Właściciel firmy Audax José Elias, który jeszcze niedawno był poręczycielem zarządu Joana Laporty, w programie „Que t’hi jugues” rozgłośni Cadena SER ocenił działania władz FC Barcelony i plotki wiążące jego osobę z odejściem Leo Messiego. Wyjaśnił też powody, dla których przestał być gwarantem klubu i zrezygnował z zasiadania w Komisji ds. Espai Barça.
Koniec poręczenia: Teraz, wraz ze zmianą prawa, nie udzielam już gwarancji, a więc mój związek z Barceloną nie istnieje. Mój etap w klubie oceniłbym na 5,5-6 w 10-stopniowej skali.
Odejście Revertera: To bardzo smutna wiadomość. Myślę, że był dobrym dyrektorem generalnym, to była odpowiednia osoba, a jego dymisja to zła wiadomość. Kilka razy z nim rozmawiałem i wydawał mi się bardzo rozsądną osobą. Zaskoczyło mnie jego odejście, dowiedziałem się o tym z prasy.
Braki: W Barcelonie brakuje więcej profesjonalizmu, lepszego zorganizowania się jako firma i bardziej profesjonalnego zarządzania. W firmie, która obraca miliardem euro, jak w przypadku Blaugrany, istniałaby komisja ds. wynagrodzeń. Nie wiem, jak to działa w klubie. Podobnie w dużych firmach podejmuje się decyzje w oparciu o zarząd, a teraz nie wiem, jak to się robi w Barcelonie.
Rezygnacja z komisji Espai Barça: Odszedłem, ponieważ lubię podejmować decyzje i brać za nie odpowiedzialność tam, gdzie jestem, a ta komisja została ustanowiona jako organ doradczy, a nie wykonawczy, więc nie mogłem zrobić niczego. To nie było żadne starcie, po prostu różnica zdań. Jeśli nie wyjaśniasz mi wszystkich spraw, wolę tu nie być.
Håland: Gdybym miał wybierać między kupnem Haalanda a pojawieniem się kogoś z cantery, wskazałbym na tę drugą opcję. Håland bardzo mi przypomina Ibrahimovicia, o którym mówiło się, jaki to będzie, a potem nie był. Nam w Barcelonie nigdy nie wychodziły na dobre takie operacje, bardziej wydobywamy złoto z naszej kopalni.
Odejście Messiego: Największą brednią, jaką słyszałem w życiu, było to, że Messi odszedł, ponieważ ci, którzy udzielili gwarancji, nie chcieli, żeby został. Nie konsultowano się ze mną, to dyrektorzy Barcelony podjęli decyzję. W rzeczywistości chciałbym, żeby wrócił, na przykład jako ambasador klubu.
Cecha dobrego zarządcy klubu: Osoba, która ma pieniądze, nie powinna wchodzić do Barcelony. W końcu Barça stawia cię w centrum uwagi, a niski profil to maksyma, którą powinniśmy utrzymywać. Pokora, która wielokrotnie działa przeciwko ego, jest znacznie lepsza niż bycie w centrum uwagi.
Poziom zespołu: Łzy napłynęły mi do oczu, gdy zobaczyłem siatkę Pedriego. To, co się teraz dzieje w Barcelonie, to powrót do jej początków. Będę dumny niezależnie od tego, czy wygramy LaLigę.
Komentarze (15)