FC Barcelona oficjalnie potwierdziła doniesienia medialne o dojściu do porozumienia z Martinem Braithwaite'em ws. rozwiązania jego kontraktu.
Umowa Duńczyka miała obowiązywać do czerwca 2024 roku, ale Barça i jej trener Xavi nie liczyli już na usługi napastnika i zamierzali przedwcześnie zakończyć z nim współpracę. Udało się to zrobić dopiero w ostatnim dniu letniego okienka transferowego. Barcelona podziękowała Braithwaite'owi za jego zaangażowanie oraz poświęcenie i życzy mu dalszych sukcesów w przyszłości.
Wszystko wskazuje na to, że Braithwaite nie opuści jednak Barcelony. 31-latek ma bowiem podpisać trzyletni kontrakt z Espanyolem. Napastnik miał już uzgodnić warunki nowej umowy. Według mediów Barça będzie musiała zapłacić Braithwaite'owi część pensji wynikającej z jego dwuletniego kontraktu, a niektórzy dziennikarze szacują tę należność na 2-3 miliony euro. Klub nie sprecyzował oficjalnie, jakie ma zobowiązania wobec piłkarza.
"To był zaszczyt reprezentować ten klub. Zawsze dawałem z siebie wszystko dla kibiców oraz klubu i zawsze będę wdzięczny za okazane wsparcie" - napisał Braithwaite na Twitterze.
Braithwaite trafił do Barcelony w lutym 2020 roku z Leganes za 18 milionów euro. Transfer został przeprowadzony w trybie awaryjnym w związku z kontuzjami Luisa Suareza i Ousmane’a Dembele. W barwach Blaugrany 31-latek rozegrał 58 meczów, strzelił 10 goli i zaliczył 5 asyst. Duńczyk dobrze rozpoczął poprzedni sezon, ale doznał poważnej kontuzji, a potem nie zdołał przekonać do siebie Xaviego. Długo opierał się odejściu, ale w końcu doszło do porozumienia. Warto pamiętać, że to właśnie trafienie Braithwaite’a w dogrywce półfinału Pucharu Króla z Sevillą dało Barcelonie awans do finału, gdzie klub sięgnął po swoje ostatnie trofeum.
Komentarze (57)