Ostatni taniec Gerarda Piqué z Xavim u sterów

Mateusz Doniec

15 listopada 2021, 10:00

As

23 komentarze

Fot. Getty Images

  • Wiele wskazuje na to, że Xavi może być ostatnim trenerem w karierze Gerarda Piqué
  • Pewne jest, że 34-latek chce zakończyć karierę w Barcelonie, lecz nie chce tego robić jako zmiennik
  • Pojawiają się wątpliwości, czy środkowy obrońca znany ze swoich specyficznych relacji ze szkoleniowcami będzie przestrzegał zasad 41-latka i ograniczy swoje działania pozaboiskowe

- Zakończę karierę w Barcelonie. To jest pewne. Nie zaakceptuję natomiast odejścia na emeryturę jako zmiennik. Jeśli będę siedział na ławce przez ostatnie trzy miesiące sezonu, niech będzie, ale cały rok w roli zmiennika? Nie, nie mam na to ochoty - deklaracja Gerarda Piqué w wywiadzie dla El País przed El Clásico nabiera na znaczeniu wraz z przyjściem Xaviego do Barçy. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z przewidywaniami, to 41-latek będzie ostatnim trenerem w karierze środkowego obrońcy.

Piqué i Xavi dzielili szatnię przez siedem lat, dopóki pomocnik nie zdecydował się odejść po finale Ligi Mistrzów w Berlinie. Ciekawie będzie zobaczyć, jak środkowy obrońca spojrzy na nowego szkoleniowca po tym, jak w trakcie swojej kariery był trenowany przez prawdziwe tuzy, a zwłaszcza przez Sir Alexa Fergusona, Vicente Del Bosque, Pepa Guardiolę i Luisa Enrique. Z drugiej strony Piqué miał też takich trenerów, jak Víctor Fernández, który podczas wypożyczenia do Realu Saragossa pomógł mu w rozwoju.

Relacje Piqué z trenerami zawsze były bardzo specyficzne. - Wynająłem mieszkanie Sir Alexa, kupiłem królika i zniszczyłem jego dom. Królik pogryzł wszystkie krzesła, dosłownie wszystko. Kiedy odszedłem, zadzwonił do mnie pewnego dnia oburzony - mówił Piqué w filmie dokumentalnym "Matchday". Poza tym jednak Gerard wiele się nauczył od legendarnego Szkota, który mimo wszystko wolał stawiać na Vidicia oraz Rio Ferdinanda i pozwolił na powrót katalońskiego stopera do Barçy.

Piqué miał świetne relacje z Guardiolą, który uczynił go jednym z najlepszych środkowych obrońców na świecie, ale w sezonie 2011/12 nastąpiło załamanie. Można powiedzieć, że ich relacja w ciągu ostatniego roku Guardioli na Camp Nou miała kilka interesujących momentów. Piqué nie był i nie jest łatwym zawodnikiem do prowadzenia również ze względu na działania wokół futbolu, które w swoim czasie przerosły trenerów, którzy tak jak Luis Enrique czy Ernesto Valverde uwielbiają porządek i spokój. Z baskijskim trenerem u sterów wyszła na jaw kolejna anegdota, kiedy to piłkarze poprosili o pozwolenie na nocne wyjście podczas przedsezonowego tournée. Valverde nie był zbytnio rozbawiony. - Wiedziałem, że i tak to zrobimy - śmiał się Piqué, opowiadając historię. Valverde ostatecznie zaakceptował prośbę. Jedną z osób, które najbardziej chroniły i obdarzały uczuciem Gerarda, był Vicente Del Bosque, który zawsze bronił go w czasie jego gry dla drużyny narodowej.

Piqué i Xavi nie są bliskimi przyjaciółmi. Kiedy Xavi mówił na swojej prezentacji o zasadach i o tym, że piłkarze muszą być bardziej profesjonalni niż kiedykolwiek, wszyscy pomyśleli o środkowym obrońcy ze względu na jego pozaboiskowe biznesy związane m.in z firmą Kosmos czy z Pucharem Davisa. Powstaje pytanie, czy pomysł Xaviego pasuje do tego, w jakim momencie kariery sportowej znajduje się Piqué i czy jest on gotów podjąć ten ostatni wysiłek, by pomóc swojemu byłemu partnerowi z boiska w walce o odbudowę klubu. Na razie kataloński obrońca mógłby zrezygnować z wyjazdów do Madrytu podczas Pucharu Davisa, aby dać przykład i pokazać, że nie ignoruje wypowiedzi trenera, który ma, co ciekawe, tych samych przedstawicieli sam Piqué.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (23)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze