AS: Partia szachów ws. Frenkiego de Jonga

Julia Cicha

22 czerwca 2022, 18:47

AS

30 komentarzy

Fot. Getty Images

Nie jest tajemnicą, że Frenkie de Jong może niedługo trafić do Manchesteru United, ale sytuacja jest dynamiczna, a dziennik AS określa ją nawet jako partię szachów między dwoma klubami i zawodnikiem.

Ważne są dwa elementy: finanse i czas. Manchester ma za sobą nawet gorszy sezon od Barcelony, a jego fani domagają się nowości w kadrze. Chcą transferów i zakończenia serii niepowodzeń w ostatnich latach, tym gorszej, że sukcesy święci w tym czasie odwieczny rywal – Manchester City. Problemy Czerwonych Diabłów są jednak tylko sportowe, finansowo klub ma się dobrze i z pewnością jest go stać na Frenkiego de Jonga, szczególnie że jego wielkim zwolennikiem jest Erik ten Hag.

Pierwsza oferta wyniosła 60 milionów euro i została uznana za niewystarczającą. Anglicy zakładali, że trudności finansowe Barçy sprawią, że szybko zgodzi się ona na taką transakcję. Tak jednak się nie stało – Barcelona działa cierpliwie, a po zgromadzeniu socios compromisarios ma już inne sposoby na poprawę wyników finansowych. Zamierza więc dalej odrzucać wszelkie propozycje poniżej 80 milionów. Pozostanie De Jonga na Camp Nou nie będzie odbierane jako porażka, ponieważ Xavi będzie na niego liczył.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Jak na nie znoszę tych angielskich klubików, które myślą że są niewiadomo czym. Rzucają po 100mln za ogórków lewo prawo, ale Barcelonę z problemami finansowymi będą cisnąć w nieskończoność. Przywalić im +90mln za przeciągające się negocjacje i tyle, nie będą nam stawiać warunków Konferencjusze. A się wkurzyłem na ten wielki Manchester. Frenkie może zostać jak dla mnie, ale nie będę płakał jak odejdzie za kokosy, szkoda mi tylko będzie jak go diabły zniszczą tak jak Varana Sancho Pogbe i innych, ten klub bez pokory nie wstanie nawet na kolana.

@[Oli] Barca na kolanach będzie wieki dłużej niż MU także się nie ciesz za bardzo.

@FCBurnley Przykro mi, ale gadasz głupoty. W roku najgorszego kryzysu Barça jest w znacznie lepszej sytuacji niż MU. I w przyszłym sezonie może walczyć o wszystko. Raczej nie zdobędzie, ale najważniejsze, że może. A MU nie. I MU raczej nie ma potencjału rozwalić zwycięzcę LM 4:0. Owszem, to kwestia jednego dnia, momentu. Ale Barça wygrała takim lub podobnym wynikiem kilka razy w sezonie. Gdyby nie kwestia jednego dnia, momentu z Eintrachtem, zapewne wygrałaby Ligę Europy. Ma trenera, który mimo samego początku kariery, wyraźnie pokazuje, że wie co robi i zagiąć go może geniusz z Eintrachtu, ale nie byle kto. Xavi podniósł Barçę ze środka tabeli na wicelidera i to dosyć pewnie zdobytego. Więc bardzo proszę mi tu nie porównywać sięgającego dekadę marazmu MU z CHWILOWYM kryzysem Barçy. Nie będzie cudów w przyszłym sezonie. Ale będzie ZNACZNIE LEPIEJ. I o to chodzi.
« Powrót do wszystkich komentarzy