Rayo znów zatrzymało Barcelonę

Błażej Gwozdowski

13 sierpnia 2022, 20:04

578 komentarzy

Fot. Getty Images

FC Barcelona

FCB

Herb FC Barcelona

0:0

Herb FC Barcelona

Rayo Vallecano

RVA

  • Barcelona tylko zremisowała bezbramkowo z Rayo Vallecano na Camp Nou
  • Niezłe okazje zmarnowali Dembélé, Lewandowski i Kessie, ale to rywale byli bliżej gola
  • W końcówce Sergio Busquets obejrzał drugą żółtą kartkę i w konsekwencji czerwoną

Po perypetiach z rejestracją zawodników Xavi ostatecznie miał duży komfort wybrania jedenastki spośród niemal wszystkich zawodników. Zabrakło jedynie Julesa Koundé, który nie został zgłoszony do rozgrywek. Francuz wciąż jednak nie doszedł do formy po urazie i nie był rozważany do gry od pierwszej minuty z Rayo. W wyjściowej jedenastce nie było niespodzianek. Obok Roberta Lewandowskiego na skrzydłach zagrali Raphinha i Dembélé, do Pedriego i Busquetsa w środku pola dołączył Gavi, z kolei na prawej obronie ponownie ustawiony został Ronald Araujo. Parę stoperów stworzyli natomiast Éric García oraz Christensen, a w rolę lewego obrońcy wcielił się Jordi Alba. Choć sama taktyka wydawała się dość defensywna, to dawała możliwość szybkiego przejścia w fazie ataku do ustawienia 3-4-3 z bardzo wysoko ustawionym Albą.

Początek spotkania był dla gospodarzy bardzo trudny. Rayo świetnie ustawiło się w defensywie i próbowało naciskać wysokim pressingiem. Mało miejsca było nawet na skrzydłach, gdzie Dembélé i Raphinha nie mogli przyjąć piłki bez asysty obrońcy. W 10. minucie Raphinha był faulowany w polu karnym, ale chwilę wcześniej znajdował się na pozycji spalonej, więc o jedenastce nie mogło być mowy. Po jednej z kolejnych akcji Robert Lewandowski co prawda trafił do siatki, ale Polak także „spalił”. W 17. minucie Dembélé świetnie zagrał do Raphinhi, a ten w dobrej sytuacji uderzył niecelnie. Trzy minuty później Brazylijczyk znów strzelał po podaniu Francuza, jednak efekt był podobny.

Po przerwie na uzupełnienie płynów Dembélé przeszedł na prawe skrzydło, a Raphinha zajął miejsce na lewym. Wciąż brakowało jednak konkretów i w pierwszych 30 minutach Barcelona nie stworzyła sobie żadnej stuprocentowej sytuacji. W 34. minucie Dembélé powinien dać gospodarzom prowadzenie, ale po zwodzie uderzył zdecydowanie zbyt lekko. Z kolei strzał z dystansu Pedriego był niecelny. W 37. minucie Lewandowski uderzył głową po dośrodkowaniu Raphinhi, jednak piłka poszybowała ponad poprzeczką. Goście odpowiedzieli w 47. minucie, kiedy Ronald Araujo bardzo łatwo dał się ograć Álvaro Garcíi, ale Ter Stegen znakomicie interweniował. Była to najlepsza okazja do zdobycia bramki w tym meczu i pierwsze poważne ostrzeżenie dla Barcelony. Sędzia doliczył pięć minut, w których gole także nie padły i Barcelona po pierwszej połowie tylko remisowała z Rayo 0:0.

Po przerwie niewiele zmieniło się w grze gospodarzy. Natomiast już w 52. minucie Rayo znów postraszyło, ale udało się uniknąć utraty bramki, w czym największa zasługa Christensena. Po godzinie gry na boisku pojawili się Fati, Frenkie i Sergi Roberto. Ansu już w 65. minucie mógł wpisać się na listę strzelców, ale jego uderzenie z pierwszej piłki dobrze wybronił Dimitrievski. Dużo lepiej z dystansu strzelił Sergio Busquets, ale znów dobrze spisał się macedoński golkiper. W 75. minucie najpierw w polu karnym upadł Lewandowski, domagając się rzutu karnego, a następnie wprowadzony chwilę wcześniej w miejsce Pedriego Kessie fatalnie spudłował w doskonałej sytuacji. Barcelonie śpieszyło się coraz bardziej.

W 82. minucie Robert Lewandowski minimalnie chybił w doskonałej sytuacji, a Xavi chwilę później zdecydował się postawić wszystko na jedną kartę i w miejsce Alby pojawił się Aubameyang. W 84. minucie Barcelona znów zaatakowała, ale ani Aubameyang, ani Lewandowski nie trafił do siatki. Kilka minut później piłka wpadła do bramki po strzale Kessie’ego, ale wcześniej był spalony. Po drugiej stronie boiska z kolei Sergio potraktował łokciem Falcao i obejrzał drugą żółtą kartkę, a w konsekwencji czerwoną. Rayo szybko wykorzystało grę w przewadze, ale i w tym wypadku sędzia słusznie anulował gola – spalony.

Ostatecznie Barcelona po raz trzeci z rzędu straciła punkty w meczu ligowym z Rayo Vallecano, zaliczając falstart. Nie był to też najlepszy mecz całej drużyny. Dembélé i Raphinha mieli dobre momenty, ale również te słabsze. Robert Lewandowski także nie zachwycił. Bardzo dobrą zmianę dał natomiast Frenkie de Jong, a Pedri jest już blisko swojego najwyższego poziomu. Na ligowe gole Barcelony i Roberta Lewandowskiego przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać.

Barcelona: Ter Stegen; Araujo, García, Christensen (min. 60, Roberto), Alba (min. 82, Aubameyang); Gavi (min. 60, Frenkie), Busquets, Pedri (min. 73, Kessie); Dembélé, Lewandowski, Raphinha (min. 60, Ansu Fati).

Rayo Vallecano: Dimitrievski; Balliu, Catena, Lejuene, F. García; Isi (min. 79, Salvi Sánchez), Ciss, Unai (min. 62, Valentin), Álvaro; Trejo (min. 84, Pozo), Camello (min. 62, Falcao).

 

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (578)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy