Kataloński Sport zastanawia się dziś, kto może wystąpić na pozycji "dziewiątki" w niedzielnym meczu Barcelony w Pampelunie z Osasuną po tym, jak kontuzji mięśniowej w tym tygodniu doznał jedyny zdrowy do tej pory napastnik, Memphis Depay.
Holender zakończył mecz na Allianz Arena w Monachium z Bayernem z kontuzją mięśnia i Barça staje do spotkania z Osasuną w cieniu wielkich wątpliwości, kto ma zagrać w miejsce Memphisa na El Sadar. Najbardziej naturalnym rozwiązaniem byłoby sięgnięcie po jego rodaka Luuka de Jonga, ale jak dotąd były napastnik Sevilli w ogóle nie liczył się dla Xaviego. Zagrał tylko kilka minut w starciu przeciwko Betisowi, kiedy to trener desperacko próbował odwrócić wynik 0:1 w ostatnim kwadransie. Luuk wszedł w 81. minucie za Abde, ale nie miał większego wpływu na przebieg meczu.
Z Luukiem de Jongiem w jedenastce Ousmane Dembélé mógłby odgrywać rolę prawego skrzydłowego. Na lewej stronie Xavi mógłby zdecydować się na kolejnego czystego skrzydłowego, jak Abde, czy na Gaviego. Nie można też wykluczyć Coutinho.
Inną opcją jest wystawienie Ousmane'a Dembélé na pozycji "dziewiątki". W zeszłym sezonie Francuz rozegrał bowiem kilka spotkań jako najbardziej wysunięty napastnik, ale w ustawieniu 3-5-2, które pozwoliło mu grać jako "9" z dużą swobodą. W systemie 4-3-3 środkowy napastnik ma dużo bardziej pozycyjną rolę, co działa na niekorzyść Dembélé. W ustawieniu 3-5-2 Francuz prezentował się nieźle, Koeman chciał go widzieć bliżej bramki, a Messiego nieco z tyłu. Za kadencji Xaviego Dembélé grał już na obu skrzydłach. W meczu z Bayernem wystąpił w pierwszej połowie na lewej flance, a w drugiej połowie - na prawej.
Jeśli Dembélé zagra jako wysunięty napastnik w spotkaniu przeciwko Osasunie, Xavi będzie mógł wystawić Abde jako prawego skrzydłowego i Gaviego na lewej stronie. Inną opcją jest gra z Dembélé jako "dziewiątką" i dwoma czystymi skrzydłowymi, jak Abde i Demir.
Wreszcie nie można też wykluczyć opcji gry z fałszywą "dziewiątką". Demir lub Coutinho byliby tu najbardziej odpowiednimi zawodnikami, ale nie są to piłkarze, na których do tej pory chętnie stawiał Xavi.
Komentarze (23)