Trzy punkty zdobyte w słabym stylu

Błażej Gwozdowski

23 stycznia 2022, 19:43

454 komentarze

Fot. Getty Images

Deportivo Alavés

ALV

Herb Deportivo Alavés

0:1

Herb Deportivo Alavés

FC Barcelona

FCB

  • 87' Frenkie de Jong 
  • Barcelona pokonała na wyjeździe Deportivo Alavés 1:0 i awansowała piąte miejsce w tabeli LaLigi
  • Decydujące trafienie zanotował Frenkie de Jong, wykorzystując przytomne zagranie Ferrana Torresa
  • Podopieczni Xaviego rozegrali słabe spotkanie i jedynymi pozytywami wydają się być punkty i brak kolejnych urazów w zespole

Dwie kolejne porażki w Superpucharze Hiszpanii z Realem oraz w Pucharze Króla z Athletikiem sprawiły, że nadzieje na udaną drugą część sezonu gwałtownie opadły. Na domiar złego kolejnego urazu doznał Ansu Fati, przez co kolejny sezon może już uznać za stracony. W meczu wyjazdowym z Deportivo Alavés Xavi musiał sobie zatem radzić bez Ansu, Memphisa i odsuniętego od gry Dembélé. Zabrakło także Gaviego, który pauzował za czerwoną kartkę z poprzedniej kolejki. W takiej sytuacji linię ataku utworzyli Ferran Torres, Abde i Luuk de Jong, a w pomocy Xavi postawił na Sergio, De Jonga oraz Pedriego. Jedyną zmianą w defensywie było zastąpienie Alvesa przez Desta.

Barcelona zaatakowała od pierwszej minuty, szukając przewagi na skrzydłach. Gospodarze szybko się jednak zorganizowali i dobrze naciskali pressingiem, utrudniając wyprowadzanie piłki. Spore problemy miał zwłaszcza Dest, który w pierwszych minutach dwukrotnie stracił piłkę, ale i Sergio zdarzyła się poważna pomyłka. Dopiero w 13. minucie z pierwszej piłki uderzył Luuk de Jong, ale w trudnej sytuacji nie zdołał skierować piłki w światło bramki. Był to jednak tylko wyjątek od reguły, bo Barça miała wciąż olbrzymie problemy w ataku. Ferran Torres i Abde nie potrafili zrobić przewagi na skrzydle, a Dest i Alba ograniczali się do rozgrywania piłki.

W 30. minucie Lejeune omal nie wpakował piłki do własnej siatki, a chwilę później głową uderzał Gerard Piqué. Niespełna dwie minuty później Barcelona miała okazję wyjść z kontratakiem, ale zakończył go przedwczesnym i niecelnym strzałem Ferran Torres. Najlepszą okazję mieli jednak gospodarze w 45. minucie spotkania, jednak Pere Pons uderzył wprost w Ter Stegena. Po tej akcji sędzia zakończył pierwszą połowę, która z pewnością nikogo nie zachwyciła.

Gospodarze rozpoczęli drugą połowę od optymistycznej próby uderzenia z dystansu, jednak bez zagrożenia. W 52. minucie kolejną doskonałą okazję zmarnował Pere Pons, choć presja Araujo także zrobiła swoje. Barcelona mogła wyjść na prowadzenie w 55. minucie, ale Frenkie de Jong i Ferran Torres przeszkodzili sobie w walce o piłkę. Coraz lepiej wyglądała gra na skrzydłach, gdzie pokazywali się Abde i Dest. W 63. minucie powinno być 1:0 dla gości, jednak Luuk de Jong pomylił się w idealnej sytuacji.

W 78. minucie Jason bardzo dobrze dośrodkował w pole karne, a Joselu uprzedził obrońców i uderzył na bramkę - na szczęście niecelnie. Coraz trudniej było oczekiwać jakiejś przemiany w Barcelonie. Po zejściu z boiska Abde i Luuka gra się nie poprawiła. Wreszcie w 87. minucie Alba dobrze wypatrzył Ferrana Torresa, a Hiszpan od razu podał do Frenkiego de Jonga, który pokonał Pacheco i dał prowadzenie gościom. Sędzia doliczył trzy minuty i w ostatniej z nich jeszcze Ter Stegen musiał ratować trzy punkty Barcelonie. Na szczęście się udało i podopieczni Xaviego zwyciężyli. Do gry wciąż można mieć jednak bardzo dużo zastrzeżeń.

Alavés: Pacheco, Martin, Laguardia, Lejeune, Javi López, Pina min. 88, Moya), Escalante, Jason, Pere Pons (min. 72, Miguel), Rioja (min. 90+1, Méndez), Joselu.

FC Barcelona: Ter Stegen, Dest, Piqué, Araujo, Jordi Alba, Busquets, Pedri (min. 90, Lenglet), Frenkie de Jong, Ferran Torres, Abde (min. 71, Nico), Luuk de Jong (min. 84, Jutglà).

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

No to mamy porażki w dobrym stylu i wygrana w słabym, czyżby styl Valdka pojawił się w drużynie ;)

Pierwszy mecz w tym sezonie który opuściłem, ze względu na wyjazd. Choć patrząc na komentarze chyba nie było ciekawie. Najważniejsza są 3 pkt teraz nie możemy oceniać stylu, na razie niech młodzi się ogrywają i próbują zdobyć jak najwiecej zwycięstw, styl ocenimy za rok.

"Był to jednak tylko wyjątek od reguły" - a jaka to reguła miała tutaj zastosowanie?

Napoli przy takiej grze ich rozjedzie. Czemu Balde nie dostaje szans? jak dla mnie to Martin powinien dostawać tyle samo minut co Luuk, rotacja jest ważna, Pedri umie namieszać, ale trzeba go oszczędzać. Dest nie potrafi piłki przyjąć, jak on ma grać na najwyzszym poziomie?

konto usunięte

Warto zauważyć że gdyby nie odbiór i szybkie podanie Busquetsa to by tych 3pkt nie było.

Dziwne to wszystko. Grają dobrze i źle zarazem.

Mamy wygraną i teraz można odpoczywać :)

Jak na moje oko to brakuje osobowości, gwiazdy. Był Griez, Suarez i Messi to był przepych. Teraz nikt nie ma takiego charakteru, zadziorności.

Lepiej zdobyć 3 punkty w słabym stylu niż przegrać w pięknym stylu.
Kto hejtował Busiego przed meczem?

Ufff… ten mecz to chyba pierwszy, który chyba Xaviemu można mieć za złe.
Totalny i absolutny rzyg…

Plus chyba taki, że na zero z tyłu no i Frenkie strzelił gola - może mu to pomoże.
Komentarz usunięty przez użytkownika

Dobrze , że udało się wygrać bo z tak słabo grającym przeciwnikiem nie wygrać tego meczu to był by wstyd szczególnie że potrzebujemy teraz punktów jak tlenu . Ogólnie mecz dramat z obu stron dlatego dobrze że się skończył.

uff udało się. Ale nawet jak było dobrze to zawsze mecze z Alaves należały do trudnych. Cieszę się że wygraliśmy i jedziemy dalej po Top4.

Ten ferran za 50 baniek grał coś czy tak kupili żeby kogoś kupić nieważne czy dużo czy nie

My potrzebujemy kogoś kreatywnego do środka pola , kto nie boi się ruszyć z piłką do przodu lub posłać prostopadłego podania . Kogoś pokroju Kevina DeBruyne z MC . Skrzydła też jakoś bez polotu . Ogólnie cieszą 3pkty , ale mecz do zapomnienia .

Mecz do zapomnienia ale ważne 3pkt Alba ale aktor lekki kontakt i zwijanie jakby mu coś urwali hehe Alba się skończył wraz z odejściem Messiego

dwa punkty do Relu odrobione:P

Najważniejsze że mamy 3 punkty.Teraz przerwa i Atleti na Camp Nou...;)

No cóż, dawno takiego paździerza nie widziałem. Są mecze do zapomnienia, ale mam wrażenie ze akurat tego meczu nie będę jak na złość umiał wymazać z pamięci. Nie ma w ogóle zawodnika, którego można by było dzisiaj wyróżnić. Jedyny wniosek, który mam po tym meczu, ze nie mamy w ogóle szybkości, zwrotności ani błysku.

No nic, są 3 punkty więc nie ma co panikować.
Martwi trochę zjazd i (chcę się mylić) brak pomysłu i elastyczności Xaviego.

Krótki opis meczu. "Kotlet z psa, trzeciej kategorii, pomielone razem z budą" Dobranoc! (Choć przypuszczam, że część zasnęła już w trakcie meczu).

Gavi wraca w następnym meczu? Bo Pedri chyba jeszcze nie jest gotowy na 90 minut...

Moim zdaniem Frankie nie zagrał wcale źle dzisiaj, oczywiście szału nie ma ale na tle zespołu Widzialem u niego zaangażowanie, odbiór i granie do przodu. Lepiej niz ostatnio co nie znaczy że nie ma czego poprawiać.

Trzeba iść na stronę realmadryt.pl lub atletico.org lub coś innego . Rzygać się chce jak czytam te wypociny. Po co płacimy 2-3-5 mln euro Xaviemu skoro wszyscy wiedzą lepiej. Czemu ten a nie ten, czemu ten wchodzi a ten nie wchodzi. Po co nam sezonowy? Realowi idzie lepiej, City super gra, Bayern Roberta jest nie do zatrzymania. Idźcie tam. Tu nie ma już Leo i innych. Wrócimy …kiedyś, albo wierzycie albo zmieńcie barwy ( nikt płakać nie będzie) a kurde jednak wygraliśmy ? Wooow jest super. Do następnego meczu, do 80 minuty, aż będzie 0:0.

Pedri, F. de Jong, Dest, Ferran - koszmarny występ. Nie dosyć, że praktycznie nic nie kreują za co są odpowiedzialni to jeszcze odnotowują straty na poziomie zawodów na orliku. Dodatkowo zero jakiejkolwiek taktyki w ich grze. Co druga strata to groźna kontra, bo nasze młode gwiazdki odpuszczają krycie.

Tak trochę jakbym sobie poszedł w poniedziałek na oldboyówxD

DRAMAT w telegraficznym skrócie.

Fajnie się bawię czytając komentarze gimbusów którym mama kiedyś kupila koszulkę Messiego i teraz nie mogą odnaleźć się w innej rzeczywistości

Bez tego nieszczęsnego Dembele, ofensywa wygląda fatalnie!

Dlaczego graliśmy w dziesięciu?

Alba uderzył gościa w twarz, po czym sam chciał się złapać za swoją, ale zdążył się zorientować, że to nie jego gęba i chwycił za co innego. Co za mongoł.

sa dwa punkty ,bylo widac zmeczenie po pucharze czwartkowym ,Real dzisiaj tez slabiutko gral

Mecz do opisania jednym słowem DNO

Valverde wrócił. Najgorszy gracz obok Desta strzela bramkę i uznany zawodnikiem meczu. Kurtyna. Żenujący styl. Wracamy na stare tory... Niestety. Jedyny plus to 3 pkt i pewny Pique.

mecz do zpomnienia.
Arujo jedyny gracz dziś na poziomie Barcy.
Alba teatr straszny.


Komentarz usunięty przez użytkownika

No i dobrze, nie przyfrajerzyli z ogórkami, jak Real dziś.

Mecz do zapomnienia, ale oby ta bramka była punktem zapalnym do odbudowy Frenkiego

Ter Stegen też jebnie... widział że ich bramkarz wyszedł to mógł spróbować strzelić do pustej bramki na 2:0 to on się kładzie kurw.. jaki dzban

Mecz do zapomnienia, jeden plus do 0 z tyłu, i dziękuję dobranoc.

Koszmarny mecz, fartowne 3pkty.

Ale męczarnia... W ogóle nie rozumiem czemu nie próbowali strzelać zza pola karnego.

Jeszcze róg.
Jeszcze strach
Komentarz usunięty przez użytkownika
Komentarz usunięty przez użytkownika

Busi I Jordi dzięki za trzy punkty!

Lo kurla klementyna.... zapachniało kumanem

Jeszcze dają radę spier....ć!

jest defensywka

60% tej bramki to robota Busiego.
Komentarz usunięty przez użytkownika

Teraz zmiania Pedriego. Jest po kontuzji i oddycha już dawno rekawami

Brawo Bussi. Kluczowy odbior i po tym gol

Teraz tylko a w naszym przypadku to aż nie stracić

Jeszcze nas przycisna i zremisujo
Komentarz usunięty przez użytkownika

1 strzał na bramkę, 1 gol. Skuteczność jest.

Potrzebujemy zrywnego skrzydłowego jak Vinicius w Realu, najlepszym kandydatem byłby Antony. Nie rozumiem dlaczego się Nim nie zainteresują. Wróciła by ta brazylijska magia.

To będzie niesprawiedliwe zwycięstwo

A już spałem xd