Barcelona wygrywa na Majorce dzięki trafieniu Lewandowskiego

Błażej Gwozdowski

1 października 2022, 19:32

138 komentarzy

Fot. Getty Images

RCD Mallorca

MLL

Herb RCD Mallorca

0:1

Herb RCD Mallorca

FC Barcelona

FCB

  • 20' Robert Lewandowski 
  • Barcelona pokonała na wyjeździe Real Mallorca 1:0, grając bez kilku ważnych zawodników
  • Gola na wagę trzech punktów zdobył Robert Lewandowski po podaniu Ansu Fatiego
  • Rywale mieli swoje okazje, ale dobrze dysponowany był dzisiaj Ter Stegen

Dwutygodniowa przerwa na rywalizację reprezentacji narodowych nie zakończyła się dobrze dla Barcelony. Urazy Bellerína, Memphisa, De Jonga, Koundé, a przede wszystkim Ronalda Araujo poważnie skomplikowały sytuację kadrową przed niezwykle trudnym maratonem, który rozpoczynał mecz z Realem Mallorca. Xavi był zmuszony wystawić bardzo eksperymentalną jedenastkę. Do składu wrócili Gerard Piqué, Jordi Alba i Christensen, a formację defensywną uzupełnił Balde. W środku pola zabrakło Pedriego, a obok Sergio Busquetsa zagrali Gavi oraz Franck Kessie. Natomiast w ataku Robertowi Lewandowskiemu partnerowali Dembélé i Ansu Fati.

Pierwsze minuty spotkania potwierdziły, że Xavi powierzył obowiązki prawego obrońcy Alejandro Balde. Hiszpan szybko zademonstrował zresztą swoją dynamikę, ale został ostatecznie powstrzymany. Pierwszy strzał oddał Gavi, jednak bardzo niecelny. Gospodarze byli dobrze ustawieni w obronie piątką w linii, co utrudniało akcje skrzydłami. W 11. i 12. minucie groźnie było pod bramką Ter Stegena, ale Kang-in Lee został przyblokowany, a de Galarreta uderzył niecelnie. W 20. minucie Ansu Fati znakomicie podał do Lewandowskiego, a Polak minął w polu karnym obrońcę i uderzył bardzo precyzyjnie przy słupku absolutnie nie do obrony! Chwilę później Robert mógł mieć na koncie drugie trafienie, ale uderzył zbyt lekko.

W 35. minucie Alba dwukrotnie pozwolił na dośrodkowanie z lewej strony i po drugim z nich Ter Stegen musiał ratować zespół interwencją po strzale z najbliższej odległości. Później oglądaliśmy kolejno dwie żółte kartki dla stoperów Barçy. Najpierw Christensen był spóźniony, a później nader optymistyczne wejście zaserwował Piqué. Gil Manzano nie miał wątpliwości, choć w drugim przypadku chwilę wcześniej powinien przerwać grę po faulu na Gavim. Kilka minut później kartkę obejrzał też Franck Kessie i można było być odrobinę zaniepokojonym przed drugą połową, kiedy sędzia odesłał zawodników na przerwę.

Po zmianie stron to gospodarze byli groźniejsi. Najpierw głową niecelnie uderzył Muriqi, a następnie Ter Stegen wybronił strzał Antonio Sáncheza. W grze Barcelony brakowało natomiast przede wszystkim przyśpieszenia. Skrzydła były bardzo zamknięte, przez co Dembélé i Ansu Fati zawsze mieli naprzeciw siebie przynajmniej dwóch rywali. Z kolei dośrodkowania w kierunku Roberta Lewandowskiego osamotnionego w polu karnym także nie dawały wielkiej szansy na stworzenie zagrożenia. Często pozycję napastnika zajmował Franck Kessie, jednak partnerzy rzadko podawali w jego kierunku. W 68. minucie Rajković wdał się w drybling z Robertem Lewandowskim i golkiper gospodarzy był blisko straty. W międzyczasie na boisku pojawili się Pedri oraz Raphinha, a plac gry opuścili Franck Kessie i Ansu Fati.

W 87. minucie wysoko nad bramką uderzył Muriqi, a chwilę później swój błąd w wyprowadzaniu piłki naprawił pewną interwencją Ter Stegen. Barcelona odpowiedziała akcją Pedriego i Lewandowskiego, w której Polak został zablokowany, a później Rajković nie dał się zaskoczyć Roberto. Szybko wróciliśmy na połowę gości, gdzie Kang-in był bardzo blisko wyrównania. Udało się jednak utrzymać skromne prowadzenie i choć podopieczni Xaviego nie zachwycili, to po przerwie na reprezentacje liczą się przede wszystkim punkty. Te dzisiaj zapewnił po raz kolejny Robert Lewandowski, który w trudnej sytuacji wpisał się na listę strzelców.

RCD Mallorca: Rajković - Maffeo, Valjent, Raillo, Copete, Jaume Costa (min. 77, Cufre) - de Galarreta (min. 85, Lago Junior), Baba, Antonio Sánchez (min. 67, Dani Rodríguez) - Muriqi, Kang-in Lee.

FC Barcelona: Ter Stegen - Balde, Piqué, Christensen, Alba (min. 80, Sergi Roberto) – Kessie (min. 67, Pedri), Busquets, Gavi – Dembélé (min. 80, Ferran Torres), Lewandowski, Ansu Fati (min. 67, Raphinha).

 

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (138)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze