Dziennik El Confidencial znany z publikowania kontrowersyjnych informacji i z raczej nieprzychylnego stosunku do FC Barcelony opublikował dziś nowe informacje na temat sprawy przeszczepu wątroby Érica Abidala w 2012 roku.
Według tych doniesień Krajowy Instytut Toksykologii przynależący do Ministerstwa Sprawiedliwości nie odnalazł dowodów pokrewieństwa między byłym piłkarzem Barcelony a jego domniemanym kuzynem, który miał podarować mu część wątroby. Jest to powiązane ze sprawą znajdującą się w sądzie w Barcelonie dotyczącą potencjalnego handlu organami, w co zamieszani mieli być także były prezydent Barçy Sandro Rosell oraz członek zarządu Juanjo Castillo.
Odkryte dowody mają świadczyć o winie osób zamieszanych w sprawę, ponieważ już wcześniej ujawniono rozmowy telefoniczne między Rosellem a Castillo, w których mowa o nielegalnym kupnie wątroby i wymyśleniu historii o kuzynie jako dawcy organu. El Confidencial przypomina, że w przeszłości osoby zamieszane w sprawę sprostowały już informacje o pokrewieństwie, utrzymując, że Abidal i dawca mieli jedynie wspólną babcię. Teraz udowodniono, że nawet to nie było prawdą.
Przypomnijmy, że u Abidala wykryto raka wątroby w 2011 roku. Rok później Francuz przeszedł udany przeszczep wątroby, a w 2017 roku pojawiły się doniesienia o nieprawidłowościach w przeprowadzeniu tego procesu. Od tamtej pory sprawa jest otwarta i została skierowana do sądu.
Komentarze (72)