Levante - Barcelona: najlepsze, najgorsze wg FCBarca.com

Błażej Gwozdowski

10 kwietnia 2022, 23:27

39 komentarzy

Levante UD

LUD

Herb Levante UD

2:3

Herb Levante UD

FC Barcelona

FCB

  • Jose Luis Morales 52' (k.)
  • Gonzalo Melero 83' (k.)
  • 59' Pierre-Emerick Aubameyang 
  • 63' Pedri González 
  • 90' Luuk de Jong 
  • Niedziela, 10 kwietnia 21:00
  • Ciutat de València
  • Canal+ Sport

Jakie były najlepsze i najgorsze aspekty wyjazdowego meczu z Levante okiem Redakcji FCBarca.com?

Najlepsze: zmiany Xaviego przywróciły Barcelonę do życia 

Mecz nie układał się dobrze dla Barcelony. Błędy we własnym polu karnym skutkowały trzema kolejnymi jedenastkami, po których trzeba było szukać goli na wagę jednego, a później trzech punktów. Było to możliwe tylko dzięki zmianom, których w drugiej połowie dokonał Xavi. Kiedy na boisku pojawili się Pedri i Gavi, gra Barcelony zaczęła wyglądać tak, jak powinna od pierwszej minuty. Pedri przyczynił się już do zdobycia pierwszej z bramek dla gości, odgrywając w tempo do Dembélé, który później asystował Aubameyangowi. Prawdziwą cegiełkę do dzisiejszego zwycięstwa dołożył jednak dopiero później, zdobywając ładną bramkę po asyście Gaviego. Mimo to po upływie regulaminowych 90 minut na tablicy wyników widniał remis 2:2 i dopiero w doliczonym czasie gry kolejny zmiennik, Luuk de Jong, zapewnił Barcelonie komplet punktów. Poza Erikiem Garcíą oraz Dembélé to właśnie zmiennicy byli dzisiaj decydujący.

Najgorsze: pierwsza połowa i te karne po przerwie…

Pierwsza połowa dzisiejszego meczu bardzo przypominała tą rozegraną w miniony czwartek we Frankfurcie. Co prawda gra była trochę płynniejsza, ale składnych akcji praktycznie nie oglądaliśmy, a rywale stwarzali sobie okazje. Był to kolejny dowód, że zmiennicy nie są w stanie utrzymać wysokiego poziomu gry. Dotyczy to szczególnie pomocników. Nico zawiódł dziś całkowicie, a i Frenkie nie był w stanie wejść w buty Pedriego. Wydaje się, że w tercecie pomocników zawsze powinien być albo Pedri, albo Gavi. Ponadto trudno zrozumieć, jak można było w 45 minut sprokurować aż trzy jedenastki. Najpierw z przesadnym optymizmem w polu karnym interweniował Dani Alves, później źle odczytał sytuację Éric García, wchodząc z szeroko rozłożonymi rękami, a na dokładkę jeszcze Lenglet pomógł gospodarzom, spóźniając się z interwencją. Takie sytuacje mogą mieć oczywiście miejsce, ale trzy razy w sezonie, a nie w ciągu jednej połowy spotkania.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (39)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy