Miralem Pjanić udał się na presezon do Stanów Zjednoczonych, aby udowodnić, że może pomóc Barcelonie w nowym sezonie. Do tej pory zakładano, że Bośniak pożegna się z zespołem, lecz dzięki niezłym występom 32-latek może ostatecznie pozostać na Camp Nou. Wszystko zależy od decyzji Xaviego, który prawdopodobnie będzie musiał wybierać między nim a Nico Gonzálezem.
Tournee po Stanach Zjednoczonych miało posłużyć Xaviemu nie tylko do wypróbowania różnych zamysłów taktycznych i do nabrania rytmu meczowego, ale też do zawężenia bardzo szerokiej kadry. Kilku zawodników rywalizowało ze sobą pośrednio o miejsce w kadrze na nowy sezon. Jedną z takich rywalizacji odbywali Miralem Pjanić i Nico González. Tylko jeden z nich może pozostać w zespole w roli zmiennika bądź następcy Sergio Busquetsa.
Mimo że ekspedycja Blaugrany wróciła już z wyprawy po USA, nie wiadomo jeszcze jaka przyszłość czeka Miralema Pjanicia. Jeszcze kilka tygodni temu plan co do Bośniaka był jasny: należy jak najszybciej znaleźć mu nowy klub. Jednak fakt, że pomocnik dołączył do treningów wcześniej, niż musiał, i do tego prezentował wysoki poziom zarówno podczas meczów, jak i na treningach sprawił, że pojawiła się opcja pozostania 32-latka w kadrze.
W ciągu najbliższych dni Xavi ma przekazać Pjaniciowi swoją ostateczną decyzję. Podobną rozmowę trener ma odbyć także z Memphisem oraz Abde, lecz w przypadku wymienionych napastników decyzja jest już jasna: muszą odejść. Sytuacja Pjanicia zależy z kolei od pozostałych transferów do klubu oraz od ostatniej fazy rywalizacji o miejsce w kadrze z Nico. Należy jednak pamiętać, że w niedzielę 7 sierpnia Barcelona gra ostatni przedsezonowy mecz towarzyski, a sezon ligowy zaczyna się tydzień później w sobotę 13 sierpnia meczem z Rayo na Camp Nou. Przed tym terminem klub musi zarejestrować już wszystkich potrzebnych zawodników.
Komentarze (18)