Czy Ansu Fati podda się operacji?

Dariusz Maruszczak

24 stycznia 2022, 20:35

AS, COPE, MD, RAC1, Sport

70 komentarzy

Fot. Getty Images

Dziś odbyło się spotkanie Ansu Fatiego i jego bliskich z FC Barceloną, ze szczególnym uwzględnieniem klubowych lekarzy, aby podjąć decyzję co do dalszego leczenia napastnika. Sytuacja wciąż jest bardzo niepewna, ale media generalnie zgadzają się co do przebiegu rozmów.

W spotkaniu brało udział około piętnastu osób, w tym rodzina piłkarza, agent Jorge Mendes czy wiceprezydent Rafael Yuste, i trwało nieco ponad godzinę, ale nie podjęto żadnej wiążącej decyzji, a Fati nadal ma wątpliwości co do dalszych ruchów. 19-latek miał poprosić o więcej czasu na przemyślenie sprawy. Barça nie zamierza Fatiemu niczego narzucać, jednak chce poznać odpowiedź najpóźniej jutro. 

Barcelona stanowczo doradza zawodnikowi poddanie się operacji, jako najlepszą metodę na definitywne pozbycie się kontuzji, unikając nawrotów. Zabieg miałby przeprowadzić światowej sławy chirurg Lasse Lempainen, specjalizujący się w tego typu urazach. Wcześniej z powodzeniem operował on Ousmane’a Dembélé. Barça argumentuje, że Fati za cztery miesiące byłby w pełni zdrowy, dzięki czemu mógłby spokojnie przygotowywać się do nowego sezonu wraz z kolegami i wdrożyć specjalny plan wzmacniania mięśni. Presja mentalna byłaby też mniejsza niż w przypadku powrotu na końcówkę obecnych rozgrywek.

Fati ma jednak dużą awersję do operacji po zabiegu łąkotki, który nie okazał się skuteczny. Według niektórych doniesień 19-latek musiał cztery razy iść pod nóż, a rehabilitacja trwała jedenaście miesięcy zamiast czterech. W przypadku wyboru leczenia zachowawczego Fati być może wróciłby do gry w ciągu 8-10 tygodni, ale ryzyko nawrotu kontuzji jest dość spore (specjalista ocenia, że 30% urazów ścięgna udowego wraca). Media uważają, że wychowanek jest zwolennikiem takiego rozwiązania, ale jeszcze nie poinformował klubu o swojej decyzji.

Jeszcze poważniejsze problemy zdrowotne miał inny młody piłkarz Barcelony Moussa Wagué. Prawy obrońca trenował dziś na murawie po raz pierwszy od 13 miesięcy. Na boisku ćwiczył też Éric García, który 16 dni temu doznał kontuzji, a jego absencja miała wynieść około 5 tygodni.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Wauge już wrócił? Fajnie, ciekawe czy coś z niego jeszcze będzie

Przecież wczoraj geniusze z redakcji pisali ze info pewne będzie dzisiaj, co się nagle stało?

Czy to już czas w którym możemy mówić o ansu Glassim?

Ciężko jest uwierzyć czy tez zaufać w coś co prędzej nie zdało egzaminu i ponownie zawiodło , mimo zapewnień osób specjalizujących się w tematyce kontuzji i pozostaje to w głowie mając ogromny wpływ na dalsze funkcjonowanie pourazowe. Moim zdaniem , powinien poszukać fachowców tym razem gdzieś indziej. Nie neguje umiejętności lekarskich osób które do tej pory prowadziły jego kontuzje , ale taka zmiana może naprawdę podbudować go mocno psychicznie co będzie miało duży wpływ na rekonwalescencję oraz na faktyczny długotrwały powrót do gry, tak zwane pozbycie się starych demonów. Często jest to główny klucz do sukcesy w danej sytuacji.

Mam nadzieję, że podda się operacji. Może mieć wątpliwości, nie dziwię mu się. Jednak ten sezon i jego końcówka może doprowadzić do niepotrzebnej presji jego gry. A tak to będzie może gotowy na nowy sezon, przygotowania przed sezonem, bez presji. A jeśli znowu mu się coś stanie, to będzie raczej koniec kariery. Chociaż ja jeszcze wierzę, że to nie będzie Dembele, bo Ansu nie wydaje się być takim nieogarem jak Dembele.

"i wdrożyć specjalny plan wzmacniania mięśni" Przecież oni powinni taki plan wdrażać dla każdego piłkarza, który awansuje z Barcy B, bo później jest zderzenie z przykrą rzeczywistością jak ich wszyscy przestawiają w dorosłej piłce jak chcą, a przy większej intensywności mięśnia "nie dają rady" ;)
konto usunięte

Możemy już szukać na jego miejsce. Nie sądziłem że można być jeszcze bardziej szklanym niż Dembele. Nie źle

I nagle się okazuje że Kowal miał rację to żeby sprzedać za 100 mln bo się okaże podatny na kontuzje i nie wie się jak się potoczy a się śmiali z niego

A nie można by zanim Dembele odejdzie części zamienne pobrać i z dwóch jednego złożyć?

Przestańmy się oszukiwać że ten chłopak będzie zbawieniem w ataku dla Barcy. Kontuzja za kontuzją, a co będzie za parę lat. Jaki pożytek z takiego piłkarza który zagra klika razy w roku. Widzę że tutaj niektórzy widzą w nim mega grajka który zaprowadzi Barce na szczyt. Proponuję zejść na ziemię. Nam jest potrzebny piłkarz który będzie dostępny cały sezon. Nie wiem ile jest teraz wart ale sprzedać jak będzie chętny a kasa będzie na innego piłkarza. Mam nadzieję że władze klubu pójdą po rozum i zrobią porządek z niektórymi piłkarzami

4 msc po kontuzji lakotki? 11msc to i tak szybko. Ja zanim zaczalem biegac minely 3 lata i 2 operacje...

Czy Ansu Fati pójdzie do kina?

Wierzę, że kiedyś pokona kontuzje i wespnie się na szczyt Barcelony, bo talentu odmówić mu nie można. Trzeba czekać a cierpliwość zostanie wynagrodzona

Szkoda że żaden dziennikarz nie porozmawiał z lekarzem specjalistą i nie połączył kropek związanych z całą historią problemów medycznych Fatiego - połączmy fakty:
1) kilka zabiegów łąkotki daje ryzyko kolejnych kontuzji samo w sobie. Wg mnie nie ryzyko a pewnoś jeśli miał 3/4 zabiegi i obawiam się że ta łąkotka będzie ciągnęła się za nim całą piłkarską karierę.
2) zachowawcze leczenie kontuzji mięśnia dwugłowego uda to kolejne problemy z nowymi kontuzjami oraz zwiększenie ryzyka urazów ścięgna udowego.
3) HIT dla nieogarów: jak myślicie - jak po problemach z łąkotką ćwiczy Fati, aby nie narażać się na kolejne problemy z kolanem? Nadrabia niedostatki i ograniczenia fizyczno-motoryczne właśnie wykorzystując w większym stopniu mięśnie ud i tak będzie robił już przez całą piłkarską karierę. Nie ma co wierzyć w zapewnienia piłkarza, klubu bądź otoczenia że problem łąkotki już nie istnieje - Fati uprawiając profesjonalny sport, jak nie obciążając kolana to musi obciążać mięśnie udowe w większym stopniu - alternatywne zwiększanie obciążeń na łydkę w piłce nożnej jest bezsensowne.
4) podsumowując - 19-letni chłopak nie jest autorytetem do podejmowania decyzji - trzeba skończyć z liczeniem na cuda i zaufać nauce. Niechęć nie może być czynnikiem decyzyjnym. Co da zachowawcze leczenie i szybszy powrót na boisko jeśli oszczędzając mięśnie udowe rozwali sobie do końca kolano lub oszczędzając kolano będzie miał kolejne problemy ze ścięgnami ud. Fati powinien iść pod skalpel - nie powtarzajmy historii Umtitiego.

Sprzedać zapomnieć , będzie kasa na Hochlanda :-)

Kompletnie mnie nie dziwi że nie chce operacji. Miałby 2 lata w plecy przez same operacje. W tamtym roku te operacje nic mu nie dawały i musiał je powtarzać bo problem wracał.

Jezeli Fati jest zwolennikiem zachowawczego leczenia to juz widze, ze jedynie ze wzgledu na brak cierpliwosci. Chce jak najszybciej wrocic do gry. Problem jest taki ze w dluzszym okresie moze zalowac.

Nie na temat, ale może mi ktoś powiedzieć, czemu jest teraz taka długa przerwa w meczach? Jakaś przerwa na kadrę...

Staram się nie patrzyć na tę sytuację pesymistycznie, ale wszystkie znaki na niebie podpowiadają ją mi, że będzie się to za nim ciągło latami.

Pytanie do tych, co znają się trochę na medycynie sportowej (jeśli mamy takich) albo chociaż mają doświadczenie w tym temacie:

Często słyszę, że piłkarze wolą unikać operacji, mimo że długoterminowo jest to znacznie pewniejsze rozwiązanie. Orientujecie się czemu? Nie chodzi mi tylko o Ansu, bo tutaj jednym z argumentów jest pewnie sytuacja z łąkotką, ale to nie pierwszy raz, kiedy to się spotyka.

No współczuję chłopakowi tej ciężkiej decyzji

Jak to mowia: jesli sie boisz, juz jestes niewolnikiem. Chlop mentalnie stracony.

Łooo panie 2 lata bez gry? 2 lata poważnych kontuzji w tak młodym wieku? Takiego modela jeszcze nie było nawet Dembuś tak się nie łamał. Szkoda, pewnie juz po chłopaku :(

Kupić jeszcze Hallanda i będzie tridente - Ansu-Dembus_Erling, złota karetka i złote kule

Ansu powinien się zgodzić,mięsień to nie staw i powikłań jest mniej .Poza tym może udałoby sie jakoś wykorzystać grę Dembele .Wiem ,że wszyscy wieszają na nim psy (ja powoli już też mam dość jego zachowań ,a tak naprawdę to jego menagera ,bo on jest za "głupi" żeby sam to wszystko obmyślił)ale póki co Ferran jest cienki, Luuk d Jong to żaden napastnik ,Depay był do d----y od początku (tylko gwiazdorzył).Dembel może i powinien pomóc by załapać się na pierwsze 4 miejsca w LL. Nie można -na złość Dembele karać kibiców -,nieobecnością w LM w przyszłym roku. W tym składzie nie będzie łatwo o 4 miejsce. Atak żaden ,obrona do bani ,tylko 2 linia na poziomie.

Aha czyli chłop już sobie wakacje urządził. Super podejście.

Tu już nie ma co zbierać, po chłopie.

I po chłopie, a miał być taki wielki.... żal chłopaka, pewnie winni lekarze bo to co się u nas dzieje to jest kryminał

Wg. nie powinien iść się na zabieg. Ma 19 lat, cała kariera przed nim, a młody organizm szybko się regeneruje. Jego kariera stoi po wielkim znakiem zapytania.

Masakra,mi szkoda chlopaka

Chłop już tydzień starcił na zastanawianiu się

Kolejny do szamanów będzie jeździł… prawda jest taka ze wrócił i wyglada jak kluska, nie dziwne ze szybko złapał uraz mięśniowy