Jean-Clair Todibo zalicza świetny start sezonu w Ligue 1 w barwach OGC Nice. 21-latek rozpoczynał w pierwszym składzie 15 z 16 meczów tej kampanii, prezentując bardzo wysoki poziom, szczególnie w ostatnim spotkaniu z PSG.
Jean-Clair Todibo regularnie zbiera pochwały, lecz środowe spotkanie przeciwko gigantowi z Paryża było prawdziwym pokazem umiejętności byłego zawodnika Barçy. Nicea wywalczyła na Parc de Princes bezbramkowy remis, przede wszystkim dzięki świetnej grze 21-latka, który przez cały mecz skutecznie utrudniał życie Kylianowi Mbappe, wspierając również bocznego obrońcę, a w kilku przypadkach udanie interweniował, blokując wszelkie próby wejścia w pole karne Leo Messiego.
- Na treningach broniliśmy inaczej, gdy przy piłce był Messi, ponieważ nie mogliśmy wyrządzić mu szkody. Trzeba było się nieco powstrzymywać, aby nie doznał kontuzji. Myślę, że mnie rozpozna. Musimy być wyjątkowo uważni, gdy będzie przy piłce. Lubię bronić przeciwko niemu. To wielki pojedynek i wyzwanie dla mnie. Fakt, że zawodnik rzuca mi wyzwanie i ja mogę odwdzięczyć się tym samym, próbując odebrać piłkę, jest bardzo motywujący – mówił Jean-Clair Todibo przed meczem z PSG.
Barcelona kupiła Todibo w 2019 roku za milion euro od Toulouse. Dwa lata później otrzymała za niego od OGC Nice kwotę 8,5 miliona euro, która może wzrosnąć do 15,5 milionów euro, jeśli spełnione zostaną warunki umowy. Ponadto Barça zapewniła sobie procent od przyszłej sprzedaży obrońcy. Patrząc na rozwój 21-latka, nie można wykluczyć takiego sposobu wzbogacenia się przez Barcelonę. Według SofaScore po 13 kolejkach Ligue 1 Francuz był drugim najlepszym zawodnikiem rozgrywek, biorąc pod uwagę zawodników poniżej 21. roku życia.
- Niczego nie żałuję. Etap w FC Barcelonie to wielkie doświadczenie. Wiele nauczyłem się od Gerarda Piqué, Samuela Umtitiego, Clementa Lengleta… dało mi to wiele dobrego. Odkryłem bardzo, bardzo wysoki poziom. Nie otrzymywałem wielu minut, ponieważ rywalizowałem z wielkimi zawodnikami. Co więcej, trener Ernesto Valverde był pod wielką presją, którą nakładali na niego kibice. W takiej sytuacji normalne było, że stawiał na Gerarda Piqué a nie na niedoświadczonego 19-latka – przyznał Todibo.
- W Schalke nauczyłem się najwięcej z ludzkiego punktu widzenia. Dali mi wszystko, czego potrzebowałem. Potem niestety zamknęliśmy się wszyscy w domach i po powrocie do gry zabrakło mi pokory. Rozluźniłem się, nie uszanowałem ludzi, którzy mi zaufali. Przeprosiłem ich. Dużo się nauczyłem. Etapy w Barcelonie, Schalke i Benfice sprawiły, że stałem się nowym człowiekiem – zakończył.
Komentarze (33)