Cztery bramki, dwie czerwone kartki i remis w derbach Barcelony

Błażej Gwozdowski

13 lutego 2022, 19:46

628 komentarzy

Fot. Getty Images

RCD Espanyol

ESP

Herb RCD Espanyol

2:2

Herb RCD Espanyol

FC Barcelona

FCB

  • Sergi Darder 40'
  • Raul de Tomas 64'
  • 2' Pedri González 
  • 90' Luuk de Jong 
  • Barcelona tylko zremisowała z Espanyolem 2:2, ratując punkt w ostatniej minucie doliczonego czasu
  • Bramki dla gości zdobyli Pedri i Luuk de Jong, z kolei dla Espanyolu trafili Darder i Raúl de Tomas
  • W pierwszej połowie urazu doznał Ronald Araujo, z kolei czerwone kartki obejrzeli Piqué i Melamed

Pokaz naprawdę dobrego futbolu i ważna wygrana z Atlético miały stanowić nowe otwarcie dla wzmocnionej w zimowym okienku transferowym Barcelony. Bardzo dobry debiut Adamy Traoré, kolejny świetny występ Gaviego i wreszcie cztery bramki zdobyte w jednym meczu - pierwszy raz w tym sezonie od zwycięstwa z Realem Sociedad w pierwszej kolejce. To wszystko nie tylko przywróciło optymizm wśród kibiców, ale przede wszystkim podniosłe morale w zespole. Xavi w derbach Barcelony nie zamierzał eksperymentować. Zawieszonego za czerwoną kartkę Daniego Alvesa zastąpił Dest, a poza tym skład pozostał taki sam jak w meczu z Atlético. Ponownie na ławce rezerwowych zasiedli zatem Dembélé i Aubameyang, a miejsce obok nich zajął także powracający po urazie Éric García. Kadra wyglądała już zatem całkiem solidnie.

Barcelona od pierwszej minuty ruszyła do przodu i na efekty nie trzeba było długo czekać. Po akcji Adamy i nie najlepszym podaniu piłka ostatecznie trafiła do Alby, a ten dośrodkował doskonale i Pedri nie miał problemu, by pokonać Diego Lópeza! Espanyol odpowiedział uderzeniem De Tomàsa, ale na szczęście piłka minęła bramkę. Po gorącym początku gra trochę się uspokoiła i kolejnych emocji dostarczył dopiero Busquets, faulując Dardera po tym, jak ten odebrał mu piłkę. W 14. minucie po podaniu Araujo urwał się Adama, jednak uderzył fatalnie. Dziesięć minut później znów skrzydłowy Barçy uderzał, ale efekt był podobny. Na lewym skrzydle walczyli raz za razem Gavi i Aleix Vidal i sędzia musiał często używać gwizdka. Na szczęście kartki trzymał w kieszeni.

W 37. minucie świetnie przedostał się skrzydłem Gavi i dośrodkował wprost pod nogi Adamy, który uderzył z całej siły, ale wprost w Diego Lópeza. Chwilę później głową strzelał Ferran Torres, jednak nie trafił w bramkę. Kiedy Barça kontrolowała spotkanie, dość nieoczekiwanie Espanyol wyrównał. Zza pola karnego świetnie uderzył Darder, a piłka wylądowała w siatce. Goście od razu ruszyli znów prawym skrzydłem i kolejne dośrodkowanie Adamy tym razem dotarło do Ferrana Torresa, ale ten znów nie trafił. W doliczonym czasie oglądaliśmy jeszcze jedną ładną akcję Traoré zakończoną dobrym dośrodkowaniem - znów bez efektu w postaci bramki. Tym samym po pierwszych 45 minutach mieliśmy remis.

W przerwie boisko opuścił Araujo, który doznał urazu. Jego miejsce zajął Éric García. Tymczasem pierwszą akcję ofensywną w drugiej połowie przeprowadził nie kto inny, tylko Adama, przy czym efekt dośrodkowania znów był dalece niezadowalający. W 56. minucie Barça znów zaatakowała prawym skrzydłem, ale z akcji nic by nie wynikło, gdyby piłki nie przejął Gavi, a następnie umieścił piłkę w siatce. Niestety po interwencji VAR sędzia trafienie anulował - spalony Frenkiego de Jonga. Chwilę później Holender opuścił boisko, a jego miejsce zajął Aubameyang. Tymczasem fatalny błąd w 65. minucie popełnił Éric García, a De Tomas nie zmarnował nieoczekiwanej szansy i to Espanyol wyszedł na prowadzenie.

Na ostatnie 20 minut na boisku zameldowali się Nico oraz Dembélé, zmieniając Albę i Gaviego. Xavi postawił zatem wszystko na jedną kartę. Gra się bardzo zaostrzyła i było sporo przerw. W 85. minucie oglądaliśmy kolejną akcję indywidualną Adamy i dośrodkowanie bez finalizacji. A czas uciekał i coraz trudniej było wierzyć, że uda się zdobyć choćby punkt. W ostatnich minutach na boisku pojawił się jeszcze Luuk de Jong i było jasne, że Barcelona będzie grać już bardzo prosty futbol. Tymczasem po czerwonej kartce w końcówce za wymianę „uprzejmości” obejrzeli Piqué i Melamed, niejako wypełniając oczekiwania wobec derbowej rywalizacji. Chwilę później Adama posłał kolejne dośrodkowanie w pole karne, a tam tym razem znalazł się Luuk de Jong i znakomitym strzałem dał wyrównanie. Sędzia nie pozwolił już powalczyć gościom o zwycięstwo i Barcelona musiała zadowolić się punktem, który z pewnością nie satysfakcjonował również gospodarzy. 

Po dobrej pierwszej połowie wynik końcowy mimo wszystko pozostaje pewnym rozczarowaniem. Podopieczni Xaviego zaprezentowali sporo dobrego futbolu, ale indywidualny błąd Érica Garcíi i chaotyczne ostatnie pół godziny to już zdecydowanie nie jest to, co chcielibyśmy oglądać. Oby Ronald Araujo wrócił już na mecz z Napoli w Lidze Europy.

RCD Espanyol: Diego López, Aleix Vidal (min. 89, Calero), Cabrera, Sergi Gómez, Pedrosa, Bare (min. 62, Morlanes (min. 70, Fran Merida)), Herrera, Darder, Vilhena (min. 61, Melamed), Puado, De Tomas.

FC Barcelona: Ter Stegen, Dest, Piqué (min. 46, Éric García), Araujo, Jordi Alba (min. 72, Dembélé), Busquets, Pedri (min. 89, Luuk de Jong), Frenkie de Jong (min. 62, Aubameyang), Gavi (min. 72, Nico), Ferran Torres, Adama Traoré.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Po raz kolejny sprawdziło się stare piłkarskie porzekadło, że derby Katalonii rządzą się swoimi prawami. Do samego meczu podchodziłem z dużym spokojem mając nadzieję na dobre widowisko z naszej strony po ostatnim zacnym zwycięstwie nad Atletico. Niestety trochę się zawiodłem bo nie zobaczyłem tego czego oczekiwałem. Jednak szczęście było z nami do samego końca i wynik uratował nam gracz ,którego większość już dawno spisała na straty. Bardzo martwi mnie postawa wracającego po kontuzji Garcii, który zawalił nam bramkę prezentując katastrofalny poziom po wejściu na boisku. Oczekiwałem również zdecydowanie więcej od Ferrana. Ciekaw mnie również ile czasu zajmie wejście na odpowiedni poziom Aubameyangowi? Tak czy siak trzeba cieszyć się z tego cennego punktu bo byliśmy naprawdę blisko porażki w wielkim szlagierze z odwiecznym rywalem z Barcelony. Teraz czas na odświeżenie umysłu i wracamy na czwartkowy hit z Napoli!

Ferran na 9 się nie nadaje, na skrzydle zbyt wolny i mało przebojowy, przypomina Griezzmana, Adama wypożyczony wciąga go nosem. Wygląda że pierwszy definitywny transfer Laporty będzie wtopą.

Oczekiwania po meczu z masyckimi atletami były spore ale jedna jaskółka wiosny nie czyni. Trudno było oczekiwać ze teraz juz wszystko hurtowo będziemy wygrywać. Co do meczu to typowe derby mecz walki, dobrze ze walczyliśmy do konca.

Indywidualny błąd Garcii spowodował stratę bramki. Nie chcę go tłumaczyć, bo na tym poziomie wejście z marszu powinno być bezproblemowe. Spójrzmy na powtórkę, jak pięknie złamał linie spalonego. Pedri nie upilnował Dardera bo skoczył do asekuracji. Ogólnie dla mnie postawa zespołu na plus. W szczególności podoba mi się, że przestajemy odstawać tempem gry od przeciwnika. Nie zapominajmy, że drużyna wciąż jest w przebudowie, w składzie jest młodość a nie doświadczenie. Dajmy im czas. Było kilka fajnych i szybkich akcji z pierwszej piłki. Osobiście widzę różnicę, dla mnie na plus.

"Sędzia nie pozwolił już powalczyć gościom o zwycięstwo i Barcelona musiała zadowolić się punktem, który z pewnością nie satysfakcjonował również gospodarzy."...gdyby tylko jeszcze doliczył choć te 20-25min...

Winę za wynik moim zdaniem ponosi nie tylko indywidualny błąd Garcii, pamiętajmy, że przy stracie pierwszej bramki to Pedri nie upilnował Dardera. Ale nie o to też mi chodzi. Głównym winowajcą jest ten balonik, który został napompowany po poprzednim meczu, a "zbyt szybka" bramka we wczorajszym meczu tylko go powiększyła. Od tej chwili mimo iż Barca "kontrolowała" spotkanie, to ich gra wyglądała tak, jak gdyby zakładali, że nie muszą się starać, że to będzie łatwy mecz, że wygrają 4 bramkami itd. Popełniali sporo prostych błędów, brakowało koncentracji. Szczerze mówiąc, myślałem, że stracona bramka zadziała na nich jak wiadro zimnej wody na pobudkę. A tym czasem, oni chyba kompletnie się tym nie przejęli.
Moim zdaniem tu potrzeba roszad. Kilku zawodnikom potrzebny jest mecz rozpoczęty z ławki.

Cóż, szkoda straconych dwóch punktów, ale mecz się podobał. To są derby, a takiej motywacji, jak wczoraj u Espanyolu dawno nie widziałem. Kilku bohaterów i kilku antybohaterów. O Pique posałem poniżej. Dziś czarny charakter, ale nasz czarny charakter i bardzo dobry mecz, choć na końcu poniosło. Pedri zdobył bramkę, kilka dobrych zagrań, ale jest jeszcze do poprawy. Adama również ma pewne mankamenty, ale zaangażowaniem to nadrabia z nawiązką. Dobry mecz Alby. No i nasz "Lucky Luuk"! Znowu nas uratował w tym sezonie.

Niewidoczni w ataku Ferran i Auba. Wiadomo, jeszcze muszą się rozegrać, ale nie powinni póki co zajmować miejsca w kadrze Luukowi i (tak, tak) Dembele. Kiepski mecz Garcii. Wiem, jest po kontuzji, ale przed kontuzją też nie przekonywał. Wiadomo, młody i wychowanek, ale czy perspektywiczny. Szczerze, wyżej cenię na ten moment obu Francuzów.

Gerard Pique żyje takimi meczami. Jego zaangażowanie, pasja, miłość do Barcy, niechęć do Espanyolu widziana na każdym kroku. Coś pięknego! :-)

Widzę ze wielu nie rozumie ze drużyna jest cały czas w przebudowie i w pracy złapania wspólnego rytmu w grze. To było proste ze jak wygraliśmy z Ateltico 4-2 to na drugi mecz taki Espanyol pykniemy 4-0. Z meczu naucz czy wygrany czy przegrany lub zremisowany wyciągaj aspekty do poprawy. W tym meczu wynik mógłby być korzystniejszy dla nas ale ważne ze nie jest przegrany!
VeB !

Zimny prysznic dla hurraoptymistów, którzy po Atleti nie potrzebują już Depaya czy De Jonga, a Traore stał się idolem. Co do ostatniego to zalecam ostrożność, bo wielu już takich było, którzy na początku grali super, a później optymizm się zmniejszał. Półtora dobrego meczu to dobry prognostyk, ale nadal prognostyk. Tym bardziej że wczoraj zagrał naprawdę średnio w wielu aspektach.
Ferran zapowiada się na kolejnego Griezmanna, który na 9 się nie odnajduje, a na skrzydło jest za wolny. Dobry w pressingu czy odbiorze i jakieś tam liczby da, ale Francuz jest zawodnikiem o niebo lepszym, ale też lepiej zarabiającym co chyba okazało się kluczowe. Do teraz nie wiem co Xavi chciał osiągnąć trzymając Torresa na boisku przez 90 minut.
Garcia nie był chyba gotowy na grę, fizycznie może tak, ale glowa nie nadążyła - pytanie czy to nie błąd trenera, który tego nie zauważył. Robicie z niego gówno, ale dzisiaj on, jutro przestanie zachwycać Adama i będzie to samo. Ale akurat to zostawiam Wam pod rozwagę :)

Trzeba podkreślić ponownie fakt,że w składzie nie powinno być Busquetsa! Na jego pozycję de Jong a wyżej Gavi,Pedro(chociaż ostatnio nie przekonuje i dokonuje złych decyzji na boisku pomimo gola to dużo złych zagran) a w ataku na skrzydłach Traore na środku Luuk de Jong i rotację na drugim skrzydle.Zadnych Busquetsow.Tak wiem wczoraj nie był aż tak tragiczny ale nie daje dynamiki,zwalnia.jest do odstrzału.

Ok. Wynik znamy, grę poszczególnych piłkarzy każdy z nas oceni po swojemu lecz to już za nami i zyje się tym co tu i teraz, a przed nami mecz z Napoli.
Czy Barcelona Xaviego ma szansę wyeliminować Napoli gdy w lepszych składach nie dawała rady Romie czy Juventusowi? Nie wiem. Wiem natomiast, że o ile tylko zagra Araujo to nasza drużyna ma całkiem dużą siłę rażenia, z tym z kolei, ze Napoli traci bardzo mało bramek
. W meczu z Napoli naszą szansą jest gra II linii. O ile ona opanuję środek boisk nie powinno być źle.
W jakim ustawieniu winna wyjść Barcelona?
Moim zdaniem jednak 1-4-4-2 z dwoma skrzydłami Dembele lewe, Traore prawe i wchodzącym do środka F.De Jongiem, a na podmęczonego przeciwnika, w miejsce Busqesta Luki de Jonga, z przesunięciem do tylu Frankiego. A zatem ja osobiście postawiłbym na sład:
Ter Stegen
Alves - Araujo - Pique - Alba
Pedri - De Jong - Busqets - Gavi
Traore - Dembele

Dest, L.de Jong, Nico, Torres, Neto

Przewidziałem wynik. Nie ma co oczekiwac za dużo, sezon przejściowy to sezon przejściowy i top4 to obowiązek i z tego będę zadowolony. Ważny i 1 punkt. :)

jak my wygrywamy z Atletico a remisujemy z RCD Espanyol to ja nie wiem co jest grane xD

Coraz bliżej usłyszymy #Xaviout... Trójkąt belbudzki ma się dobrze...

Gavi to jest taki trudny przypadek. Jak postawisz chłopa jako typowy sp to gość walczak jest i nie można mu odmówić braku zaangażowania i walki ale często aż się prosi o te kartki. Dać chłopakowi grać jako ofensywny pomocnik albo fałszywy skrzydłowy schodzący do pomocy. Stara gwardia cały czas gra pełne 90 minut dobrze ze chociaż lm i puchar oszczędzają naszych dziadków bo by było teraz tak jak z emerytami u białych. Też zajęciami przez carlo

Wzieliśmy odpady z Mch.City. Żaden z nich nie gra odpowiednio do poziomu FCB> Niestety jak zauważą ,że Traore ma tylko prawą nogę ,to też przestanie grać efektywnie. Póki co Dembele jest niezastąpiony i powinien grać więcej. Na tą chwile razem z Traore na skrzydłach a Gavi do 2-giej linii z Pedro + Jong lub BUssi. Nico -jak Moriba ,za słaby na Barcę.Po co dziś trzymał do końca Torresa ,kompletnie - najgorszy dziś w FCB po koledze z City.

W listopadzie wszyscy mowili ze to sezon na przebudowe, żeby po prostu walczyć o TOP4. Tego sie trzymajmy, bo wiadomo coraz lepiej to wyglada ale troche chłodnej głowy w tym wszystkim ;)

Jak Araujo i Gavi po sezonie odejdą to doiero będzie płacz dzieci z LR

Garcia po raz kolejny dał przykład tego że nie nadaje się do zespołu z topu ... po prostu psycha siada. Adama naprawde przekonuje i śmichy chichy na temat jego muskulatury po mału powinny odchodzićdo lamusa bo on naprawde fajna piłke gra. Luuuk. ten Pan po prostu jest pewnym symbolem. w Erze gdy Barcelona jest na dnie już chyba 2 raz nam tyłek ratuje. Mam nadzieje że te wszystkie śmichy chichy na jego temat ustaną bo na ten moment to ON ZATRZYMAŁ BEKĘ ESPANYOLU na nasz temat jaką by mieli gdyby to wygrali. Pedri na plus Gavi super. Arauyo nigdy nie powinien był schodzić - z kontuzją by sięlepiej zachował niż parodysta Eric. Ferran i jego brak liczb mnie nie boli. Chłop się wcześniej czy później odnajdzie ... widać że ma ciąg.

Gaurdiola wiedział co robi, pozbywając się tego szrotu (garcii). Dest w końcu na +, Traore dzik! Sytuacje są, mentalność zdecydowanie na plus - widać znaczącą poprawę względem Rudego. Wyniki w końcu przyjdą, ale niech wreście przestanie Xavi wystawiać w podstawowej 11 Busquetsa...

Tak po mojemu Koło 60 minuty powinien Xavi:
Zdjąć Gaviego Pedriego i Ferrana a wstawić Dembele nico i Aube bo Busquets jest nie tykalny dla Xaviego więc o nim nie wspominam.
Życie pokazuje że zarówno pedri Gavi nie dadzą rady zagrać 90 minut na wysokim poziomie dlatego więc powinni być że sobą rotowani.
Miejmy nadzieję że Araujo nic poważnego się nie stało bo będzie kiepsko z obroną.

To był jakiś zwykły Putanyol, a zaraz będzie Napoli. Z Ericiem i Busem będziemy jak taran...

Halo halo
A gdzie są te wszystkie Pany które wieszały psy na Traore? ????
Aaa. No tak.
Teraz Auba zły.
Wcześniej LdJ .
I tak w kółko
VeB


Komentarz usunięty przez użytkownika

Chciałbym zobaczyć opinię użytkowników, którzy znają się na piłce i powiedzą że Adama Traore zagrał bardzo dobry mecz. Wiem, że dzieciaki się rajcują bo ma bicki i szarpie w prostym stym stylu niczym skrzydłowy z Championship, a nawet rozumiem że asysta cieszy, ale Guardiola, Klopp czy Nagelsmann udusiliby go za kilka sytuacji boiskowych już w pierwszej połowie. Mam mieszane uczucia co do dzisiejszego spotkania bo zaczynam widzieć demony z Wolverhampton - 500% okazja z pierwszej połowy, gdzie mogło być 2:0, a uderzył siłowo to kryminał - mógł zrobić absolutnie wszystko. Brawa za asystę, ale nie wykorzystanie takiej okazji nie przystoi zawodnikowi w jego wieku.
PS: nie chcę pastwić się na Garcii, ale to też nie do końca jego wina - to zawodnik do grania meczów, gdzie Barcelona dominuje totalnie rywala, a SO bardziej rozgrywają piłkę niż bronią - błąd przy golu to wielbłąd - takie rzeczy zostają w głowie na długo.

Garcia popada w spiralę Coutinho, a nie przyszedł z bagażem 120 mln. Może i dobry gość, ale taki brak zaufania do siebie, niepewność, że powinien pożyczyć szamana od Umtitiego, tylko stosować na głowę nie na nogi.

Tak czytam te komentarze i stwierdzam, że sami fachowcy i eksperci tutaj są. Występuje ktoś jutro w Hola La Liga? Haha :)

Traore robi robotę, Ferran powinien byc szybko zmieniony,bo nicnie wnosił,Busi ławka jednak. Jest nadzieja w młodych. Bedzie dobrze.

Wszystko co mówili o Traore sie zgadza. Biega jak oszalały i silny jak tur, ale wykonczenie i pojedynki 1vs1 to słabo.

Traore miał dzis tyle dobrych dośrodkowań, ze Luuk, strzeliłby z nich 3 gole, gdyby grał od początku :)

Xavi zamiast promować hiszpańskich grajków niech zacznie skład dobierać zgodnie z logiką, zamiast Gaviego na lewym skrzydle powinien grać Dembele. A na ławce siedziało dwóch napastników ( Aubameyang i Luuk) w zamian na szpicy biegał bezproduktywny Ferran...Gavi musi grać w środku i niestety któregoś z dwójki Busquets, FDJ trzeba na ławkę posadzić.
konto usunięte

Znowu Xavi kolegę na boisku zostawił zamiast go na ławkę wyjebać.

Szybko im wybili z głowy walkę o mistrzostwo... po co w ogóle tak gadać po jednym meczu który im wyszedł ze słabym Atletico...

Wynik nie najlepszy ale mecz Mi się przyjemnie oglądało. Na wielki plus Gavi i Traore.

mając tylu zawodników z linii ataku nie powinien stawiać tam Gaviego, który robi postępy ale to nie skrzydłowy, z takim zespołem jak Espanyol powinniśmy wyjść z trzema napastnikami.
Zarówno pedri jak i gaci nie wytrzymują całego meczu na odpowiednim poziomie.
Moim zdaniem będę było zdjęcie z boiska FdJ, powinien zejść ktoś z dwójki Gavi/Pedri.
Adama powinien dostawać piłkę będąc bardziej z przodu by w trakcie pojedynku wchodzić w pole karne, zespół powinien tak się przesuwać by dawać mu więcej przestrzeni.
LdJ pokazuje że umie grać głową tylko musi dostać odpowiednią piłkę.

Po tym meczu z Atletico obawiałem się że następny już nie będzie taki dobry ale się myliłem bo Barcelona w moim odczuciu zagrała naprawdę dobry mecz tylko wynik się nie zgadza błędy indywidualne zaważyły na wyniku . Problemy się zaczeły kiedy Araujo musiał zejśc z boiska bo ( cóż za zaskoczenie doznał kontuzji ) wchodzi ten chłopczyk Ericzek Garcia i robi dramatyczny błąd po którym tracimy bramkę i musimy gonić mimo że graliśmy naprawdę dobrze mecz mieliśmy pod kontrolą byłem pewny że zaraz strzelimy na 2-1 no i strzeliliśmy tyle że był spalony no i później dalej to dobrze wyglądało atakowaliśmy aż tu nagle jedna piłka za plecy obróńców albo gościa co udaje że jest obrońcą a tak naprawdę to defensywny pomocnik i brama przegrywamy . Dobrze że udało się wyszarpać ten remis bo na porażkę nie zasłużyliśmy bohaterem napewno Adama który znowu wyglądał świetnie i Luk De Jong który pokazał że warto mieć takiego napastnika na ostatnie 5 , 10 min kiedy trzeba dośrodkowywać a gra głową to właściwie jedyny jego atut który świetnie wykorzystał . Ogólnie mecz jak najbardziej na plus tylko wynik nie taki ...
konto usunięte

Co wy chcecie od xavigo wara od niego jak z atletico wygrali było wszystko ok a dziś już wam nie pasuje nie którzy z was to kretyni na dobre i na złe się jest kibicem

A niech Xavi eksperymentuje z ustawieniem. Niech szuka. A prawda jest taka, że zawsze będziecie krytykować co by nie zrobił. Xavi dobrze czyta grę, gdyby nie kontuzja Araujo wyglądałoby to inaczej. Wprowadził luka i gol. Garcia dał ciała. Niech xavi wyciąga wnioski. Ferran na 9 padaka? Niech go trener testuje. Ja w niego wierze. Derby z Espanyolem zawsze są ciężkie. A mecz z AM kosztował ich wiele sił. Czy jest obecnie lepszy zawodnik w środku pola od busiego? Nie. Stad xavi go wystawia. Licze ze zrobimy udane transfery i kadra nabierze jakości w każdej formacji. Póki co gramy tym co mamy.

Garcia jak dziecko we mgle, Busquets totalna porażka i kompletnie niezrozumiałe pozostanie niewidocznego Torresa z przodu, Adama dzik. I po raz kolejny... Przedłużenie kontraktu z Araujo jest aktualnie absolutnym priorytetem tego klubu.

Dzisiaj najbardziej bolą złe ruchy treneiro niestety zauważalny był chaos. Poczekajmy Xavi wyciągnie wnioski wierzę w to, ze poukłada wszystko dobrze.

Patrząc obiektywnie nie jest tak zle ale moglobyc lepiej ale coz. Espanol to nie leszcze do bicia u siebie sa bardzo mocni. Wygrali z sociedad, remis z bilbao i wygrana z liderem tabeli Realem

Rezerwowy z średniaka z PL gwiazdą Barcy i ktoś tu mówi o podboju Europy i LL xD

Kolejny mecz i ciagle ci sami zawodnicy graja slabo tj. Frenkie De Jong, Garcia, Dembele, Dest.

Dembele przez 4 lata swojej gry nie pokazał tyle zaangażowania i umiejętności co Traore w tych 2 meczach . Garcia aahhhhh szkoda ze Umtiti ( gdyby nie szamany )jest do odstrzału , bo Garcija to może mu tylko buty czyścić. Jak się nie poprawi to będzie na sprzedaż , potrzebny jest Barcie topowy stoper , i to na już,

Już chyba każdy wie dlaczego u Guardioli grał rzadko....

No i widać ile są warte odpady z MC xD ale najważniejsze pompować balonik

Ten mecz idealnie pokazał że Auba totalnie nie jest nam potrzebny. Po co kolejny napastnik tego typu, gdy mam de jonga który potrafi wejść na gre wrzutkami. Lepiej byłoby w defensywę zainwestować bądź w kogoś za busquetsa który w szybszych meczach nie istnieje, popełnia bardzo dużo start i nie jest w stanie nadążyć za akcja

Garcia dziś to kryminał. Tak naprawdę to żadnej dobrej interwencji. Gość chyba jest w szoku że gra w Barcelonie. Adama mega pozytyw. Mam nadzieję że zostanie z nami na dłużej.

Kto ściągnął Erica Rudy czy Xavi ?
konto usunięte

Ładny mecz trochę brakowało szczęścia . Nie rozumiem czemu nie było karnego tam była ręka tak sama sytuacja jak z alba w pucharze króla . Barca na zawsze Barca Barca Barca

Jedną zmiana Xavi narobił sobie problemów. Zamiast zdjąć Ferrara i wpuścić Aube to zdjął Frankiego. Można mówić co się chce ale dziś dużo dawał w środku pola. Dawal spokoj i dominację w środku a po zdjęciu Frankiego powstał chaos i kopanina. Erik kryminał za bramkę. Ktoś pisał że Luuk powinien wcześniej wejść bo są wrzutki. Brawo dla tego Pana chyba cię Xavi usłyszał.

Powrót Jedi. Luuk.

Bardzo ważny 1pkt. Derby rządzą się swoimi prawami. Głębia składu, błysk Luuka i kolejny dobry mecz Adama Traore.
Szkoda Araujo , oby to nic poważnego.
Pierwsza bramka dla rywali strzal klasa swiatowa przy drugiej bramkarz bez szans. Eric Garcia niestety popełnił błąd. Za tydzien z Valencia bez Araujo i Pique?
Tak to jest Barca tak to jest ten cud!!

Zastanawiam się ile jeszcze musi spieprzyć Eric żeby przestał grać. Gość praktycznie w defensywie nie istnieje, każdy pojedynek przegrany, a co drugi mecz jak gra to popełnia motorkiem błędy. Może czas dać szansę Umtitiemu cholera chyba gorzej nie będzie. Xavi dzisiaj się nie popisał że zmianami, nie rozumiem dlaczego słaby Busi jest dalej podstawowym zawodnikoem

Przecież to jest dramat. Zamiast iść za ciosem po fajnym meczu z Atletico to my ledwo co remisujemy ze słabym Espanyolem.. Obrona nasza jest dramatyczna, co mecz praktycznie tracimy po dwie bramki. Xavi pcha na sile Gaviego na skrzydło, a tam powinien zagrać Dembele lub Auba.. Chyba pora już skończyć z tym kolesiostwem i grą Busiego w podstawowym składzie.

Niestety ale mecz zremisowany przez wiel(błąd). Winnych mamy 3 ludzi. Xavi że wpuszcza Erica który wraca po długiej przerwie, sam Eric który doświadczenie jakies tam zdobyl
No i wspaniały Stegen który przy golu RDT stał jak widły w gnoju. Inaczej nie da się nazwać. W tym momencie to daleko mu do VV. Barda ogólnie nie wyglądała źle. Intesywnosc i presing był.

Garcia …zostaje w lini z kolegami jest spalony 3 metrowy .. jednak się cofnął z napastnikiem … to się z nim cofa do końca i walczy bark w bark … a on łamie linie 3 metrowa ! Cofa się z napastnikiem i nagle zatrzymuje ! Piłka za plecy i finito.To jest amatorka 1 klasa !! Masakra

Xavi ma naprawdę nad czym myśleć po tym meczu. Przede wszystkim czy Ferran Torres to 9. Czy Gavi albo Pedri nie powinni grać na zmianę w środku kosztem skrzydłowego. Wg mnie Ferran na lewym ataku gralby lepiej niż na środku. Dembele jest ok jako joker. Luuk na ten moment chyba jest naszym nr 1 na pozycję 9. Eric Garcia znowu pokazał że Pep wiedział co robi oddając go do Barcy. Mamy wielu nowych, trzeba czasu ale na wyjeździe trzeba zacząć zdobywać 3 pkt.
Komentarz usunięty przez użytkownika