Sport informuje, że Lewandowski chce określenia swojej przyszłości po czterech meczach reprezentacji Polski w Lidze Narodów. Drużyna Czesława Michniewicza zagra w najbliższym czasie z Walią (1 czerwca), Belgią (8 czerwca), Holandią (11 czerwca) i znów z Belgią (14 czerwca). Po tym okresie Lewandowski miał wyznaczyć limit na rozstrzygnięcie sytuacji. Napastnik nie chce brać udziału w długiej sadze transferowej, choć wygląda na to, że jest ona nieunikniona, a 33-latek będzie musiał uzbroić się w cierpliwość, jeżeli rzeczywiście chce trafić na Camp Nou.
Polak jest już niemal dogadany z Barceloną, ale nie wiadomo, czy do wyznaczonej daty Katalończycy zdołają poprawić swoją sytuację finansową i wynegocjują z Bayernem porozumienie. Kolejne informacje w sprawach ekonomicznych mogą pojawić się już dziś, ponieważ odbędzie się posiedzenie zarządu, podczas którego może zostać uruchomiona jedna z zapowiadanych dźwigni finansowych. Szczegółowo omawiamy ten temat w naszym podcaście.
Media od dłuższego czasu donoszą, kogo Bayern może sprowadzić w miejsce Lewandowskiego. Do tej pory mówiło się głównie o Sadio Mane i Sašy Kalajdžiciu, ale portal Tuttomercatoweb uważa, że kluczem dla podjęcia przez Bawarczyków decyzji o sprzedaży Polaka byłoby ewentualne pozyskanie Romelu Lukaku. Miało już dojść do pierwszych kontraktów w tej sprawie, a mistrzowie Niemiec byliby w stanie wykupić Belga z Chelsea.
Były agent Lewandowskiego Cezary Kucharski odniósł się do jego sytuacji na łamach Sport1: „Myślę, że Robert naprawdę chce odejść. Te deklaracje są gwałtowne. Potrzebuje nowej motywacji. Jego serce od dawna jest poza Bayernem. Naprawdę nie sądzę, żeby po tych słowach dawał z siebie 100% dla Bayerrnu. Z pewnością nie chodzi już o pieniądze. Kiedy był przez rok w Borussii, był jeszcze młody i się bał. Teraz jest doświadczonym zawodnikiem i wie, czego chce”.
Lewandowski został w pewnym sensie wzięty w obronę przez legendarnego niemieckiego zawodnika Lotthara Matthausa w wywiadzie dla Bilda. „Rozumiem Lewandowskiego. Profesjonalista dostrzega, że w klubie coś się zmienia, że coś się rozpada, że niektóre sprawy nie są takie, do jakich jest się przyzwyczajonym. Szkoda. Można dostrzec, że coraz więcej piłkarzy chce odejść z Bayernu. Z pewnością nie rzuca to dobrego światła na klub. Niektórzy zawodnicy nie czują się w nim komfortowo”.
Sceptycyzm co do pozyskania Lewandowskiego przez Barcelonę kolejny raz wyraził prezes LaLigi Javier Tebas: „Barcelona już wie, co musi zrobić, jeśli chce sprowadzić Lewandowskiego. Doskonale zna nasze przepisy kontroli finansowej. Są one po to, żeby uniknąć większych problemów finansowych. Nie wiem, czy Barça sprzeda De Jonga czy Pedriego, ale wie, że musi mieć większe przychody i sprzedać aktywa. Na dziś nadal nie może pozyskać Lewandowskiego. Barcelona miała dużo nagromadzonych strat w ostatnich okresach rozliczeniowych i musi wypełnić spiżarnię. Tak jak Real ma ją wypełnioną, w Barcelonie jest ona pusta”.
AKTUALIZACJA
13:04 Jak donosi Santi Ovalle z Cadena SER, Lewandowski nie zamierza obecnie korzystać z tzw. Prawa Webstera w celu opuszczenia Bayernu. Napastnik ma nadzieję, że Bawarczycy będą go szanować, i że w ciągu 2-3 tygodni wyjaśni się jego przyszłość.
Komentarze (32)