europejskich.
Podczas gali zorganizowanej przez Marcę Lewandowski odebrał Złoty But z rąk samego Carlesa Puyola, a na scenie był obecny również prezydent Joan Laporta. Na sali nie zabrakło też Xaviego, Mateu Alemanyego, Jordiego Cruyffa czy Rafy Márqueza. - Nigdy nie mierzyłem się z Lewandowskim, na szczęście dla mnie, ale także niestety, ponieważ zawsze lubiłem mierzyć się z najlepszymi. Robert jest kompletnym napastnikiem i mam nadzieję, że w przyszłym roku wrócimy tu wręczyć kolejny Złoty But – powiedział Puyol przed wręczeniem nagrody napastnikowi Barcelony.
Lewandowski rozpoczął przemówienie w języku hiszpańskim, a potem przeszedł na angielski. - Dobra, powiem po hiszpańsku. Jestem bardzo szczęśliwy w Barcelonie, czuję dumę i jestem pewny, że następny rok będzie bardzo dobry. Teraz już to wiem, że Barça jest więcej niż klubem [śmiech]. Bardzo dziękuję mojej żonie i rodzinie. Myślę, że teraz zmienimy język [śmiech], potrzebuję jeszcze trzech miesięcy. Jestem bardzo dumny i szczęśliwy, ponieważ wiem, jak ciężko musiałem na to pracować. Chcę podziękować moim byłym kolegom z drużyny, a także tym obecnym w Barcelonie, ponieważ wiem, że jesteśmy na dobrej drodze, nawet jeśli mamy takie mecze jak ten wczorajszy czy ten w Walencji. To duże kroki nawet nie tyle, żeby być na pierwszym miejscu, ale żeby myśleć o wygraniu LaLigi. Ciężko pracując i podążając tą drogą, będziemy mogli o tym myśleć.
- Bardzo ważne jest dla mnie, żeby szybko się zaadaptować do nowego kraju, nowej drużyny i nowych kolegów. Wiedziałem, że muszę pracować nad tym już przed przybyciem do Barcelony. Otrzymałem wiele pomocy od kolegów i członków sztabu, sprawili, że jest to łatwiejsze. Wiedziałem, że pierwsze miesiące mogą być dla mnie trudniejsze niż kolejne, i wiem, że muszę dalej nad tym pracować, ponieważ sezon jest bardzo długi, a po mundialu będzie trwał jeszcze przez sześć miesięcy. Bardzo się cieszę na to wyzwanie, to wielkie wyzwanie dla mnie i dla drużyny, i jestem przekonany, że będąc na tej drodze możemy myśleć o wielkich rzeczach.
- Wiemy, że w Lidze Mistrzów popełniliśmy pewne błędy, a w tych rozgrywkach się za nie płaci. Dla klubu to nie był łatwy czas, teraz też nie jest najlepszy, ale musimy myśleć pozytywnie i iść do przodu. W LaLidze gramy bardzo dobrze. Jestem pewny, że z każdym miesiącem naszej pracy i po mundialu młodzi piłkarze będą mieli większą pewność siebie. Jestem przekonany, że na boisku widać, że rozwijamy się bardzo szybko, a już za miesiąc będziemy grać lepiej i mieć więcej doświadczenia. Czasem w Lidze Mistrzów trochę mogło go brakować. Nie można jednak zmienić wszystkiego w ciągu tygodnia czy miesiąca, trzeba być cierpliwym i pod tym względem jesteśmy na dobrej drodze. To jest dla nas ważne.
- Mundial w trakcie sezonu to coś nowego dla każdego. Jesteśmy jednak na niego gotowi. Jesteśmy podekscytowani, ponieważ mistrzostwa to coś ogromnego dla każdego, nie tylko dla drużyn narodowych, ale też dla wszystkich piłkarzy. Bardzo się cieszę, że w nich jesteśmy, i mam nadzieję, że tym razem będziemy się cieszyć mistrzostwami.
- Oj, bardzo trudno powiedzieć, kto jest faworytem mundialu, na pewno jest kilku, nawet w naszej grupie jest jeden z nich, jak Argentyna. Trzeba mieć wśród nich Brazylię i kogoś z Europy. Trudno jest powiedzieć, ponieważ teraz jest inaczej, turniej odbędzie się w trakcie sezonu, widzimy, że jest wiele kontuzji, wielu piłkarzy nie pojedzie na mundial, jest wiele meczów i to dla nas trudne. Podczas mistrzostw trzeba też mieć szczęście, żeby zawodnicy byli w formie.
- Spróbuję powalczyć z Haalandem o kolejną nagrodę, ale najważniejszy jest zespół. Jeśli drużynie będzie szło dobrze, to będzie najlepszy sposób, choć będzie ciężko.
Na zakończenie odbyła się sesja zdjęciowa z oficjelami i przedstawicielami Barcelony.
Komentarze (16)