Co traci Barcelona wraz z absencją Ronalda Araujo?

Dariusz Maruszczak

25 września 2022, 15:45

Sport, AS

19 komentarzy

Fot. Getty Images

  • Utrata Ronalda Araujo jest dużym ciosem dla Barcelony ze względu na jego znaczenie dla obrony zespołu
  • Urugwajczyk znajduje się w czołówce większości statystyk defensywnych Blaugrany
  • 23-latek świetnie radził sobie z Viniciusem, ale tym razem nie wystąpi w Klasyku

Wiadomość o kontuzji Araujo i jego potencjalnie długim czasie rehabilitacji (6-8 tygodni) była wielkim ciosem dla Barcelony. Na razie nie wiadomo dokładnie, jak długo stoper będzie poza grą, ponieważ trzeba jeszcze określić sposób leczenia zawodnika. Wczoraj pojawiły się informacje, że Araujo nie chce przechodzić operacji i woli poddać się leczeniu zachowawczemu, ale ostateczna decyzja ma zapaść jutro na spotkaniu piłkarza z lekarzami i sztabem szkoleniowym. Urugwajczyk chce dobrze skonsultować wszystkie opcje, żeby móc wrócić jak najszybciej, ale jednocześnie bez ryzyka nawrotu kontuzji. Decyzja jest trudna, ponieważ stoper chce wziąć udział w mistrzostwach świata, a operacja utrudniłaby mu przygotowanie się do turnieju, choć zdaniem Sportu czas rehabilitacji byłby podobny. Piłkarz musi rozważyć wszystkie za i przeciw, ale według ASa w przeciwieństwie do Ansu Fatiego czy Samuela Umtitiego będzie przestrzegać zaleceń lekarzy. Inna sprawa, że zgodnie z informacjami Sportu przedstawiciele sztabu medycznego sami nie mają jeszcze pewności co do tego, jaki sposób leczenia wybrać.

Wraz z utratą Araujo potencjał Barcelony w defensywie znacznie się zmniejszy. Urugwajczyk stanowił fundament obrony drużyny, która w tym sezonie LaLigi straciła tylko jednego gola w sześciu spotkaniach. O znaczeniu Araujo świadczą również statystyki indywidualne. To właśnie 23-latek zanotował w Primera División najwięcej przechwytów (7), wybić piłki (11), udanych wślizgów (7) i wygranych pojedynków (24) z grona wszystkich obrońców Barcelony. W liczbie odbiorów (19) wyprzedzają go tylko Éric García (26) i Balde (25), a pierwszy z wymienionych ma także więcej zablokowanych strzałów od Urugwajczyka (3 do 0). Araujo jest też piłkarzem Blaugrany z największą liczbą podań w LaLidze (332), choć rozgrywanie piłki nie jest wskazywane jako jego najmocniejsza strona. Rosły defensor znakomicie spisuje się za to w pojedynkach - dawał się przedryblować tylko 0,2 razy na mecz. Nie można też zapominać o jego przywódczym charakterze. Zawodnik potrafi zmotywować swoich partnerów do walki i dać im dobry przykład.

Niezależnie od wybranej metody leczenia Araujo zabraknie w Klasyku na Bernabéu i w dwumeczu z Interem w Lidze Mistrzów. Odczuwalna może być zwłaszcza jego absencja w spotkaniu z Realem, ponieważ w ostatnim czasie Urugwajczyk świetnie sobie radził z czołowym piłkarzem Los Blancos Viniciusem. Brazylijczyk należy do najgroźniejszych zawodników Królewskich, więc w poprzednich starciach w LaLidze i podczas presezonu Araujo był oddelegowany do zabezpieczenia prawej flanki. 23-latek świetnie wywiązywał się ze swoich zadań, a Barça wygrywała odpowiednio 4:0 i 1:0.

Teraz Xavi będzie musiał znaleźć inne rozwiązanie na pokrycie Viniciusa. Być może na mecz z Realem zdąży wrócić Jules Koundé, który celuje w występ w El Clásico. Xavi liczy na udział Francuza w tym spotkaniu, ale wszystko będzie zależało od procesu leczenia. AS informuje, że jeśli nie będzie żadnych opóźnień, Koundé będzie gotów do gry. Pytanie jednak, w jakiej będzie formie po opuszczeniu czterech pojedynków. Dyspozycja Francuza (po wyleczeniu urazu) i innych obrońców Barcelony będzie bardzo istotna podczas absencji Araujo.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

,,23-latek świetnie wywiązywał się ze swoich zadań, a Barça wygrywała odpowiednio 4:0 i 2:1.’’
tu powinno być 1-0

Najgorsze jest to że Araujo i Kounde wypadają akurat w takim momencie sezonu gdzie mamy jedne z najcięższych meczów do rozegrania i to chyba większość co trzy dni... Popatrzcie sobie na terminarz... Widzę to bardzo słabo ale trza wierzyć!! VeB! :)

Jak zaczęło się fajnie kleić z tylu to nagle wypada nam dwóch bardzo istotnych zawodników w denefsywie… Szkoda, wielka szkoda. Jednak mam nadzieje, ze nasz zespol pokaże sile właśnie gdy zmiennicy wejdą do gry. Oby! Vamos

Filar obrony tracimy , Kounde również za takiego zawodnika uważam wiec nieciekawie trzeba liczyć że rezerwowi wykorzystają szanse

W tym sezonie póki co aż tak wiele nie traci, póki co Ronald trochę pod formą, może absencja dobrze podziała i wróci w pełni sił!

W Presezonie Barca wygrała 1;0, a nie 2:1

"Tyle tych stoperów Xavi nasciągał, a ten Alonso to w ogóle niepotrzebny, Balde przecież mamy, a jak coś to Alba do rotacji".
Ileż to zmartwień Rambla miała, a tu jeb, sezon dopiero co się zaczął, a już dwóch bardzo ważnych graczy mniej. I to nie na tydzień, czy dwa. Strach się bać co będzie dalej...
Mam nadzieję, że Araujo nie popełni błędu Big Sama i odpuści MŚ jeśli zajdzie taka potrzeba.

Może to mało popularna opinia, ale mnie średnio się podoba ta budowa linii defensywnej "na lata" i na wygranie czegoś w LM.
Araujo to stoper który pojawia się i znika i tak będzie pewnie zawsze, ze względu na jego dynamikę i gabaryty, trudno wiec na nim konkretnie polegać.
Eric ma swoje problemy, ciekawe jak będzie wyglądał przy maksymalnej presji silnego i szybkiego napastnika w ciężkich meczach LM.
Christensen to raczej pół darmowe wspomaganie składu.

Może to wynika z mojego podejścia do budowania drużyny, które uważam powinno zacząć się od ustanowienia dwóch i mocnych stoperów + trzeciego, który bez problemu zastępuje kogoś z pierwszej dwójki. Taka para w stylu Vidić-Ferdinand.
A w tej chwili mamy raczej do tego daleko, stoperzy z łapanki po taniości, najlepszy z czwórki mocno kontuzyjny i odchodzący Pique.
Kounde jak widać też zdrowiem nie grzeszy, przed transferem również miał jakąś kontuzję.

Streszczenie artykułu: mamy prze****ne

Wraz z absencją Ronalda Araujo Barcelona traci środkowego obrońcę.

Co traci ? Najlepszego swojego obrońcę który wciąga wszystkich napastników do nosa .