Barça lepsza od Elche, Lewandowski z dubletem!

Błażej Gwozdowski

17 września 2022, 15:00

215 komentarzy

Fot. Getty Images

FC Barcelona

FCB

Herb FC Barcelona

3:0

Herb FC Barcelona

Elche CF

ECF

  • Robert Lewandowski 34', 48'
  • Memphis Depay 41'
  • Barcelona pokonała Elche 3:0 w ostatnim spotkaniu przed przerwą na mecze reprezentacji narodowych
  • Dwa gole do swojego dorobku dodał Robert Lewandowski, a do siatki trafił także Memphis Depay
  • Gospodarze grali z przewagą zawodnika od 14 minuty, po tym jak Verdu obejrzał czerwoną kartkę za faul na Lewandowskim

Porażka z Bayernem po dobrej grze bardziej rozzłościła zawodników, niż obniżyła morale. Przed meczem z Elche Xavi dokonał jednak kilku zmian. Do składu wrócili Éric García oraz Alejandro Balde. W środku pola zabrakło Sergio Busquetsa oraz Gaviego, a od początku zagrali Kessie i Frenkie. Obok Lewandowskiego i Dembélé w ataku wystąpił natomiast Memphis Depay. W pierwszej jedenastce nie wyszedł zatem ani Ansu Fati, ani Ferran Torres. 

Gospodarze bardzo szybko zyskali znaczną przewagę i szukali swojej szansy w ataku pozycyjnym z wykorzystaniem skrzydeł. Po stratach dobrze do rywali doskakiwali Frenkie i Kessie, dzięki czemu piłka bardzo szybko wracała w posiadanie Barcelony. W pierwszych 10 minutach oglądaliśmy jednak tylko jeden strzał – zablokowane uderzenie z dystansu Dembélé. Bardzo nieskuteczny w pojedynkach jeden na jeden był z kolei Memphis. W 14. minucie Frenkie zagrał prostopadłą piłkę do Roberta Lewandowskiego, który został zatrzymany nieprzepisowo przez Gonzalo Verdu. W efekcie obrońca Elche obejrzał bezpośrednią czerwoną kartkę, ponieważ był ostatnim z formacji defensywnej, który mógłby powstrzymać w tej sytuacji Polaka. W 19. minucie Robert wyśmienicie zagrał piętą do Memphisa, ale Holender nie zdołał minąć Edgara Badii i skończyło się tylko na rzucie rożnym. Chwilę później strzelał Dembélé, niestety trafił tylko w boczną siatkę. 

W 24. minucie dobrze w polu karnym uwolnił się Depay, ale jego strzał z ostrego kąta obronił Badia. W kolejnej akcji Dembélé zagrał do Lewandowskiego, ale Polak został uprzedzony. Chwilę później zza pola karnego strzelał De Jong, jednak dobrze spisał się bramkarz gości. Tymczasem goście szukali okazji, by wymusić drugą żółtą kartkę dla Francka Kessie’ego, padając przy każdym kontakcie. W 34. minucie udało się wreszcie uruchomić Balde na skrzydle, a ten dośrodkował wzdłuż bramki, gdzie do piłki dopadł Lewandowski i dał prowadzenie gospodarzom! Kilka minut później znów zagrywał młodziutki obrońca Barcelony, a Memphis wymanewrował kryjącego go obrońcę i uderzył nie do obrony – 2:0! Jeszcze przed przerwą piłkę do siatki wpakował Pedri, jednak był na pozycji spalonej. Z kolei strzał Francka Kessie’ego po podaniu Dembélé minął słupek po kontakcie z obrońcą. Podopieczni Xaviego mieli jednak pewne prowadzenie i z uśmiechami na ustach mogli zejść na przerwę do szatni.

Na drugą połowię nie wyszedł już Franck Kessie, którego miejsce zajął Gavi. W 48. minucie Dembélé szukał w polu karnym Memphisa, ale piłka ostatecznie trafiła do Lewandowskiego, który uderzył płasko przy słupku i wpisał się na listę strzelców po raz drugi. Francuz mógł zanotować asystę w 57. minucie, jednak Memphis źle uderzył głową. Dwie minuty później Xavi dokonał potrójnej zmiany – plac gry opuścili Memphis, Dembélé i Éric García, a w ich miejsce weszli Raphinha, Fati i Hector Bellerín. W 62. minucie Gavi świetnie odegrał do Lewandowskiego, ale tym razem Polak uderzył wprost w Edgara Badię. Niespełna 10 minut później Robert znów miał okazję, niestety wyraźnie przestrzelił i po tej akcji opuścił plac gry oklaskiwany przez kibiców. Jego miejsce zajął Ferran Torres. W 75. minucie Pedri świetnie podał do Ansu Fatiego, a ten w dobrej sytuacji nieczysto trafił w piłkę.

Swoje okazje w kolejnych akcjach zmarnowali Ferran i Ronald Araujo. W ostatnim kwadransie zdecydowanie brakowało już jednak konkretów. Pomimo ogromu przestrzeni, Barcelona nie stwarzała już tak wielu okazji. Nie zmienia to faktu, że rywale byli bezradni i podopieczni Xaviego mogli spokojnie rozgrywać piłkę, dowożąc trzybramkowe prowadzenie do końca. Kolejny znakomity mecz rozegrał Robert Lewandowski, a wiele znakomitych podań otwierających zaserwował Pedri. Dwie asysty zanotował natomiast Alejandro Balde. Generalnie mecz z Elche przypominał bardziej spotkanie treningowe. Czerwona kartka w 14. minucie sprawiła, że przewaga Barcelony była przytłaczająca, a końcowy wynik to najniższy wymiar kary. 

FC Barcelona: Ter Stegen, Koundé, Araujo, García (min. 59, Bellerín), Balde, De Jong, Kessie (min. 46, Gavi), Pedri, Dembélé (min. 59, Raphinha), Memphis (min. 59, Ansu Fati), Lewandowski (min. 72, Ferran Torres).

Elche: Edgar Badia, Palacios, Gonzalo Verdu, Pedro Bigas (min. 77, Diego González), John Nwankwo, Clerc, Gumbau, Raúl Guti (min. 53, Nicolas Fernández), Fidel (min. 53, Quina), Tete Morente (min. 68, Ponce), Boye (min. 68, Josan).

 

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Dać odpocząć Lewemu, wprowadzić Fatiego, Feranna, Raphinhe :p
« Powrót do wszystkich komentarzy