Pogorszenie skuteczności napastników Barcelony

Dariusz Maruszczak

20 kwietnia 2022, 11:00

Sport

12 komentarzy

Fot. Getty Images

  • Barcelona przeżywa ostatnio gorsze momenty, a obok postawy defensywy niepokojące jest również osłabienie skuteczności strzeleckiej napastników
  • Żaden z atakujących nie zdobył w kwietniu więcej niż jednej bramki
  • Najlepszy strzelec drużyny ma na koncie zaledwie 11 trafień

Blaugranie w skali całego sezonu brakowało bramkostrzelnych zawodników, choć wydawało się, że styczniowe posunięcia na rynku doprowadziły do załatania tej dziury. Wciąż najlepszym strzelcem zespołu jest Memphis Depay, który zanotował zaledwie jedenaście trafień. Warto jednak dodać, że Holender przez długi czas był kontuzjowany, miał zresztą już trzy urazy, a także stracił miejsce w składzie. W spotkaniu z Cádizem dostał szansę na pierwszy występ w wyjściowej jedenastce w pojedynku ligowym od 4 grudnia, ale nie wykorzystał jej i jako pierwszy został zmieniony. Wcześniej Depay zdobył bramkę w starciu z Eintrachtem na Camp Nou, ale trafił jedynie z rzutu karnego, podobnie jak w konfrontacji z Elche. Natomiast na gola z gry czeka od 27 lutego. Łącznie napastnik w tym sezonie pokonuje bramkarzy rywali co 195 minut we wszystkich rozgrywkach, ale może nie mieć już wielu szans, aby poprawić ten dorobek.

Piorunujący początek w Barcelonie miał Pierre-Emerick Aubameyang. Gabończyk strzelał gola za golem i jego notowania były wręcz na poziomie historycznym jak na nowego piłkarza Dumy Katalonii. Do teraz ma dobry bilans 10 bramek w 16 występach, a do siatki trafia co 106 minut. Co ciekawe, mimo bycia podstawowym napastnikiem tylko dwa razy wpisywał się na listę strzelców na Camp Nou, a ostatnim razem zrobił to 40 dni temu. Niepokojąca jest jednak zwłaszcza postawa Aubameyanga w kwietniu. Pięć spotkań w tym kluczowym miesiącu to tylko jeden gol 32-latka, w dodatku w słabym w jego wykonaniu pojedynku z Levante. Gabończyk nie tylko nie zdobywa ostatnio bramek, ale nie stanowi też wartości dodanej poza polem karnym.

Dobrą skuteczność utrzymuje Luuk de Jong, który trafia do siatki co 126 minut. Holender nie jest wybitnym zawodnikiem, a jego charakterystyka sprawia, że Xavi wykorzystuje go głównie na końcówki, ale rosły napastnik zwykle nie marnuje tych szans, choć nie da się za każdym razem wchodzić na boisko na kilka minut i strzelać gole. W ostatnich jedenastu meczach De Jong rozegrał tylko 53 minuty. Z drugiej strony trudno oczekiwać, żeby mógł wyjść poza swoją rolę dżokera.

Mieszane uczucia budzi Ferran Torres. Hiszpan cieszy się całkowitym zaufaniem Xaviego, a jego umiejętność odpowiedniego poruszania się, znalezienia się w odpowiednim miejscu, zapewnienia rozwiązań taktycznych czy wsparcia partnerów są cenne dla zespołu. W momentach, gdy Barcelona potrzebuje killera w ataku, brak dostarczania bramek przez podstawowego napastnika może być jednak problematyczne. Zwłaszcza że zdarza mu się marnować stworzone okazje. Torres ma na koncie tyle samo goli co Luuk de Jong (7), grając niemal dwa razy dłużej (1553 minuty Hiszpana przy 884 minutach Holendra). Były zawodnik Manchesteru City trafia do siatki co 221 minut, a w 13 z 19 meczów w Barcelonie nie udało mu się zdobyć bramki. Również Torres tylko raz pokonał bramkarzy rywali w tym miesiącu.

Jeżeli ci zawodnicy zawodzą, trudno szukać skuteczności u Ousmane’a Dembélé, który ma problemy z wykańczaniem samemu akcji, choć świetnie realizuje się w roli asystenta. Francuz ma na koncie tylko dwa gole, tyle samo co Ferran Jutglà, który większość sezonu spędził w Barcelonie B i zdobył dla niej aż 15 bramek. Żadnego trafienia nie ma zawodnik o podobnym profilu co Dembélé - Adama Traoré. Być może powrót Ansu Fatiego, szykowany na niedzielny mecz z Rayo, pomoże nieco poprawić wymiar strzelecki, choć nie można wymagać zbyt wiele od gracza, który ostatnie dwa lata głównie się leczył.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Torres na 30 strzałów przeważnie 2 celne w światło bramki, 1 do siatki.
Kapitalny napastnik :D

Nie ma prawdziwego goscia, ktory regularnie strzeli jedna, dwie bramki w meczu lub kilka w miesiacu. Owszem po wejsciu jest pewien potencjal, ale po kilku meczach rywale potrafia sobie poradzic czy to z Depayem, Torresem czy Auba. Poza tym intensywnosc, ktora byla do tej pory gdzies znikla. Byc moze to zmeczenie.

Nie miażdżymy przeciwników pressingiem. Wychodza ze swojej defensywy kilkoma prostymi podaniami. Ci więcej bramki tracimy w podobny sposób, mianowicie ktoś ogrywa lewego bądź prawego obrońcy schodzi do Lini i wystawia do nadbiegającego na 6-10 metr zawodnika który tylko dostawia nogę. Co do napastników to setę jaka Auba zmarnował z Eintrqchtem to tylko om wie jak nie trafił. Dembele nigdy nie był kilerem ale miesza i tworzy okazję. Co do Torresa to nie będę się wypowiadał bo brak słów. Oby się poprawił.

Przede wszystkim spadła intensywność na początku spotkania, znowu gramy klepanie do 30 minuty jak było na początku Xaviego nie tworzymy sytuacji to i skuteczność słaba.

Powrót fatiego powinien zrobić swoje De Jong powinien dostawać 30 min.Chyba przyjście lewego zrobiło swoje.Jest coś że ja przyjdzie napastnik to trochę gra i potem chyba zwyczajnie jest rozpracowany przez obronę.