Jak informuje kataloński dziennik L'Esportiu, Xavi poleciał we wtorek do Monachium, aby porozmawiać z Erlingiem Hålandem. Źródła zbliżone do trenera Barcelony ani nie potwierdzają, ani nie dementują tej informacji.
FC Barcelona bardzo chce podpisać kontrakt z Erlingiem Hålandem i nieustannie stara się pozyskać norweskiego napastnika z Borussii Dortmund. Teraz w całą operację zaangażował się osobiście nawet Xavi Hernández.
Jak donosi L'Esportiu, kataloński trener udał się we wtorek do Monachium, aby osobiście porozmawiać z Hålandem w stolicy Bawarii, gdzie napastnik wraca do zdrowia po ostatniej kontuzji mięśniowej. We wtorek nie odbył się żaden trening, a Xavi wykorzystał dzień odpoczynku i poleciał do Niemiec. Źródła bliskie trenerowi Barcelony ani nie potwierdziły, ani nie zaprzeczyły, dając do zrozumienia, że lepiej nie mówić zbyt wiele na ten temat, tylko skutecznie pracować w ciszy w obliczu ostrej konkurencji ze strony innych klubów zainteresowanych Norwegiem, m.in. Realu Madryt i Manchesteru City.
L'Esportiu dodało również, że Xaviemu w podróży do Monachium towarzyszył Jordi Cruyff, ale nie pasowałoby to do harmonogramu innych operacji, ponieważ różne media podawały, że Holender razem z Mateu Alemanym negocjował sprowadzenie Andréasa Christensena z Chelsea.
Jak podkreśla dziś Mundo Deportivo, Xavi brał już udział w innych operacjach. Rozmawiał z Danim Alvesem i Ferranem Torresem przed ich sprowadzeniem, a jeszcze wcześniej spotkał się z agentem Ousmane'a Dembélé po kilku rozmowach z samym francuskim skrzydłowym. Ostatnio Xavi rozmawiał też z Franckiem Kessiém z Milanu, który jest celem Barcelony na przyszły sezon. Trener chciał wyjaśnić pomocnikowi swój projekt i ideę gry.
Aktualizacja
Deportes Cuatro podaje warunki kontraktu zaproponowane Hålandowi. Mowa o 190 mln euro za 5-letnią umowę. W pierwszym sezonie byłoby to 20 milionów, w drugim - 30, w trzecim - 40, a w czwartym i piątym - 50-55. Mino Raiola ma ponoć preferować kontrakt 3+2.
Komentarze (215)