Sport: Xavi, spadkobierca Pepa Guardioli i Johana Cruyffa

Maciej Łoś

5 marca 2022, 15:45

Sport

2 komentarze

Fot. Getty Images

Sport jest pod wrażeniem pracy Xaviego Hernándeza i uważa, że Hiszpan podąża śladami wielkich trenerów: Pepa Guardioli i Johana Cruyffa. Teraz on sam pisze swoją historię na ławce trenerskiej Barcelony.

Xavi opuścił Barçę w 2015 roku przenosząc się do katarskiego Al-Sadd, ale w jego głowie pojawiło się marzenie, żeby w przyszłości wrócić do Barcelony jako jej szkoleniowiec. Stało się to kilka miesięcy temu, gdy Joan Laporta zgłosił się do niego, żeby przejął schedę po Ronaldzie Koemanie. Dla Xaviego jest to największe wyzwanie w karierze, ponieważ klub jest w trudnej sytuacji i potrzebuje przywódcy, który wyciągnie go z kryzysu.

Celem Xaviego jest odbudowa pozycji Barcelony, by ta znów była silna tak samo jak za czasów Johana Cruyffa i Pepa Guardioli. Czasem punkty zwrotne są dość nieoczekiwane. Dla Holendra był nim finał Pucharu Króla w 1990 roku rozgrywany na Estadio Mestalla. Barca, skazywana na porażkę w spotkaniu z Realem Madryt, pokonała Królewskich 2:0. Z kolei Guardiola po nieudanym początku sezonu (porażkach z Wisłą Kraków i Numancią oraz remisie z Racingiem Santander) nabrał wiatru w żagle dzięki zwycięstwu 3:1 z lizbońskim Sportingiem w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Dla Xaviego takim przełomowym momentem może być zwycięstwo 4:2 z Atlético, które miało miejsce 6 lutego. Kolejne wyniki potwierdziły dobry moment Barçy i choć do osiągnięcia celu jest jeszcze daleka droga, to widać już zauważalne różnice. Dla Hiszpana najważniejsze są trzy punkty: rezultaty, styl i trofea.

Szkoleniowiec zadebiutował na ławce Barçy 20 listopada w derbach z Espanyolem. Nie był to łatwy moment, ponieważ sezon był już w trakcie, a problemów do rozwiązania było całe mnóstwo. Xavi poświęcił się ciężkiej pracy polegającej na treningach, analizie, rozmowach z piłkarzami i ciągłym eliminowaniu błędów. Wprowadził do zespołu dyscyplinę, nowe obowiązki i zwyczaje. Wszystko zgodnie z przygotowanym przez siebie planem. W końcu efekty tej pracy zaczęły być widoczne. Pomogła w tym przerwa reprezentacyjna przed meczem z Atlético, podczas której trener miał do dyspozycji większą część drużyny. Zwycięstwo z Los Colchoneros dodało wiatru w żagle Barcelonie.

Przed meczem z Atlético Barça Xaviego zagrała 14 spotkań, z których wygrała sześć, zremisowała cztery i przegrała cztery. Po zwycięstwie nad Diego Simeone, Barcelona rozegrała sześć spotkań, z których wygrała cztery i zremisowała dwa. Poprawiła się gra, zespół zaczął zdobywać więcej goli oraz tracić ich mniej. Swój wkład miały też zimowe transfery, ale niczego nie udałoby się bez ciężkiej pracy trenera i jego sztabu szkoleniowego.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (2)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze