Barcelona awansowała do kolejnej rundy Ligi Europy po wyeliminowaniu Galatasarayu, a już w piątek pozna swojego rywala w ćwierćfinale rozgrywek.
Losowanie rozpocznie się o 13:30. Na tym etapie nie będzie już żadnych obostrzeń, a Barça może trafić na ekipę, która odpadła w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Zespół wylosowany jako pierwszy w parze rozegra pierwsze spotkanie u siebie. Ćwierćfinały są zaplanowane na 7 i 14 kwietnia. Podczas losowania poznamy również drabinkę do półfinałów, które odbędą się 28 kwietnia i 5 maja.
Zakończyły się już ostatnie mecze 1/8 finału i Barcelona poznała wszystkich potencjalnych rywali w kolejnej rundzie. Katalończycy mogą trafić na RB Lipsk, Rangersów, Atalantę, Bragę, Lyon, West Ham i Eintracht. Pierwsza z wymienionych drużyn awans uzyskała przy zielonym stoliku, gdy z rozgrywek wyrzucono Spartaka Moskwa. Lipsk ma już jednak na rozkładzie jeden hiszpański zespół Real Sociedad (5:3 po dwóch spotkaniach). Rangersi wyeliminowali Crvenę zvezdę 4:2 w dwumeczu, a wcześniej faworyzowaną Borussię Dortmund (6:4). Atalanta wygrała z Bayerem Leverkusen łącznie 4:2, a Braga nieoczekiwanie zwyciężyła z Monaco 3:1. Duży udział w sukcesie Portugalczyków ma były piłkarz Barcelony Abel Ruiz, który strzelił w tej rundzie dwa gole. Z kolei Lyon utrzymał u siebie skromne prowadzenie w rywalizacji z Porto. Francuzi po wygranej na wyjeździe 1:0 zremisowali u siebie 1:1.
Najdłużej trzeba było czekać na rozstrzygnięcia w meczach z udziałem drużyn z Sewilli, w których doszło do dogrywki. Najbardziej utytułowana ekipa w historii Ligi Europy (i Pucharu UEFA) Sevilla odpadła z rozgrywek po porażce z West Hamem 0:2. Dla Andaluzyjczyków jest to tym bardziej bolesne, że finał odbędzie się właśnie na ich stadionie Sánchez Pizjuán. W dramatycznych okolicznościach z Ligą Europy pożegnał się Betis, który w 90. minucie starcia z Eintrachtem doprowadził do remisu, ale w ostatniej minucie dogrywki to rywale zdobyli decydującą bramkę i awansowali do ćwierćfinału. Barcelona jest już więc jedynym reprezentantem Hiszpanii w Lidze Europy.
Komentarze (56)