Barcelona rozpoczęła nowy rok od zwycięstwa na wyjeździe z Mallorcą. Nie przeszkodziły nawet problemy kadrowe i bez 17 zawodników zespół zdołał wywieźć z Balearów komplet punktów. Przed meczem przeciwko Linares w Pucharze Króla sytuacja poprawiła się tylko nieznacznie - do drużyny dołączyli Dani Alves, Busquets, Alba, Dembélé oraz Frenkie de Jong. Wypadł natomiast strzelec jedynej bramki w rywalizacji z Mallorcą, Luuk de Jong. Xavi zdecydował się na ustawienie z trójką nominalnych stoperów, a także Danim Alvesem i Jordim Albą na wahadłach. Środek pola stworzyli natomiast Nico, Busquets i Riqui Puig, a ponadto w składzie znalazło się miejsce tylko dla dwóch napastników na co dzień występujących w Barçy B: Iliasa i Jutgli.
Linares od początku ustawiło wysoki pressing, z którym goście mieli spore problemy. Już w 5. minucie gola na swoim koncie mógł zapisać Araujo, który uderzył głową po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Niestety piłka przeleciała obok słupka. W 18. minucie dobrą okazję miał Ilias, ale także chybił. Chwilę później gospodarze po raz pierwszy zagrozili bramce strzeżonej przez Neto i od razu było 1:0. Wystarczyło jedno dobre dośrodkowanie z prawego skrzydła wprost na głowę Hugo Díaza, a ten bez problemu pokonał golkipera Barcelony. W odpowiedzi skrzydłem przedarł się Ilias, ale będąc w polu karnym, niedokładnie odgrywał. W 24. minucie Nico uderzył zza pola karnego, jednak bramkarz Linares nie dał się zaskoczyć. Gospodarze mieli natomiast okazję po kontrataku, ale Araujo uniemożliwił oddanie celnego strzału. Barcelona grała wolno i niedokładnie, a szczególnie słabe spotkanie rozgrywał Riqui Puig. Tymczasem czas uciekał. W 43. minucie Puig miał na nodze doskonałą piłkę, ale fatalnie przestrzelił. Jeszcze przed przerwą na bramkę uderzali Éric García i Ronald Araujo - obaj niecelnie. Linares dobrze się broniło i zasłużenie zeszło do szatni prowadząc.
Xavi nie zamierzał czekać do końcówki spotkania ze zmianami. W przerwie na placu gry zameldowali się Piqué, Frenkie i Dembélé, a na ławce zasiedli Araujo, Ilias i Riqui Puig. Już po pierwszej akcji było blisko gola dla Barcelony, ale nikt nie zdołał przeciąć dośrodkowania Alby. Kolejne minuty to wciąż niemrawa gra gości, którzy z dużym trudem przedzierali się przez zasieki Linares. Z dystansu uderzył Dembélé, ale zbyt słabo i niecelnie. Chwilę później powtórzył jednak próbę i tym razem piłka wylądowała w siatce. W 65. minucie okazję miał Jutglà, jednak Razak sparował piłkę na rzut rożny. Barcelona szła za ciosem i mogła wyjść na prowadzenie już w 66. minucie, ale Nico źle przyjął piłkę zagraną w pole karne. Tymczasem Linares wpakowało piłkę do siatki po raz drugi, jednak sędzia trafienie anulował z uwagi na pozycję spaloną.
Barça wciąż atakowała i w 69. minucie dopięła swego. Jutglà ruszył lewym skrzydłem, wszedł w pole karne i uderzył bardzo precyzyjnie, nie dając szans Razakowi. Kolejny strzał był autorstwa Nico i choć trzeba pochwalić Hiszpana za uderzenie z dystansu, to efekt był daleki od oczekiwań. Gospodarze odpowiedzieli bardziej konkretnie, a piłka po strzale Carracedo zatrzymała się na obramowaniu bramki. W międzyczasie boisko opuścił De Jong po zaledwie 15 minutach gry, co wskazywało na jakiś uraz. Jego miejsce zajął Álvaro Sanz. W 78. minucie w poprzeczkę huknął Dembélé, a powtórki pokazały, że mógł w tej sytuacji poszukać mniej siłowego rozwiązania. Aktywny na skrzydle Alba wypatrzył w 88. minucie w polu karnym Álvaro Sanza, a Hiszpan szybko piłkę opanował i uderzył, niestety niecelnie. Barcelonie udało się jednak utrzymać skromne prowadzenie i awansować do 1/8 rozgrywek. O słabej grze długo pamiętać nie będziemy.
Linares: Razak; Perejón, Guerrero, Josema, Barbosa; Sanchidrián (min. 88, Luna), Rodri, Meléndez (min. 56, Carracedo), Carnicer (min. 56, Marin); Copete, Hugo Díaz (min. 70, Extaniz (min. 88, Castillo)).
FC Barcelona: Neto; Mingueza, Éric García, Araujo (min. 46, Piqué); Dani Alves, Nico, Busquets, Riqui Puig (min. 46, Frenkie (min. 74, Álvaro Sanz)), Jordi Alba; Ilias (min. 46, Dembélé), Jutglà.
Komentarze (265)