Jakie były najlepsze i najgorsze aspekty rywalizacji z Napoli o awans do najlepszej szesnastki Ligi Europy zdaniem Redakcji FCBarca.com?
Najlepsze: dominacja z wieloma akcentami w ofensywie
Po ostatnich meczach można było się spodziewać niezłego futbolu w wykonaniu Barçy Xaviego, jednak niewiadomą była skuteczność. Tym razem mogliśmy oglądać nie tylko zespół dominujący rywali przez pełne 90 minut, ale też regularnie zaznaczający swoją obecność w polu karnym przeciwnika. Łatwość, z jaką Barcelona dochodziła do sytuacji bramkowych była szokująca. Już w pierwszych dwóch kwadransach goście uderzali na bramkę Napoli ośmiokrotnie i Włosi mogli się cieszyć, że tylko dwukrotnie piłka wylądowała w siatce. Zespół Xaviego łatwo odbierał piłkę na połowie przeciwnika i był groźny zarówno w ataku pozycyjnym, jak i w kontrataku. Ostatecznie cztery bramki są bardzo dobrym wskaźnikiem - bo choć mogło być nawet lepiej, to Adama dopisał kolejne dwie asysty, Aubameyang zdobył czwartą bramkę w sezonie, a coraz częściej kwestionowani Frenkie, Piqué i Alba dołożyli po jednym trafieniu. Jest się z czego cieszyć
Najgorsze: znów szkolne błędy
Barcelona znów zagrała bardzo dobrze, a mimo to skomplikowała sobie sytuację w niezrozumiały sposób. Wyjście z bramki Ter Stegena, po którym sędzia podyktował jedenastkę, było wyjątkowo nieprzemyślane i przede wszystkim niepodyktowane istotnym zagrożeniem. Trochę łatwiej usprawiedliwić Nico, który sprezentował gospodarzom drugą bramkę, ale mimo wszystko taka strata młodego Hiszpana nie powinna się przytrafić nawet przy tak korzystnym wyniku. W tak młodym zespole błędy oczywiście muszą się zdarzać, jednak nie na poziomie szkolnym.
Komentarze (48)